REKLAMAEuroShop_banner główny_styczeń/luty 2020
Po raz pierwszy w historii tytuł Van of The Year (Samochód Dostawczy Roku) przyznano pojazdowi z napędem elektrycznym. Jury doceniło nie tylko zerową emisję zanieczyszczeń Renault Kangoo Z.E., ale także jego funkcjonalność.
REKLAMA

Elektryczny dostawczak Renault z wyglądu prawie niczym nie różni się od wersji spalinowej (nie ma rury wydechowej, z przodu jest mała klapka, gdzie znajduje się gniazdo zasilania). Więcej różnic znaleźliśmy w przedziale pasażerskim. Dotyczą one głównie deski rozdzielczej, która została zmodyfikowana zgodnie z potrzebami samochodu elektrycznego. Znajdują się na niej dwa nowe zegary, umieszczone po obu stronach prędkościomierza: wskaźnik zapasu energii, informujący o poziomie naładowania akumulatora i miernik oszczędności energii, pokazujący tempo jej zużycia. Kolor jasnoniebieski oznacza normalne zużycie, kolor ciemnoniebieski – optymalne działanie pojazdu, a kolor czerwony – nadmierne zużycie, powodujące zmniejszenie zasięgu.

Taki sam, a zupełnie inny

Co najważniejsze, Renault Kangoo Z.E. zachowuje identyczne z wersją spalinową parametry użytkowe: taką samą objętość przestrzeni ładunkowej wynoszącą od 2,4 do 4,6 m³ i identyczną ładowność – 650 kg.
Za to jazda Kangoo Z.E. nie ma nic wspólnego z tym, co znamy z wersji spalinowej. To zupełnie nowe doświadczenie motoryzacyjne. Pierwsze zaskoczenie przychodzi zaraz po przekręceniu kluczyka, bo samochód nie generuje żadnego hałasu ani wibracji. Kierowcy, którzy pierwszy raz siadają za kierownicą pojazdu elektrycznego, zazwyczaj myślą, że powinni jeszcze coś wcisnąć albo przekręcić, by go uruchomić. Tymczasem pojazd jest już gotowy do jazdy, co oznajmia napis „GO” i sygnał dźwiękowy, o czym można przekonać się, wciskając pedał gazu i wprawiając auto w ruch.
Silnik elektryczny o mocy 44 kW (60 KM) wytwarza natychmiast po ruszeniu z miejsca maksymalny moment obrotowy 226 Nm. Dzięki temu przyspieszenia są dynamiczne już od najniższych obrotów silnika. Zastępujący skrzynię biegów reduktor umożliwia idealnie płynną, pozbawioną szarpnięć jazdę. Kolejne zaskoczenie przychodzi po zdjęciu nogi z pedału gazu. Daje się wówczas odczuć wyraźnie spowolnienie (mniej więcej takie, jak przy hamowaniu biegami w tradycyjnym samochodzie). Dzieje się tak dlatego, że podczas zwalniania następuje doładowanie akumulatora. Energia kinetyczna pojazdu jest odzyskiwana przez silnik, który zamienia ją na energię elektryczną. Uzyskany w ten sposób prąd doładowuje akumulator. System ten powoduje zwiększenie siły hamowania silnikiem (następuje włączenie świateł stopu). Podobno działanie tego systemu sprawia, że posiadacze aut elektrycznych z czasem niemal całkowicie przestają korzystać z hamulca zasadniczego.

Oszczędza w mieście


Silnik elektryczny Kangoo Z.E. zasilany jest z akumulatora litowo­‑jonowego o pojemności 22 kWh, zapewniającego pojazdowi zasięg 170 kilometrów w cyklu mieszanym. Zasięg ten jest wystarczający dla większości codziennych firmowych potrzeb użytkowników. Według badań Renault 70 proc. kierowców furgonetek pokonuje nie więcej niż 100 kilometrów dziennie. W rzeczywistych warunkach zasięg pojazdów elektrycznych może zmieniać się w większym stopniu, niż w przypadku ich spalinowych odpowiedników. Zależy on od prędkości, charakterystyki pokonywanej trasy, sposobu korzystania z klimatyzacji i ogrzewania, temperatury otoczenia oraz stylu jazdy. Ponadto, w przeciwieństwie do pojazdów spalinowych, samochody z napędem elektrycznym są najbardziej ekonomiczne w mieście, w warunkach dużego natężenia ruchu, gdzie ich zasięg może osiągnąć nawet 200 kilometrów. Dzieje się tak, bo przy zerowej prędkości (na światłach, w korkach ulicznych itp.) silnik elektryczny nie zużywa energii, a układ jej odzyskiwania, doładowujący akumulator trakcyjny podczas hamowania, uruchamia się znacznie częściej w ruchu miejskim w trakcie wielokrotnych hamowań i postojów. Z drugiej strony w trudnych warunkach klimatycznych, przy sportowej jeździe, licznych wzniesieniach itp., zasięg pojazdu elektrycznego może spaść nawet do około 80 kilometrów.

Ładuj i jedź


Standardowe ładowanie akumulatora z tzw. Wall­‑boxu (terminala naściennego), który można zamontować np. w garażu, trwa od 6 do 9 godzin. Na potrzeby ładowania baterii poza domem (np. na wakacjach) Renault oferuje w opcji lub w akcesoriach przewód ładowania do sporadycznego użytku, który można podłączyć bezpośrednio do zwykłego gniazdka domowego 230 V. W kilka godzin akumulator zostanie doładowany energią wystarczającą do przejechania kilkudziesięciu kilometrów. Użytkownicy samochodów elektrycznych będą mieć również możliwość korzystania z rozwijającej się stopniowo sieci ogólnodostępnych punktów ładowania.
Renault Kangoo Z.E. jest droższy od swojego spalinowego odpowiednika. Najtańsza wersja kosztuje 79 900 zł, a najdroższa (pięciomiejscowe Kangoo Maxi Z.E.) jest o 10 000 zł droższa.
W Renault własność pojazdu i własność akumulatora zostały rozdzielone. Klienci będą kupować lub wynajmować dostawczaki, podpisując równocześnie umowę abonamentową na akumulator za cenę od 349 zł netto miesięcznie. Wynajem akumulatora jest oferowany klientom Renault za pośrednictwem finansowej filii Renault Credit International.
Renault Kangoo Z.E. pojawiło się w polskich salonach pod koniec 2012 roku.



Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (121) Styczeń 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony