REKLAMAHELIO - Baner Główny - Bakaliowe Kieszonkowe (18-29.09.2019)
Maciej Tomaszewski, prezes The Lorenz Bahlsen Snack-World

Maciej Tomaszewski, prezes The Lorenz Bahlsen Snack-World (fot. materiały prasowe)

Maciej Tomaszewski, prezes The Lorenz Bahlsen Snack-World w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl przyznaje, że niedawny raport UOKiK nt. podwójnej jakości żywności "wywołał gorące emocje, ale też wzbudził duży niesmak po stronie producentów". Zarazem szef producenta przekąsek zapewnia, że "nie ma czegoś takiego, jak podwójne standardy jakościowe żywności".

REKLAMAEDENRED - eBook - Belka w artykułach (16-24.09.2019)

Czy w Europie istnieje problem podwójnych standardów żywności?

Zgodnie z naszą wiedzą, takie zjawiska nie występują na szeroką skalę. Większość graczy na rynku dostosowuje swoje produkty do lokalnych wymogów: sytuacji rynkowej oraz potrzeb konsumenta. Zrozumiałe jest, że konsumenci w różnych krajach w Europie preferują inne smaki produktów, czy formaty opakowań. Obowiązkiem producentów jest wyjść naprzeciw ich potrzebom. W efekcie następuje modyfikacja produktów, ale wszystko odbywa się z zachowaniem jakości i w ramach prawa, które obowiązuje wytwórców na terenie Unii Europejskiej.

Wspomniał pan, że to zjawisko nie funkcjonuje na dużą skalę. A zatem jaka jest jego rzeczywista skala?

Trudno to oszacować, tym bardziej, że nie ma jasnej definicji podwójnych standardów żywności. Według mnie jeśli nawet do takich działań gdzieś dochodzi, to są to niewielkie, marginalne zjawiska.

Przejdźmy do tematu raportu UOKiK nt. podwójnych standardów żywności, przygotowanego pod koniec 2018 r. W tymże raporcie pojawiły się trzy produkty firmy Lorenz Bahlsen. Postawiono zarzuty m.in. innego oznakowania czy składu produktów na rynku polskim i niemieckim…

Raport UOKiK-u był przygotowany na początku 2018 roku w oparciu o jeszcze wcześniejsze dane. Próbki produktów, które były brane do badania, pochodziły nawet z 2017 roku. Byliśmy wówczas na etapie zmian receptury produktów. Kiedy UOKiK publikował swój raport, nasze produkty miały już nowy skład.

Największą zmianą była całkowita wymiana oleju palmowego. Dzisiaj wszystkie przekąski Lorenza produkowane na rynek polski są wytwarzane na oleju słonecznikowym. Produkty, które pokazywał UOKiK, już w momencie publikacji raportu były oparte na oleju słonecznikowym, więc te zarzuty były niewłaściwie sformułowane. Chrupki Curly i Monster Munch sprzedawane w Polsce nie różnią się dziś niczym od tych sprzedawanych w innych krajach Unii. Jednocześnie w połowie 2018 roku rozpoczęliśmy proces eliminacji i wycofywania ze składu wzmacniaczy smaku i glutaminianu sodu. Proces ten zakończymy w pełni w 2019 roku.

UOKiK oprócz zmiany składu zarzucał także różną gramaturę chrupek, mimo tych samych wymiarów opakowań. Czy to się też zmieniło?

Różnice gramatur wynikają tylko i wyłącznie z wymagań i potrzeb klienta. W Polsce dominują mniejsze gramatury. Dla chipsów jest to przeciętnie 140-160 g, dla chrupek nieco mniej. W niektórych krajach UE, szczególnie w Niemczech, te gramatury są większe. Wynika to ze struktury handlu. Gramatura to jedno, a wymiary opakowań to drugie, bo jako producenci uważamy, że opakowania muszą być zunifikowane w Europie. Jednocześnie cena za kilogram naszych produktów w Polsce nie odbiega od cen w innych krajach Unii, lub jest nawet niższa. Muszę jednak zaznaczyć, że cena produktu na półce jest zależna od polityki cenowej detalistów oraz m.in. stawek VAT, które różnią się między poszczególnymi rynkami.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 3
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (5)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Paweł 5 3 miesiące temuocena: 100% 

    Wciskanie ciemnoty ubranej w piękne słowa. To jest w DNA tej firmy :-) Optymalizowali koszty przez lata żeby zwiększyć swoją marżę i pakowali najtańsze składniki byle zyski się zgadzały. To jest cała prawda.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~qwertyyyyyy 4 3 miesiące temuocena: 100% 

    Co za bezczelny typ

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~AW 3 3 miesiące temuocena: 100% 

    Jednolite standardy będą, ale tylko wtedy, kiedy Lorenz scentralizuje produkcję do krajów UE w Niemczech bez zakładania i zarządzania zakładami znajdującymi się poza Niemcami

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Aaaaaaaaaa 2 4 miesiące temuocena: 100% 

    Nigdy nie kupię waszych produktów, my nie preferujemy plastikowych paczek zamiast zawartości. Także właścicielka popisała się wiedzą co do wojny, majątek zbity na krwi powinien zostać zniszczony.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~dekster8181 1 4 miesiące temuocena: 100% 

    bredzisz gościu, czyli u nas olej palmowy to nasze preferencje smakowe, a w Niemczech smakuje im lepiej olej słonecznikowy??, tak samo jest z proszkami my wolimy słabiej piorące??

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony