REKLAMABIZERBA - Baner Główny (listopad)

BRANŻA PO GODZINACH

 

12 listopada 2017, 07:00

Przedląd prasy handlowej z kraju i ze świata

Przedląd prasy handlowej z kraju i ze świata (fot. Pixabay CC0)

Zapraszamy do lektury weekendowego przeglądu prasy. Znajdziecie tu Państwo wybór informacji z prasy światowej i krajowej – newsy ważne i niepoważne, bezcenne i bezecne, śmieszne i straszne.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

Zacznijmy od… dłubania w nosie. Matka dwojga dzieci, 44-letnia Zoe Balding, kończyła właśnie zakupy w Tesco w miejscowości Pembury. Wyłożyła towar na taśmę, kasjer zaczął skanować kupione przez nią produkty. W pewnym momencie … zresztą, oddajmy głos klientce: – Przestał skanować i wsadził palec do nosa. Zamarłam i patrzyłam zszokowana, a on wyjął palec z nosa, obejrzał wykopalisko i wytarł palec o moje zakupy. Gdy podałam mu banknot, wydał mi resztę tą samą ręką – poskarżyła się kobieta.
Pani Balding zadzwoniła na infolinię, gdzie konsultantka ze współczuciem zaproponowała voucher o wartości 15 funtów w ramach „moralnej rekompensaty”. Nastąpiła krótka przerwa w rozmowie, po czym konsultantka poinformowała, że kierownik proponuje jedynie 10 funtów, bo na tyle wycenia „straty moralne” konsumentki.
Koniec końców sieć oficjalnie przeprosiła. Pracownik został pouczony na okoliczność dłubania w nosie, np. Nie dłub w nosie, boś nie prosię. W wolnym tłumaczeniu: Don't pick your nose, 'cause we are pros! (wiele tytułów prasy brytyjskiej)


Ten news napisał się sam, my dokonaliśmy tylko skrótów: „Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga o sygn. K/26/17. Przedmiotem skargi była reklama telewizyjna produktu o nazwie Coca-Cola. Skarżący w prawidłowo złożonej skardze podniósł, iż: Chodzi mi o sformułowanie, które pada pod koniec reklamy: «wygraj robota kuchennego» powinno być «wygraj robot kuchenny»" (pisownia oryginalna)
Skarżony złożył pisemną odpowiedź na skargę o następującej treści: "Odpowiadając na załączone pismo informuję, że z zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego PWN słowo robot odmienia się przez przypadki. A w bierniku ma formę «robota», więc skarga – naszym zdaniem – jest bezzasadna. (pisownia oryginalna)"
Skarga została oddalona. (Rada Reklamy)


Przed tygodniem pisaliśmy o bezdusznie poprawnym politycznie Tesco, które nie chciało sprzedać mamie 17-letniej córki wina. Takie zamiłowanie do porządku mniej dziwi w Aldim. Ale czy naprawdę?
W markecie sieci w Northampton pojawiła się 64-letnia Sylvia Freeman z zamiarem nabycia zimnych ogni, które na Wyspach tradycyjnie zapalane są 5 listopada, w tzw. bonfire night. Niestety, kobieta nie miała przy sobie dokumentów, a zimne ognie i fajerwerki mogą w Albionie kupować wyłącznie osoby dorosłe. – Nie ma dokumentu, nie ma zimnych ogni! – oświadczył kasjer. – Ale ja mam trzynaścioro wnuków – zirytowała się babcia – a troje z nich to cztero- pięcio- i sześciolatek. Zaleją się łzami, jeśli akurat dzisiaj nie będzie zimnych ogni! – Musi pani okazać dokument, że ma pani powyżej 18 lat, albo nic z tego – odparł niewzruszony sprzedawca.
Ordnung muss sein! (The Sun)


Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"