REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)
Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK)

- Jednym z efektów działania ustawy o przewadze kontraktowej jest złagodzenie wojny cenowo-promocyjnej, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Wydaje się, że w sklepach jest nieco mniej promocji, co możne być wynikiem wprowadzenia ustawy i  co można wiązać z obawą przed łamaniem prawa - mówią w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Mark Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Piotr Adamczewski, dyrektor Delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Bydgoszczy, która odpowiada za przestrzeganie przepisów ustawy o nadużywaniu przewagi kontraktowej.

REKLAMAPurella - SuperSuple - Belka w artykułach (01-15.12.2019)

- Czy ustawa o przewadze kontraktowej realizuje pokładane w niej nadzieje przedsiębiorców? Liczba zgłoszeń nie jest duża, a wręcz mała w stosunku do wcześniejszych utyskiwań przedsiębiorców. Wydaje się, że realizuje się scenariusz wg. którego relacje w łańcuchu się „normalizują”.

Marek Niechciał: Staraliśmy się ściągnąć umowy supermarketów z dostawcami, tak aby dowiedzieć się, czy ustawa wywołała zmiany w relacjach między podmiotami. Z naszych analiz wynika, że relacje między nimi są cały czas przebudowywane i cywilizowane, dlatego przedsiębiorcy, szczególnie ci mniejsi czują się bezpieczniej.

Moim zdaniem, jednym z efektów działania ustawy o przewadze kontraktowej jest złagodzenie wojny cenowo-promocyjnej, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Wydaje się, że w sklepach jest nieco mniej promocji, co możne być wynikiem wprowadzenia ustawy i  co można wiązać z obawą przed łamaniem prawa. Wcześniej wielu producentów żywności „musiało” brać udział w promocjach, aby zwiększać sprzedaż. Dzisiaj dystrybutorzy sporadyczniej  proponują dostawcom udział w tego typu akcjach, a ci ostatni nie boją się odmówić udziału, jeśli nie widzą w tym korzyści dla siebie.

Czy wspomniana analiza umów handlowych między dystrybutorami a dostawcami pokazuje, że nowa ustawa wyeliminowała zapisy mogące godzić w interesy przedsiębiorców i producentów?

Piotr Adamczewski: Nie jest możliwa kontrola wszystkich branż jednocześnie, będziemy działali w poszczególnych obszarach. Będą działania bardziej szerokie, związane z pogłębioną analizą tak, jak na przykład w zakresie umów na dostawę mleka, czy buraków cukrowych.

Ustawa o przewadze kontraktowej miała naprawić brak równowagi w łańcuchu żywnościowym. Na czym Pana zdaniem polegał ten brak równowagi, i gdzie tych nadużyć było najwięcej? Mówiło się, że – ustawa - to ma być kaganiec na sieci handlowe i np. na opłaty półkowe, zawarte w umowach z dostawcami.

Piotr Adamczewski: Wskazywano, że oprócz typowych opłat półkowych dochodzi do różnego rodzaju innych nadużyć, jak nieterminowe płatności, jednostronnie niekorzystne zapisy w umowach. Co więcej dochodziło do wykorzystania skali działalności w stosunku do mniejszych podmiotów. Przepisy mają jednak zastosowanie nie tylko do sieci handlowych, ale zmierzają do ustabilizowania relacji między przetwórcami a rolnikami. Zasada swobody umów, z punktu widzenia wolnego rynku, pozwala silniejszemu lepiej prowadzić negocjacje. Z punktu widzenia gospodarki państwa ustawodawca dostrzega problemy z tym związane, gdyż zbyt dużo jest działań niekorzystnych dla słabszych uczestników rynku – upadają, albo obniżają jakość. To wszystko wprowadza zagrożenie dla zrównoważonej gospodarki żywnościowej i wymusza ingerencję państwa.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~?!? 1 ponad rok temuocena: 100% 

    no błagam... wojnę cenową największe firmy prowadza z utworzonego budżetu cenowego i żadne ustawy tego nie zmienią, skoro ładuje się setki milionów w reklamę telewizyjną to trzeba czymś je wypełnić niezależnie, czy jakiś zdesperowany dostawca da cenę, czy też postawi się i nie da to cena (traffic) musi być przyjmując przepisy o predatory pricingu trzeba było uwzględnić specyfikę krajowego rynku detalicznego i zastosować klauzulę opt out a nie w ciemno przyjmować parametr na którym zależało kolonizatorom tj. 40% udział w rynku powyżej którego obowiązują odpowiednie przepisy chroniące rynek niemiecki rząd potrafił zablokować w 2000 roku podobną wojnę którą wywołał wchodzący na rynek Walmart dewastując (psując) ich rodzimy rynek...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony