REKLAMAKORAL - Bracia Koral - Rożek - Baner Główny (od 29.05.2020 )

(Unsplash.com)

Koronawirus pojawił się już w sklepach na Mazowszu, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, oraz w Zachodniopomorskiem - w placówkach z tych regionów przypadki COVID-19 u klientów, bądź pracowników marketów, zostały oficjalnie potwierdzone. Takich doniesień może być coraz więcej.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Pierwszy potwierdzony przypadek osoby z koronawirusem w sklepie na terenie Polski odnotowano 25 marca. Chodziło o klientkę sklepów Biedronka i Rossmann w Osławie na Dolnym Śląsku. Później wirusa COVID-19 wykryto również u kasjerki Biedronki w Gryfinie. Natomiast 20 kwietnia z powodu zakażenia jednej z kasjerek zamknięta została Biedronka w Gnieźnie.

Koronawirus zaatakował również w Lidlu w Wyszkowie oraz w warszawskiej Castoramie. Głośna była też sprawa nosiciela koronawirusa, który uciekł ze szpitala zakaźnego w Warszawie, aby odwiedzić pobliski sklep z alkoholem, narażając postronnego klienta na zakażenie.

W związku z rozszerzającą się pandemią, można się spodziewać, że liczba takich sytuacji będzie rosła. Najbardziej narażone są sklepy o największej rotacji klientów. Przypomnijmy, że obecnie w placówkach handlowych może przebywać w tym samym czasie nie więcej niż cztery osoby na jedno stanowisko kasowe, w przypadku gdy powierzchnia sklepu jest mniejsza niż 100 mkw. Jeśli market jest większy, to na jedną osobę nie może przypadać mniej niż 15 mkw. jego powierzchni.

Od 20 kwietnia zaszły zmiany w „godzinach dla seniora”. Obecnie klienci powyżej 65. Roku życia mają wyłączność na zakupy w godzinach 10:00-12:00, ale tylko od poniedziałku do piątku, a nie przez cały tydzień, jak było wcześniej.

Na razie liczba potwierdzonych zakażeń COVID-19 w sklepach i centrach dystrybucji nie jest wysoka. Jednak jeśliby się to zmieniło, to nie można byłoby wykluczyć problemów z dostępem do żywności. Aczkolwiek ten scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.

Poniżej przypominamy jakie należy podjąć kroki, jeśli okazałoby się, że informację o tym, że w naszym sklepie znalazła się osoba zakażona koronawirusem.

Kamil Sierzan, właściciel firmy Semex-bhp, tłumaczy, że w pierwszej kolejności należy poinformować wszystkich pracowników o zagrożeniu – wynika to z Kodeksu Pracy. Następnym krokiem jest jak najszybszy kontakt z infolinią Inspekcji Sanitarnej o koronawirusie. – To oni zadecydują, w jaki sposób i do jakiego szpitala mają się udać zarówno zakażony, jak i pracownicy sklepu, którzy mogli mieć z nim kontakt. To do Inspekcji Sanitarnej należy również podjęcie działań mających na celu zidentyfikowanie wszystkich klientów, bądź dostawców i innych osób postronnych, które mogły zostać zakażone – wyjaśnia Kamil Sierzan.

 Czy należy wezwać karetkę? Niekoniecznie. – Nie jest wcale powiedziane, że zakażony będzie zawsze transportowany karetką, bo tak naprawdę mało prawdopodobna jest sytuacja, w której na miejscu będzie całkowita pewność, że ktoś jest zarażony koronawirusem. Jeśli jednak testy to potwierdzą, wtedy powinien przebywać na kwarantannie lub w szpitalu. Pracodawca nie może w zasadzie zrobić nic więcej niż powiadomienie inspekcji i wypełnienie obowiązków wynikających z Kodeksu Pracy – dodaje ekspert.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony