REKLAMAJACOBS - ŚWIĘTA - Baner Główny (18.11 - 01.12.2019)
Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak

Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak (fot. Marol)

Strona 2 z 10
REKLAMAVITAKRAFT - VITA NATURE - BELKA W ARTYKUŁACH (15-30.11.2019)

Jak mocno likwidacja kilku oddziałów hurtowych wpłynęła na ciągłość dostaw do sklepów Chaty Polskiej?

SM: Bez naszej własnej obsługi pozostały jedynie dwa oddziały lokalne, ale poradziliśmy sobie z tym wyzwaniem wzorowo. W oddziale dolnośląskim zapewniliśmy klientom dostawców zewnętrznych, z którymi podpisaliśmy umowy dystrybucyjne. Natomiast województwo zachodniopomorskie częściowo obsługiwane jest przez nas z Poznania, a częściowo dowozimy do sklepów towar kurierem. Szczególnie dotyczy to marki własnej, na której najbardziej nam zależy. Pozostałe towary uzupełniane są przez dystrybutorów zewnętrznych. Podsumowując, cała sieć Chaty Polskiej pozostała pokryta dostawami czy to bezpośrednio z Marola, czy to od innych dystrybutorów.

Tak czy siak rozwój sieci detalicznej we wspomnianych regionach stał się utrudniony.

RS: Jest wręcz odwrotnie!

Jak to? Okazało się, że będzie lepiej, gdy sklepy skorzystają z operatora zewnętrznego?

RS: (śmiech) To może zbyt odważna i zbyt daleko idąca teza. Spróbuję wyjaśnić, o co tutaj chodzi. Marol postrzegany był przez lokalnych dostawców jako konkurent. Tym samym byli oni zainteresowani, aby podpisać z nami umowy na usługi logistyczne, gdyż w ten sposób przestaliśmy być ich konkurentami, przynajmniej w okresie krótko- i średnioterminowym.

Dzięki tym umowom, nam udało się utrzymać jakość w usłudze logistycznej i towarowaniu sklepu, a także zdecydowanie zwiększyć skalę zainteresowania przystąpieniem do sieci Chata Polska. Przykładowo, na Dolnym Śląsku w tym roku odnotowaliśmy już 13 przyłączeń. One prawdopodobnie nie byłyby możliwe, gdybyśmy nie zlikwidowali tam nierentownego oddziału. Natomiast muszę podkreślić, że w perspektywie długoterminowej, chcielibyśmy dostarczać do każdego sklepu towary z naszych własnych, marolowskich magazynów. Taki jest nasz strategiczny cel.

W jaki sposób zlikwidowane zostały poszczególne oddziały? Były sprzedawane, czy po prostu zostały zamknięte?

SM: Nie podejmowaliśmy żadnych prób w zakresie sprzedaży oddziałów. Nie było żadnych negocjacji. Od razu przyjęliśmy założenie, że bierzemy na siebie wszystkie koszty związane z likwidacją. Doprowadzaliśmy w poszczególnych oddziałach do wygaszenia działalności, opłacaliśmy wszystkie umowy czynszowe, rozliczaliśmy się z wszystkimi pracownikami. Niektórzy, związani z nami najdłużej, otrzymali nawet półroczne odprawy. Żadnemu z naszych klientów nie naliczaliśmy karnych odsetek, choć niektóre firmy często to robią, aby podbudować rachunek zysków. Ponadto ponieśliśmy wszystkie koszty związane z utylizacją towaru, gdyż niestety producenci nie byli zbyt chętni do kooperacji w tym zakresie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 13

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Życzliwy klient sieci ChP 3 3 miesiące temuocena: 100% 

    No cóż... Kolejny powrót SM do Marola i ChP wskazuje, że właściciel miota się w koncepcyjnej i decyzyjnej niemocy. Poprzednie lata rządów SM w firmie prowadzały tylko do bałaganu i wewnętrznych konfliktów, co skutkowało nie wykorzystywaniem możliwości marki, szczególnie ChP. Teorie znakomite, ale jedyne stosowane rozwiązanie to cięcia i nowe, oczywiście wyższe targety sprzedażowe, o których i tak wiadomo, że nie zostana osiągnięte. I zwalanie wszystkiego na zakaz handlu w niedzielę tylko potwierdza brak prawidlowej diagnozy problemu. W Niemczech wszystkie niedziele sa wolne od handlu i jakoś dają radę. Panie prezesie, działa pan w branży, w której ilość codziennych zakupów nie zależy od CZASU PRACY SKLEPU, tylko od zasobności portfeli kupujących i oferty, która jest w sklepie. Aż trudno uwierzyć, że właściciel tak dużej oganizacji handlowej wierzy w bajki Obawiam się, że z powodu braku jasnej definicji konceptu biznesowego układu Marol-ChP, obie marki znikną z rynku jak Piotr i Paweł.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Spostrzegawcza 2 3 miesiące temuocena: 100% 

    Teoria, teoria i jeszcze raz teoria

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jakub 1 4 miesiące temuocena: 100% 

    Hmm. Im dłuższy wywiad tym większe problemy - tak często bywa. Bywały już duże wywiady z Piotrem i Pwełm, Almą czy MarcPolem - wszyscy skończyli tak samo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony