REKLAMAHELIO - główny - masy

(materiały własne)

Z danych firmy Nielsen z 2016 r. wynika, że Polsce 33 proc. wartości sprzedaży w FMCG wypracowywane jest w promocjach. To jednak stosunkowo niewiele w porównaniu z rynkami Czech i Słowacji gdzie kolejno współczynnik ten wynosi 53 proc., a na Słowacji 56 proc. Warto więc sprawdzić, w jaki sposób firmy handlowe na rynkach naszych południowych sąsiadów radzą sobie z tym problemem.

REKLAMAFBKCH - Belka w artykułach

Zdaniem Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzając firmy Nielsen na Polskę, podkreślał w wywiadzie la portalu wiadomoscihandlowe.pl (luty, 2017 r.), że tak potężny udział promocji w sprzedaży produktów FMCG oznacza, że jeśli shopperzy na Słowacji i w Czechach nie dostają ciągle czegoś w promocji, to oni tego po prostu tego nie kupią. Zdaniem eksperta są oni praktycznie uzależnili się od tej formy zdobycia ich uwagi.

- Można powiedzieć, że z pozycji konsumenta, tamte rynki działają według modelu “kupujemy tylko na promocjach” - wyjaśniał Szymon Mordasiewicz.

Dla zobrazowania tej sytuacji ekspert przytoczył historię z rynku czeskiego. - Jeden z producentów odszedł od cent high-low i postanowił po prostu obniżyć cenę regularną. I co się stało? I stracił 90 proc. sprzedaży! Bo konsumenci byli już praktycznie w pełni uzależnieni od promocji więc nie kupili produktu w takim modelu cenowym, bo już nie potrafili dostrzec stałej korzyści – tłumaczył dyrektor firmy Nielsen.

Podsumowując, dodał że detaliści aby uniknąć syndromu uzależnienia od promocji, z którym mają do czynienia nasi południowi sąsiedzi powinni pracować nad właściwym asortymentem, nad przestrzenią sklepową, nad samym konsumentem i nad innowacjami. - I wtedy okaże się, że i konsument będzie zadowolony i zaangażowany, a biznes zdrowy. Idealny układ – powiedział.

O to, w jaki sposób radzą sobie operatorzy na Słowacji z potężnym udziałem promocji portal wiadomoscihandlowe.pl zapytał Tadeusza Frąckowiaka, prezesa firmy dystrybucyjno-produkcyjnej Verex Holding i prezes sieci handlowej CBA SK. Z jego słów wynika, że sieci handlowe na Słowacji w Czechach próbują uciec z pułapki promocyjnej i wygaszają wojnę na rabaty i przeceny, a jednocześnie szukają nowych sposobów na przyciągnięcie klientów

- Nieustanne obniżki potrafią być zabójcze nawet dla największych sieci, gdyż na ofertach typu „2 w cenie 1” lub „3 w cenie 2” po prostu nie da się zarobić. Takie upusty to dla każdego detalisty zło konieczne, ale czasem jest to najbardziej skuteczny sposób, aby ściągnąć klienta do sklepu, w którym kupi on coś więcej. Duże rabaty, jakie sieci oferują swoim klientom, często uderzają w dostawców, gdyż sklepy chętnie szukają oszczędności właśnie u nich. Wzrost pensji minimalnej i spadające bezrobocie szczęśliwie zmienia tę sytuację, ponieważ coraz więcej klientów stać na zakupy w regularnych cenach. Na Słowacji płaca minimalna wzrosła z poziomu 435 do 485 euro, a od roku 2018 będzie to 505 euro – tłumaczy Tadeusz Frąckowiak.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 9

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~renata 3 2 miesiące temu

    do młody klient: Skoro Rząd wymusił podniesienie płac minimalnych, we wszystkich firmach wzrosły koszty wytworzenia. (W zależności od branży na różnym poziomie). Wzrost kosztów wymusza potrzebę podniesienia cen, tylko po to by nie utonąć. Oczywiście wiąże się to z ryzykiem o poziom podwyżki, gdyż nikt nie zna poziomu podwyżek konkurencji. Zbyt wysoka spowoduje spadek sprzedaży. Tak więc zwyżki cenowe są tylko konsekwencją posunięć Rządu.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Młody klient 2 2 miesiące temuocena: 100% 

    Dziwnym trafem po wzroście pensji minimalnej w Polsce zauważylem ze jedzenie, chemia i kosmetyki podrożaly. Wiec po co mam jako konsument sie przyzwyczajac do regularnych cen, skoro na promocji kupie taniej? Jaki jest sens podwyzszania pensji minimalnej skoro w wielu sklepach nagle ceny ida w górę?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Młody klient 1 2 miesiące temuocena: 100% 

    Dziwnym trafem po wzroście pensji minimalnej w Polsce zauważylem ze jedzenie, chemia i kosmetyki podrożaly. Wiec po co mam jako konsument sie przyzwyczajac do regularnych cen, skoro na promocji kupie taniej? Jaki jest sens podwyzszania pensji minimalnej skoro w wielu sklepach nagle ceny ida w górę?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"