REKLAMATZMO - Bella - Baner Główny (28.05- 11.06.2020)

– Myślimy pozytywnie, że dzięki podjętym środkom ostrożności nie będziemy musieli ograniczać produkcji. Strach pomyśleć co by było, gdyby któryś z pracowników jednak zachorował – mówi w rozmowie z TopAgrar prezes Zakładów Mięsnych "Konarczak" Józef Konarczak.

REKLAMAFPP/CALPE_belka w artykulach_28.05-04.06.
Prezes Zakładów Mięsnych

Prezes Zakładów Mięsnych "Konarczak" Józef Konarczak (TopAgrar.pl)

Konarczak informuje, że w pierwszym i drugim tygodniu koronawirusa w Polsce firma sprzedaała o 100 proc. więcej towaru. - Na szczęście mieliśmy  zapas i mogliśmy zabezpieczyć naszych klientów. Nie podnosimy cen wyrobów, choć po tych szaleńczych zakupach detalicznych ceny półtusz wzrosły o 1 zł/kg – tłumaczy.

- Na razie myślimy pozytywnie, że dzięki podjętym środkom ostrożności nie będziemy musieli ograniczać produkcji. Strach pomyśleć co by było, gdyby któryś z pracowników jednak zachorował. Obawiam się, że przy naszej wielkości zakładzie zachorowanie nawet jednej osoby może spowodować całkowite zatrzymanie produkcji. To jest najbardziej pesymistyczny scenariusz. Dlatego robimy wszystko, żeby się zabezpieczyć- mówi prezes. Co robi firma, aby nie musieć zatrzymywać produkcji?

- Zapewniliśmy wszystkim pracowników, a jest ich ok. 70, środki dezynfekcyjne, rękawiczki i maski jednorazowe. Przeprowadziliśmy szkolenie i wdrożyliśmy procedury higieniczne w zakładzie i w sklepach oraz aby poza pracą nasi pracownicy pozostawali w domach. Nie mamy kontaktów zagranicznych, poruszamy się po rynku między trzema województwami: wielkopolskim, dolnośląskim i lubuskim – wylicza.

- Część jednorazowych masek udało nam się jeszcze kupić, a w tej chwili szyjemy maski własnym sumptem. Mamy w załodze krawcowe i korzystamy z ich pomocy. Codziennie rano kontrolujemy pracowników pod kątem infekcji. Ludzie podchodzą poważnie do aktualnych problemów i stosują się do wytycznych. Ograniczamy również kontakt pomiędzy pracownikami. Przed sklepami wywiesiliśmy informację, żeby do środka wchodziły pojedyncze osoby, a kolejka formowała się przed sklepem. Póki co widzimy, że wszyscy się do tego stosują – relacjonuje.

Więcej informacji i analiz o rynku producentów rolnych na TopAgrar.pl

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 54

  • 44
    BARDZO PRZYDATNY
  • 7
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Kontrahent 2 2 miesiące temuocena: 100% 

    Jeśli się poltusze bierze a nie płaci za nie jak to robi pan Konarczak to ceny można utrzymać na stałym poziomie

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Klops 1 2 miesiące temuocena: 100% 

    Brawo i dziękujemy

    oceń komentarz
do góry strony