REKLAMAJACOBS - PRIMA - Baner Główny (04-18.02.2019)

(materiały prasowe)

Według badania firmy IRi Worldwide, w Europie Zachodniej w 2015 roku nastąpiło zmniejszenie udziału marek własnych w rynku FMCG w porównaniu z poprzednim rokiem. Stanowią one 38,3 proc. sprzedaży pod względem wartościowym, natomiast ilościowym - 47,4 proc. Czy ten trend się utrzyma?

W Europie Zachodniej (Włochy, Hiszpania, Francja, Wielka Brytania, Holandia, Niemcy) największy udział marek własnych ma Wielka Brytania (51,8 proc.) w przeciwieństwie do Włoch (17,2 proc.). Francja posiada 34 proc. udziału, natomiast Niemcy 38 proc. Co ciekawe, poziom marek własnych jest zdecydowanie wyższy w tych krajach niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie rynek jest największy (16,4 proc.). Najwyższe udziały w markach własnych mają kategorie mrożonek (43 proc.) oraz świeże/schłodzone produkty (39 proc.), najniższe - kategorie higieniczne. Największy spadek udziału marki własnej dotyczy właśnie schłodzonych napojów oraz alkoholowych (spadek odpowiednio o 1,3pp oraz 1pp). Jedyną kategorią, która jest na tym samym poziomie, co w 2014 roku, są słodycze (12,1 proc.).

Wojna cenowa

Poza Zjednoczonym Królestwem spadek dotyczy większości krajów zachodnich. Jest on rezultatem wojny cenowej na produkty markowe, jakie toczą ze sobą sieci handlowe. Walka dotyczy głównie produktów porównywalnych, a więc głównie produktów marki narodowej. Dlatego różnica w cenie pomiędzy produktem marki narodowej a własnej zmniejszyła się, przez co większa liczba konsumentów zdecydowała się właśnie na zakup tej pierwszej.

- Nawet w Polsce zauważamy zasadniczą zmianę nawyków kupowania oraz podejścia sieci handlowych. Dyskonty, takie jak Lidl, Aldi i Biedronka, zbliżają swoją ofertę pod względem szerokości asortymentu do formatu supermarketów. Konsumenci to doceniają. Jednak marki własne nie spadają poniżej pewnego poziomu, który myślę, że będzie wynosił około 30 proc. - ocenia Viktor Riemer z jednej z największych na świecie firm badawczych, IRi Worldwide.

Znaczenie ma także zawężenie asortymentu marek własnych. Trend ten jest widoczny również w przypadku marki narodowej. Po kilku latach wzrostu asortymentu, zauważalne jest jego ograniczanie. Producenci FMCG, decydując się na ten krok, mają na względzie większą wydajność marek i samej kategorii.

- Sieci handlowe przekonały się, że mniejszy asortyment nie ma negatywnego wpływu na sprzedaż. Większy asortyment wiąże się z wyższymi kosztami logistycznymi, dłuższym czasem ułożenia produktów w sklepie oraz dokonania konkretnego wyboru przez klienta. Ponadto, redukując ofertę można uzyskać od dostawcy lepsze ceny - mówi Marcin Dobek, wiceprezes instytutu badawczego ABR SESTA.

Nie bez wpływu pozostaje poprawa sytuacji konsumentów - we wszystkich wskazanych krajach spadło bezrobocie, a w większości z nich (poza Grecją) odnotowano wzrost PKB. Dzięki temu część konsumentów zaczęła szerzej poszukiwać lokalnych produktów oraz premium, a te w większości są markami narodowymi.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony