REKLAMAJACOBS - ŚWIĘTA - Baner Główny (18.11 - 01.12.2019)
Marek Zdziech, partner OC&C Strategy Consultants

Marek Zdziech, partner OC&C Strategy Consultants (OC&C)

Detaliści będą dużo chętniej współpracować z nawet mniej znanymi markami, ale które oferują klientom coś ciekawego czy oryginalnego, odpowiadającego na aktualne potrzeby konsumentów – wyjaśnia w wywiadzie dla wiadomoscihandlowe.pl Marek Zdziech, partner OC&C Strategy Consultants.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Presja kosztowa w handlu cały czas rośnie, co to oznacza dla relacji dystrybutorów i dostawców?.

Koszty całego łańcucha dostaw będą nadal rosły. Tymczasem negocjacje między sieciami handlowymi, a dostawcami to niekończące się dyskusje, na ile rosnące koszty podzielić między siebie, a jaką część przesunąć w stronę klienta końcowego. W kontekście negocjacji sieci handlowych i dostawców warto zwrócić uwagę na zjawisko rosnącej siły negocjacyjnej sieci handlowych w stosunku do dostawców produktów.

Detaliści coraz częściej zaczynają organizować rynek. To oni decydują jaka kategoria produktów się rozwija, które produkty oferować klientom i jakie marki uwzględnić w swojej ofercie.

Największe sieci handlowe są w stanie kształtować rynek nie tylko z powodu swojej skali, ale także dlatego, że wśród klientów zmienia się percepcja samych firm handlowych. Z naszych badań wynika, że w ostatnich 3-4 latach sieci handlowe przestały być tylko dystrybutorami produktów, ale same stały się cenionymi na rynku markami.

To znaczy?

Dzisiaj marka Biedronka to brand być może ważniejszy niż marki większości największych producentów. Biedronka na tyle mocno kontroluje swój przekaz, począwszy od wyglądu sklepów, zawartości półek sklepowych, poprzez swoją komunikację marketingową, że buduje w zasadzie równie silny związek emocjonalny ze swoimi klientami, jak marki producenckie.

W związku z tym coś, co historycznie dla sieci było ważne, czyli potrzeba marek producenckich, które stanowiły o emocjonalnej więź z konsumentami, dzisiaj jest znacznie mniej ważne. Detaliści często takimi markami już są. W konsekwencji z perspektywy sieci handlowych wartość marek producenckich spada.

To oznacza marginalizację produktów brandowych na półkach?

Może jeszcze nie marginalizację, ale na pewno zdecydowany spadek znaczenia. Przełoży się to na negocjacje, w których obok rosnących kosztów będzie się też mówić o sile marki. Detaliści zaczną silniej dyktować markom producenckim warunki, określające na jakich zasadach mogą one znaleźć się na ich półkach.

Jeśli duże marki będą tracić to co się stanie z mniejszymi lokalnymi czy regionalnymi markami? One także skazana są na porażkę, czy ich niszowość ich uratuje?

Nie sprowadzałbym tego do kwestii regionalności. Powiedziałbym szerzej, że producenci, którzy mają do zaoferowania coś innego, odróżniającego się od oferty producentów z głównego nurtu będą w stanie poradzić sobie w tej nowej sytuacji, jeśli uda im się zbudować związek emocjonalny z konsumentami. Detaliści będą dużo chętniej współpracować z nawet mniej znanymi markami, ale które oferują klientom coś ciekawego czy oryginalnego, odpowiadającego na aktualne potrzeby konsumentów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~kasiak2108 1 7 miesięcy temuocena: 67% 

    Ratujmy marki producencie !!! Pod markami sieciówek zginą nasi producenci. Dyktując cenę dla producenta dla produktów marki własnej godzimy się na "śmieciowe produkty". Jeśli produkt spożywczy marki sieciowej będzie miał kosztować 2 zł, a pod marką producenta 5 zł - to jest proste, że w produkcie sieciowym jest czysta, żywa chemia.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony