REKLAMA
Ford
Wielkość sprzedaży się nie zmienia, za to rośnie jej wartość, bo Polacy odchodzą od tanich konserw na rzecz jakościowych. Sezon na te produkty właśnie się rozpoczął.
REKLAMA

Konserwy premium mają długą tradycję. Charakterystyczna, łezkowata puszka z napisem „Ham”, która kiedyś była symbolem kulinarnego luksusu, wciąż budzi podobne skojarzenia, choć dziś jest już produktem codziennego użytku. Potencjał tej kultowej konserwy oraz innych jakościowych dań w puszkach szybko rośnie, bo gorszej jakości produkty są wypierane przez te z wyższej półki. – Przeliczając gramaturę na pieniądze, konserwy są droższe niż wędlina. Ale ludziom to nie przeszkadza. Biedny i bogaty – każdy chce zjeść coś dobrego. Jeden codziennie, drugi od czasu do czasu. Mam na półce siedem gatunków 300­‑gramowych konserw i bardzo dużo się ich sprzedaje – mówi Krzysztof Jędrzejewski z gdyńskiego sklepu Domena. Jego zdaniem oprócz jakości na rynku konserw liczy się także nośna nazwa. Turystyczna, Tyrolska, Gulasz angielski to produkty, które kilkudziesięcioletnią obecnością na rynku wbiły się w świadomość dorosłych Polaków. Dlatego przeciętny konsument prędzej wybierze Konserwę tyrolską niż Przysmak węgierski, choć obie nazwy brzmią dość egzotycznie.

Jeśli chodzi o konserwy mięsne, Polacy nie są skorzy do eksperymentów, tak jak to ma miejsce w przypadku innych produktów spożywczych. Dlatego w ofercie producentów powtarzają się sprawdzone nazwy, zaś nowości raczej nie stanowią siły napędowej tego segmentu.

Widać za to zróżnicowanie, jeśli chodzi o ceny: np. 300­‑gramową konserwę można kupić i za niecałe 3 zł, i za 8 zł. Z pozoru zawartość jest podobna – krążek mięsa otoczony słonawą galaretką – płaci się jednak za markę i idącą za nią jakość.

Konsument niechętny zmianom

To, ile i jakie konserwy powinny się znaleźć (lub dominować) w ofercie, zależy od otoczenia sklepu. Tam, gdzie dużo się buduje albo remontuje, konsumentami konserw są głównie pracownicy fizyczni z pobliskich placów budowy. Błędem byłoby jednak kierowanie do nich oferty bazującej na tanich produktach. To ludzie nieźle zarabiający, ceniący dobre jedzenie. Wybierają mięso w konserwie bo – w przeciwieństwie do tego na wagę – nie psuje się. W tych placówkach sezon na konserwy zaczyna się na wiosnę.

Drugi pik sprzedaży przypada na początek lata i jest związany z wyjazdami turystycznymi. Wtedy po puszki z mięsem lub rybami sięgają również ci, którzy przez cały rok nie mieli tego produktu w ręku. Trzeba jednak przyznać, że kiedyś wakacyjne wzrosty były wyraźniejsze. Konserwy musiały bowiem oddać część rynku produktom instant, głównie zupom w proszku. – Porównując dwie grupy konsumentów: budowlańców i młodzież, większy wpływ na obrót mojego sklepu mają ci pierwsi – mówi Krzysztof Jędrzejewski. I dzieli się jeszcze jedną uwagą: – Polak – czy to uczeń, czy pracownik budowy – jest wrażliwy na zmianę opakowania. Gdy pojawia się inna etykietka, sprzedaż spada. Można to wytłumaczyć chyba tylko w jeden sposób: ludzie myślą, że po zmianie opakowania w środku znalazło się coś innego, gorszego. Producent znowu zakombinował... A przecież w środku jest dokładnie to samo – tłumaczy detalista.

Jak dotrzeć do klienta?

Trend do wybierania produktów jakościowych widać także w przypadku konserw rybnych. Kiedy na początku lat 90. w polskich sklepach na dobre zagościł tuńczyk, największą popularnością cieszył się ten rozdrobniony, bo najtańszy. Teraz jego sprzedaż spadła, kosztem droższego tuńczyka w kawałkach. Konsumenci ryb także wybierają znajome nazwy, do których mają zaufanie. Dzięki temu nie tracą na atrakcyjności wyroby tradycyjne, jak: makrela, śledź, szprot w oleju lub sosie pomidorowym. – Niesłabnącym powodzeniem cieszy się Paprykarz szczeciński marki Neptun o ulepszonej recepturze, który wciąż jest w czołówce najlepiej rotujących produktów, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Coraz częściej po konserwy sięgają ludzie młodzi, których szybki styl życia zachęca do zakupu produktów przekąskowych w postaci gotowych sałatek czy past rybnych z dodatkiem warzyw i ziół. Ta grupa konsumentów ceni sobie niebanalne smaki i poszukuje produktów rybnych w nowej odsłonie. Dowodem na to jest dobre przyjęcie propozycji Neptuna: małż w sosach, w małych, przekąskowych gramaturach czy past z surimi w pięciu smakach – mówi Bożena Serzycka, prezes Wilbo. Jej zdaniem za sukcesem danego asortymentu stoi nie tylko jakość produktu, smak czy cena, ale również umiejętność dotarcia do odbiorców. – To, czy nasze propozycje trafią w gust, zależy od poznania potrzeb klienta. Odpowiedź na pytanie: jakiego produktu potrzebuje, szuka czegoś w przystępnej cenie czy może niebanalnych smaków i nowości, czy za jakość i smak produktu jest w stanie więcej zapłacić – to klucz w doborze asortymentu i w efekcie sukcesu sprzedażowego – tłumaczy Bożena Serzycka.

Puszki – tak, ale lżejsze

Sporo zmieniło się w kwestii opakowań. Te, które wymagają otwieracza, niemal zniknęły z rynku. Słabnie także popularność puszek z grubej blachy, bo konsument, mając do wyboru ten sam produkt w różnych opakowaniach, częściej sięga po lżejsze.

Podsumowując, rynek konserw rybnych ewoluuje, jeśli chodzi o smak, wygląd i gramaturę. Coraz mniejsze sklepy wciągają do oferty wyrafinowane sosy, nowe łączenia smaków, oryginalne dodatki warzyw, przypraw i ziół, podając to w nowoczesnych opakowaniach, o modnym designie etykiety, która przejrzystością i czytelnością informacji zachęca do zakupu. – Biorąc pod uwagę zwiększającą się świadomość społeczeństwa w zakresie odżywiania oraz rosnące spożycie ryb, rynek konserw to z pewnością kategoria rozwojowa – przekonuje Bożena Serzycka.



(HUW)
Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony