REKLAMARC Foods - baner główny - grudzień 2018

Niskie ceny skupu i wysokie koszty produkcji – to jedne z głównych problemów polskiego rolnictwa, wpływające także na jego kondycję finansową. Długi rolników, leśników i rybaków zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Długów sięgają 484 mln złotych, z czego 84 proc. przypada na gospodarstwa zajmujące się uprawą roli i hodowlą zwierząt. Na pieniądze od nich czekają przede wszystkim firmy windykacyjne oraz banki i firmy pożyczkowe. Statystyczny dłużnik z tej branży musi spłacić ponad 52 tys. złotych.

REKLAMAMAURENT (EVEROAD) - belka w artykułach - I etap - (10-25.12.2018)

(materiały prasowe)

Aż 92 proc. rolników wskazuje na rozmaitego rodzaju przeszkody, które utrudniają im prowadzenie biznesu – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Największą barierą, na jaką uskarżają się polscy rolnicy, są zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych. Tanieje mleko, jaja i mięso, a także rzepak i cukier. W rozwoju gospodarstw doskwierają im także zbyt wysokie koszty produkcji oraz niekorzystne warunki atmosferyczne.

Potwierdzają to eksperci z Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH podając, że w I kwartale 2018 roku koniunktura w polskim rolnictwie pogorszyła się. A to może mieć odzwierciedlenie w problemach finansowych gospodarzy. Widać to chociażby w zadłużeniu przedsiębiorców rolnych, leśnych i rybackich. Ich długi sięgają 484 mln złotych – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. 84 proc. tej kwoty przypada na rolników, 14 proc. na leśników, a długi rybaków to zaledwie 2 proc. W sumie z zadłużeniem boryka się 9 286 przedsiębiorstw. Średnia kwota długu przypadającego na jednego dłużnika to przeszło 52 tys. złotych. Statystyczny gospodarz zalega ze spłatą czterech zobowiązań.

– Przyczyn zadłużenia można szukać nie tylko w niskich cenach skupu płodów rolnych, których nie zrekompensował nawet wzrost cen ziemniaków i kukurydzy. Eksperci SGH podają, że zmniejszyły się też oszczędności gospodarzy. I jak rolnicy sami przyznają, będą się zmniejszać jeszcze bardziej. Co prawda, przełom roku był dla rolników momentem, w których część z nich postanowiła spłacić zaległe zobowiązania za pieniądze ze sprzedanych produktów rolnych lub inwentarza. Jednak w gospodarstwach zaczęły się przygotowania do kolejnego sezonu. A to oznacza ponowne sięganie po pożyczki czy kredyty. Rolnicy potrzebują pieniędzy na kupno nasion i sadzonek, nawozów oraz środków ochrony roślin, a w przypadku tych mniejszych na wypożyczenie sprzętu rolniczego. Niektórzy chcą też zmodernizować gospodarstwa i zainwestować w powiększenie inwentarza lub uprawiać ziemię na większej liczbie hektarów – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Najwięcej, bo ponad 40 proc. długu rolników, przypada na gospodarstwa mieszane, które zajmują się zarówno uprawą roślin, jak i hodowlą zwierząt. Nieco ponad 21 proc. łącznego zadłużenia to zobowiązania przedsiębiorców rolnych, którzy pomagają rolnikom w uprawie pól i zbiorze plonów (np. wynajem maszyn rolniczych, sianie i koszenie zbóż) oraz w hodowli zwierząt (m.in. opieka nad stadem, kolczykowanie zwierząt i strzyżenie owiec). 18 proc. długów rolnictwa przypada na przedsiębiorców, którzy zajmują się uprawą zbóż.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~gosianka 1 7 miesięcy temu

    Niestety ale można by się licytować, która branża ma gorzej...za to efekt jest jeden-trzeba być bardzo ostrożnym przy dobieraniu wspólników do współpracy. Ja już się teraz nie patyczkuję i sprawdzam przede wszystkim czy mają dobrą kondycję finansową i certyfikat Rzetelna Firma, wszystko można łatwo sprawdzić.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony