REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny

Transakcja to dobra informacja zarówno dla spółki, jak i akcjonariuszy. Korzyści odniesie Maxima, która umocni się na naszym rynku. Skorzystają także Stokrotki, które zyskają dostęp do kapitału i know-how – komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Mikołaj Lipiński, Partner, Dział Transakcji Kapitałowych w firmie Blackpartners.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II
Mikołaj Lipiński, Partner, Dział Transakcji Kapitałowych w firmie Blackpartners

Mikołaj Lipiński, Partner, Dział Transakcji Kapitałowych w firmie Blackpartners (mat. prasowe)

– Z punktu widzenia akcjonariuszy to prawie 30-proc. premia w stosunku do kursu w którym ogłoszono poszukiwanie inwestora. Obecne wzrosty o 5-6 proc. wynikają już z tego, że cena na wezwaniu to 100 zł/akcję, ale de facto to kurs sprzed paru miesięcy jest tym właściwym do określania premii z transakcji – powiedział ekspert portalowi wiadomoscihandlowe.pl.

– Z punktu widzenia spółki to na pewno dobry ruch. Emperia potrzebuje nowego inwestora zewnętrznego, który po pierwsze wniesie kapitał, a po drugie – i to chyba ważniejsze – wniesie także know-how. Mam nadzieję, że po pierwsze poprawią Stokrotki pod kątem operacyjnym. Po drugie uważam, że akurat Stokrotka to jest sieć, która ma do przebycia bardzo długą drogę związaną z obsługa klienta i jakością swoich sklepów – kontynuował Lipiński.

– Jestem przekonany, że umocnienie się Maxima na naszym rynku i tak duża transakcja to dopiero początek konsolidacji realizowanej przez tego gracza. Jeżeli nabywcą byłby inwestor polski, to miałbym pewne obawy, natomiast w przypadku Maxima jest dużo większa szansa na to, że mają bardziej długofalową strategię, zorientowaną na poprawę operacyjną i rozwój poprzez akwizycje.

Mikołaj Lipiński podkreślił, że z punktu widzenia Maxima to oczywiście bardzo ważna transakcja. Znacząco zwiększa się skala całej grupy, a zatem rynek Polski jest dla niej kluczowy. Jeżeli mądrze przeprowadzą integrację i wesprą biznes swoją wiedzą i doświadczeniem, mogą znaczą zwiększyć wartość na przestrzeni kilku lat.

– Moim zdaniem handel detaliczny jako całość nie odczuwa znaczących problemów. Wystarczy spojrzeć na wzrosty wydatków konsumenckich w ostatnim czasie, by się w tym utwierdzić. Natomiast rynek bardzo mocno się zmienił i nie wszyscy sobie z tymi zmianami radzą. Upadek Almy czy problemy Tesco to przykłady trudności na rynku detalicznym, ale z dugiej strony mamy na przykład Dino, które się świetnie rozwija. Udaną ewolucję przechodzą Lidl i Biedronka, które zwiększają skalę i ewoluują razem z klientami, a przy tym nie uczestniczą w procesach konsolidacji – podsumowuje ekspert Blackpartners.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 19

  • 8
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 9
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"