REKLAMATORK - Baner główny

(fot. materiały prasowe Carrefour)

Nadal istnieją placówki handlowe, których pracownicy są na bakier z dobrymi obyczajami: obsługują klientów, rozmawiając przez telefon komórkowy, palą papierosy przy wejściu, ubierają się niechlujnie, bądź występują w niekompletnym stroju. Ten brak manier może mieć fatalne skutki. Jak się zachować, by godnie reprezentować placówkę w kontakcie z klientem? O pomoc poprosiliśmy Stanisława Krajskiego, znawcę zasad savoir-vivre.

Czy sprzedawca powinien powitać wchodzącego do sklepu klienta?

Nie. To klient jako wchodzący powinien się przywitać. Sprzedawca, mówiąc „dzień dobry”, zachowuje się, jakby pouczał drugą osobę na zasadzie: „ty mnie zignorowałeś, ale ja okażę ci szacunek, bo jestem lepiej wychowany od ciebie”.

Czy ucinanie sobie żartów z klientem świadczy o braku dobrego wychowania?

Nie, to naturalny element kontaktów międzyludzkich, szczególnie, jeśli chodzi o kogoś, kto regularnie robi zakupy i funkcjonuje na zasadach stałego klienta. Z drugiej strony, skracając dystans z kupującym, możemy narazić się na kłopoty. Szczególnie powinny się mieć na baczności młode kobiety, które często narzekają, że nie mogą opędzić się od grona adoratorów. Namolność niektórych klientów wynikać może właśnie ze skrócenia dystansu przez pracownika sklepu.

Czy dopuszczalne jest prowadzenie rozmowy telefonicznej w trakcie obsługiwania klienta?

Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Prowadzenie rozmów – także tych służbowych, nie wspominając o prywatnych pogaduszkach – bardzo źle świadczy o pracowniku i ma fatalny wpływ na wizerunek sklepu. Telefon można odebrać tylko w sytuacjach wyjątkowych, przepraszając uprzednio klienta i skracając rozmowę do minimum.

Jaki strój obowiązuje pracownika sklepu spożywczego?

Pomijając stroje firmowe, które stosuje wiele sieci handlowych, pracownik powinien wyglądać schludnie i czysto. Podobnie jak w przypadku wszystkich stanowisk pracy związanych z obsługą klienta, obowiązuje zasada „zero seksu”. Jeśli sprzedawca chce, żeby kupujący widział w nim profesjonalistę, powinien zasłonić każdy zbędny skrawek ciała, czyli nosić długie spodnie, zakryte buty, a rękawy u koszuli nie krótsze niż do łokcia. W przypadku pań nawet w upały niezbędne są rajstopy. Nie ma mowy o dekoltach, spódniczkach mini itp. Badania pokazują, że kobieta w spodniach i bluzce lub w spódnicy i bluzce wygląda niekompetentnie, podobnie jak mężczyzna w brązowym garniturze. W sklepie spożywczym obowiązuje oczywiście mniej formalny strój, choć kierownik placówki powinien być przygotowany do wystąpienia przed klientem w ubiorze korespondującym z tą funkcją.

Czy klient to zawsze „nasz pan”? Czy sprzedawca powinien zwrócić uwagę klientowi, który nieodpowiednio zachowuje się w sklepie?

Jeśli zachowanie tej osoby łamie dobre obyczaje, to tak. Generalnie, obsługując klienta traktujmy go tak, jakbyśmy podejmowali gościa w domu, choć nie można narażać pozostałych uczestników na nieprzyjemności. W skrajnych sytuacjach intruz powinien być wręcz wyproszony ze sklepu. Sprzedawca powinien też czuwać nad porządkiem na sali, np. zawiadywać kolejką. Jeśli zobaczy np. ciężarną kobietę stojącą kolejce do kasy, powinien ją wywołać i obsłużyć poza kolejnością. Takie drobne gesty niewątpliwie kreują pozytywny wizerunek placówki.

Na co jeszcze zwracać uwagę?

Uczciwe traktowanie klienta też jest elementem savoir-vivre'u. Sklep, który wciska komuś towar, aby się go pozbyć, stosuje chamskie chwyty i w dłuższej perspektywie traci.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"