REKLAMARetail FMCG Congress - Banner Główny - lipiec 2020
Żabka

Żabka (fot. mat. prasowe)

Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, zapytany przez money.pl o problemy franczyzobiorców Żabki powiedział, że sprawę trzeba uregulować na poziomie państwowym.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Zdaniem Adama Abramowicza przyszedł czas na przejrzenie umów franczyzowych. - Franczyza to dobry instrument do startu w biznes, ale nie może służyć do tego, by wyrzucać z majątku małych - powiedział Adam Abramowicz w programie "Money, to się liczy".

Według rzecznika sprawę trzeba uregulować na poziomie państwowym, problem nie jest w samej franczyzie, ale w konstruowanych umowach. Jak dodał, było już pierwsze nieformalne spotkanie w Ministerstwie Sprawiedliwości, na którym omawiane były problemy franczyzodawców i franczyzobiorców oraz nierównoważnych umów. Resort ma się sprawą zająć.

- Zwróciłem się do Ministerstwa Sprawiedliwości. Było pierwsze nieformalne spotkanie w tej sprawie. Omawialiśmy na nim problem franczyzodawców, franczyzobiorców i umówi, bo to nie chodzi tylko tego konkretnego przedsiębiocę - na rynku jest wiele umów nierównoważnych, gdzie ktoś wykorzystuje pozycję silniejszego - powiedział Adam Abramowicz.

We wtorek Maciej Konieczny wraz z innymi przedstawicielami Lewicy zorganizował w Sejmie konferencję prasową na temat sytuacji niektórych ajentów sieci Żabka. Na spotkanie zaproszono byłe ajentki Żabki. Parlamentarzyści zapowiedzieli, że zamierzają apelować o rozwiązanie przez państwo problemu, który powoduje olbrzymie długi byłych ajentów Żabki (obecnie sieć nie ma już ajentów, a jedynie franczyzobiorców - red.) wobec fiskusa. Zdaniem przedstawicieli Lewicy jest to problem "systemowy".

Poseł zacytował Annę Mendrok, która przez kilka lat prowadziła sklep sieci Żabka. Była ajentka stwierdziła, że "współpraca z Żabką oznacza pracę ponad siły, czasem po 17 godzin dziennie". Według Mendrok miało to wynikać z faktu, iż nie było jej stać na dodatkowego pracownika. - Po kilku latach mam 120 tys. długu i nic więcej - stwierdziła.

Wypowiedź kobiety oraz innych ajentów zacytowała w swoim materiale „Gazeta Wyborcza”. „Nie było mnie stać na pracownika, więc spędzałam w sklepie po 17 godzin dziennie. To był codzienny stres, presja i praca ponad siły. W efekcie mam 120 tys. długu i nic więcej. Kontaktują się ze mną osoby, które muszą zapłacić nawet 200 czy 300 tys. W Polsce mogą ich być nawet tysiące” – czytamy na łamach „GW”.

Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych w spółce Żabka Polska, przekonuje, że problem jest marginalny. Jak wskazał, w zeszłym roku z siecią Żabka rozstało się - z różnych przyczyn - mniej niż 8 proc. ogółu franczyzobiorców (aktualnie sieć ma ok. 4,3 tys. franczyzobiorców - red.). Zapewnił, że wśród tych osób mniej niż 4 proc. kończyło z jakimś długiem wobec Żabki.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~K. 2 4 miesiące temu

    Liczę na to, że ta firma w końcu zapłaci gigantyczne odszkodowania za te wszystkie szkody które wyrządziła ludziom. Oni sobie wymyślili legalne niewolnictwo w Polsce! Wierzę w to, że trafi się kilku mądrych co zrównają żabkę z ziemią.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Alexy 1 4 miesiące temuocena: 100% 

    Jak pięknie wygląda to z ich punktu widzenia. A każdy Franczyzobiorca zarabia na średnim sklepie średnio 14tys zł i musi opłacić pracowników Zusy Urząd Skarbowy, i oczywiście fakturę korektę która sami wyliczają za promocje. Każdy wychodzi z długiem czy dla nich czy Urzędu. Dorabiają się ciężka praca ludzi a ich statystyki i podejście do ajenta..... Ceny z kosmosu, każdy walczy o klienta a oni niedzielami niehandlowymi nabijają bo w normalnych dniach większość ludzi omija sklepy z powodu CEN! A AJENT MUSI SIĘ MARTWIĆ ABY SPRZEDAĆ TOWAR BO I TAK SAM ZA NIEGO ZAPŁACI!! REALIA SIECI

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAWH Market Spółdzielnie_Halfpage_czerwiec-lipiec 2020
do góry strony