REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 24.11.2019)
 

12 czerwca 2019, 15:24

Aleksander Naganowski z Mastercard

Aleksander Naganowski z Mastercard (Magdalena Głowacka)

Skan siatkówki oka, odcisk palca, skan twarzy lub próbka głosu mogą być już niedługo wymagane do autoryzacji transakcji online. Badania Mastercard pokazują, że Polacy nie boją się nowej metody, a dodatkowe uwierzytelnianie może poprawić zaufanie klientów i poprawić statystyki zakupów on-line.

   

REKLAMAITCOM - Belka w artykułach

Nowe standardy płatności w sieci zaczną obowiązywać już we wrześniu br. Konieczność wdrożenia tzw. silnego uwierzytelniania wprowadza unijna dyrektywa PSD2. Niezbędna będzie dwuetapowa weryfikacja tożsamości klienta oparta na przynajmniej dwóch niezależnych elementach.

Mastercard proponuje aby uwierzytelnianie oprzeć na biometrii, która może być wykorzystana również w transakcjach zawieranych w sklepach internetowych. Dodatkowa forma uwierzytelniania nie musi komplikować procesu zakupowego. Badania pokazują, że 76% Polaków uważa silne uwierzytelnienie płatności kartą on-line za potrzebne. Klienci już teraz traktują odcisk palca za bezpieczniejszą formę potwierdzania płatności niż kody jednorazowe.

Silne uwierzytelnienie nie będzie obowiązkowe przy niskich kwotach (do 50 zł), płatnościach cyklicznych, np. przy usługach abonamentu cyfrowego, sklepach z „białej listy” (klienci będą mogli wskazać detalistów, którym ufają), transakcjach o niskim ryzyku oszustwa oraz bezpiecznych płatnościach korporacyjnych.

Aleksander Naganowski z Mastercard podkreśla, że sposób uwierzytelnienia zależy od dwóch instytucji: tej która wydaje kartę oraz agenta rozliczeniowego, który obsługuje drugą stronę. Podczas transakcji te dwie strony nawzajem się weryfikują. Pierwszą stroną, z którą rozmawia sklep jest agent rozliczeniowy. To on musi zrozumieć istotę procesu zakupowego i zdecydować o poziomie uwierzytelnienia.

Cały czas trwają dyskusje z Europejskim Urzędem Nadzoru Bankowego (EBA) nad tym, jak precyzyjna musi być kwota transakcji, np. w sytuacjach kiedy następują różnice kursowe lub jeśli suma wartości w koszyku różni się od tej, która obciąży kartę. Ta ostatnia sytuacja może dotyczyć zakupów spożywczych w sklepach internetowych, kiedy nie jest znana dokładna waga danego produktu.

„Stoimy na stanowisku, że tolerancja 10%. powinna spełniać wymóg tożsamej kwoty przy uwierzytelnieniu autoryzacji transakcji, ale tu potrzeba finalnego potwierdzenia z EBA” – dodaje Aleksander Naganowski.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony