REKLAMAKORAL - Lodowa Finezja - Baner Główny (czerwiec-lipiec 2018)
Inteligentny wózek firmy Modern-Expo

Inteligentny wózek firmy Modern-Expo (Michał Kokoszkiewicz)

Wózek sklepowy, dziś kierowany przez klienta, już niebawem zaprowadzi go po konkretne produkty z listy zakupów, a na koniec sprawi, że dokonamy zakupu nie odwiedzając kasy. Jeśli dodamy do tego półki samodzielnie zliczające towary, beacony, a także rozwiązania biometryczne to okazuje się, że stoimy u progu rewolucji w zarządzaniu sklepem.

REKLAMADANONE - Danonki - Belka w artykułach (lipiec 2018r.)

Potrzeby klienta nieustannie ewoluują, więc zmiany technologiczne muszą za nimi nadążać, również te dotyczące wózków sklepowych. – Współczesny klient oczekuje, że zakupy będą szybkie, dostarczą one frajdy i rozrywki oraz będą spersonalizowane – mówi Piotr Kraśnicki, dyrektor sprzedaży w firmie Modern-Expo, będącej wiodącym producentem wyposażenia sklepów. To właśnie personalizacja jest cechą, która napędza rozwój chociażby nowej kategorii wózków sklepowych, określanych mianem „inteligentnych”. Koncepcji tego typu urządzeń jest kilka. Jedno z nich testowała już m.in. sieć Piotr i Paweł – chodzi o połączenie wózka z telefonem komórkowym. Klient, który przychodzi do sklepu musi mieć aplikację z programem lojalnościowym. Później może wędrować po sali sprzedaży i skanować kody kreskowe wybranych przez siebie produktów. Następnie podchodzi do punktu kasowego, pokazuje aplikację, a kasjer ocenia czy towary w koszyku zgadzają się z tymi wyświetlonymi w aplikacji.

Istnieje także drugie rozwiązanie (ma je w ofercie Modern-Expo), w którym rolę smartfona odgrywa zainstalowany w wózku ekran. Ale to nie wszystko. Firma zapowiada, że następnym krokiem musi być coś, co nie będzie wymagać nawet sięgania po telefon czy przykładania kodów produktów do czytnika w tablecie. – Idziemy o krok do przodu, żeby proces zakupów kojarzył się z doznaniem. Służy temu zastosowanie odrobiny sztucznej inteligencji. Kamera, która stanowi część integralną naszego wózka, rozpoznaje wkładane do niego produkty – wyjaśnia Piotr Kraśnicki.

W markecie jak w muzeum

Na ekranie smartfona lub na takim przymocowanym do wózka już dziś można wyświetlać dowolne treści. Od informacji o lokalizacji danego produktu, przez reklamę, po komunikaty o promocyjnej cenie danego produktu, gdy klient będzie akurat obok niego przechodził. Wszystko dzięki rozwiązaniu znanemu dzisiaj chociażby… z muzeów. Chodzi o tzw. beacony – małe urządzenia zamontowane w półkach, wysyłające sygnał radiowy i komunikujące się ze smartfonami za pomocą złącz Bluetooth.

Półka policzy za ciebie towar

Półki regałów sklepowych także można wyposażyć w inteligentne rozwiązania. Półki samodzielnie zliczające towar szybko pokażą, w którym miejscu go brakuje. Za ich pomocą można analizować sprzedaż pod kątem danego regionu, kategorii produktu, a nawet czasu, w którym klienci sięgają po dane produkty lub towary konkretne marki. Dzięki przechowywaniu danych „w chmurze” dostęp do nich jest w każdym momencie, co znacznie przyspiesza reakcję na ewentualne zapotrzebowanie klienta, a jednocześnie pozwala zoptymalizować koszty obsługi sklepowej. „Inteligencja” regałów, szczególnie chłodniczych, przekłada się na brak strat spowodowanych ewentualnymi usterkami. Wykorzystując nowoczesne technologie, przewidujące tzw. kontrolę prewencyjną, można wykryć nieprawidłowości jeszcze zanim wpłyną one na funkcjonowanie urządzenia.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~handlarz 1 3 miesiące temu

    Jaki właściciel sieci o zdrowych zmysłach wdroży bardzo drogie rozwiązanie, które spowoduje spadek sprzedaży. Jeśli wózek zaprowadzi tylko po produkty z listy to co z zakupami impulsowymi. Rozwiązania robione przez informatyków dla informatyków, czyli introwertyków, którzy chodzą do sklepu tylko po "produkty z listy" :)

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony