REKLAMADOBROWOLSCY - Syty Wilk - Baner Główny (17.02 - 01.03.2020)

(fot. Pixabay CC0)

W 2019 roku powierzchnia najmu na rynku nowoczesnego handlu w Polsce przyrosła o 410 tys. mkw przekraczając na koniec grudnia pułap 15 mln mkw Wielkość nowej podaży z roku na rok jest coraz bardziej ograniczona, a rozwój sektora jest stymulowany przez zmiany zachodzące w istniejących obiektach, zwłaszcza tych starszej generacji. Przebudowy i rozbudowy, wprowadzanie nowych najemców, poszerzanie oferty o elementy gastronomiczne i rozrywkowe to trendy, które będą dominowały w segmencie handlu stacjonarnego w ciągu najbliższych lat – podkreślają eksperci z BNP Paribas Real Estate Poland.

REKLAMAMAGO - Euroshop - Belka w artykułąch (04-18.03.2020)

Najmniejszy od ponad dwóch dekad wolumen nowej podaży oddany do użytkowania w 2019 r. po raz kolejny potwierdza wejście polskiego rynku w fazę dojrzałości. Deweloperom coraz trudniej jest znaleźć „białe plamy” na handlowej mapie kraju. Możliwości rozwoju, choć również coraz bardziej ograniczone, można jeszcze zidentyfikować w największych aglomeracjach, gdzie siła nabywcza społeczeństwa przyrasta najbardziej dynamicznie, a powstające nowe skupiska mieszkalne kreują lokalizacje dla handlu i usług.

Również małe miasta, w których dotychczasowa nowoczesna oferta handlowa była bardzo ograniczona, postrzegane są przez inwestorów jako szansa na rozwój. Stąd też duża popularność projektów deweloperskich w segmencie małych centrów i parków handlowych o charakterze „convenience”, których w ub. roku otwarto 13. Dodatkowo, coraz częściej właściciele małych, lokalnych obiektów o wielkości nieprzekraczającej 5 tys. mkw, widząc potencjał rozwoju, decydują się na ich rozbudowę. Temu trendowi sprzyja szybki rozwój sieci dyskontowych nie tylko spożywczych, ale także tych z asortymentem wielobranżowym i modowym.

– Sklepy dyskontowe wygrywają nie tylko ceną oferowanych produktów, ale również przekrojową ofertą skierowaną dla całej rodziny. Ich niesłabnąca popularność jasno wskazuje, że klienci oczekują coraz  łatwiejszej dostępności towarów dyskontowych, nie tylko w obrębie parków handlowych czy ulic miast, ale również w centrach handlowych. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, sieci dyskontowe dostosowują się do wymagań galerii, co z kolei często wpływa na podnoszenie standardu samych sklepów – wyjaśnia Anna Pływacz, Associate Director, Retail Leasing, BNP Paribas Real Estate Poland.

W ubiegłym roku segment centrów handlowych powiększył się o ok. 170 tys. mkw, z czego niemal połowę stanowiła Galeria Młociny (76 tys. mkw GLA) w Warszawie. Warto podkreślić, że to ostatni tak duży obiekt otwarty w perspektywie kilku najbliższych lat. Drugie pod względem wielkości centrum handlowe otwarte w ubiegłym roku w Polsce to obiekt Stara Ujeżdżalnia (28,5 tys. mkw GLA ) zlokalizowany tuż przy rynku w Jarosławiu. Jeszcze na przełomie zimy i wiosny 2019 r. rynek konurbacji katowickiej, drugi pod względem wielkości po Warszawie, wzbogacił się o drugie centrum wyprzedażowe – Silesia Outlet, które zostało otwarte w Gliwicach w sąsiedztwie istniejącego od lat kompleksu handlowego Auchan. Obiekt usytuowany jest w dogodnej komunikacyjnie lokalizacji przy jednym z ważnych węzłów drogowych autostrady A4.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~erazm 2 11 dni temuocena: 100% 

    1/2 Jakiś czas temu śródmieście Katowic opustoszało. Zniknęli ludzie, do tej pory były tam tłumy. Ponieważ bywam w Katowicach regularnie, ale rzadko, tj. raz na dwa-trzy-cztery lata, różnica była szokująca. W przygnebiający sposób, bardzo mocno i w krótkim czasie podupadł handel w centrum miasta. W sklepach pustki i marazm.. Przechodnie na pytanie "gdzie są ludzie, co się stało?" zgodnie, wszyscy tak samo, odpowiadali: "Jak to gdzie, w Sielsi!". Taki jest wpływ galerii na polskie miasta. Zabija się lokalna przedsiębiorczość, lokalny handel. Pieniądze z najmu przez dziesięciolecia zamiast do kasy miasta lub przynajmniej do kieszeni właściciel budynków (co przeklada się…. cd 2/2

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~erazm 1 11 dni temuocena: 100% 

    2/2 ….. na zamożność społeczeństwa i gminy) idą i będą trafiały niemal w całości do właściciela galerii oraz do sieciówek, gownie zagranicznych a juz na pewno nie lokalnych, które sa głównymi najemcami w galeriach. Na Zachodzie samorządy dbają o równowagę, w Polsce zdają się nie rozumieć o jak wielką stawkę idzie gra – o losy całej lokalnej społecznośći. Jedna galeria potrafi zneutralizować zycie i handel w połowie średniego miasta. Te same sklepy, sieciowki, położone przy ulicach handlowych - ożywią miasto, zapewnią dochody całej lokalnej społeczności, przyciągną klientów, staną się lokomotywami lokalnego handlu np. spozywczego, ale tez mniejszych butikow odziezowych, uslug, itd. co znowu wpłynie na rozwój całej społeczności.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony