REKLAMAVitakraft - Baner główny - Poesie (sierpień 2019)

(fot. materiały prasowe, Tesco Polska)

Sejm uchwalił w minionym tygodniu ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, nad którą prace trwały od lipca 2016 r., a de facto rozpoczęły się jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu. Nowe przepisy przewidują, że sklepy albo będą przekazywać nieodpłatnie niesprzedaną żywność organizacjom pozarządowym, albo poniosą konsekwencje finansowe.

REKLAMAKAiN - belka w artykułach (sierpień-wrzesień 2019)

Ustawa trafi teraz do Senatu, który najprawdopodobniej zajmie się nią w na przełomie lipca i sierpnia. Senatorowie z proponowanymi przepisami są bardzo dobrze obeznani, bowiem to z ich inicjatywy przed trzema laty ruszyły prace nad projektem ustawy. Senat konsultował kształt przepisów przez niemal dwa lata, po drodze wielokrotnie zmieniając proponowane rozwiązania, by w końcu w marcu 2018 r. podjąć uchwałę w sprawie wniesienia projektu ustawy do Sejmu. Izba niższa na uchwalenie przepisów potrzebowała czterech miesięcy.

Po przegłosowaniu ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności na ostatnim posiedzeniu Sejmu, pozostało już tylko zatwierdzenie ustawy przez Senat i następnie oczekiwanie na podpis prezydenta i publikację aktu prawnego w Dzienniku Ustaw. Ustawa wejdzie w życie 14 dni po jej opublikowaniu.

Nowymi przepisami przez pierwsze trzy lata (tyle potrwa okres przejściowy) objęte będą wszystkie sklepy o powierzchni powyżej 500 mkw., w których przychody ze sprzedaży żywności stanowią co najmniej 50 proc. przychodów ze sprzedaży wszystkich towarów. Jednak po trzech latach limit powierzchni sklepu spadnie do 250 mkw. Oznacza to, że do nowych regulacji dostosować się będą musieli docelowo praktycznie wszyscy gracze na rynku spożywczym poza sklepami convenience i małymi marketami.

Przedsiębiorcy prowadzący takie placówki staną przed wyborem: albo podpiszą z jakąś organizacją pozarządową umowę o nieodpłatnym przekazywaniu produktów na cele społeczne, albo będą musieli płacić kary.

Sprzedawca, który zawrze umowę, najprawdopodobniej i tak nie da rady (choćby ze względów logistycznych) przekazywać całej niesprzedanej żywności. Ustawodawca przewidział to i w związku z tym uznał, że za każdy kilogram nieprzekazanej a zmarnowanej żywności, sprzedawca będzie musiał odprowadzić 10 groszy na konto organizacji pozarządowej, z którą współpracuje.

Na firmy, które nie podpiszą umów z organizacjami pozarządowymi, czekają karne opłaty, a także kary pieniężne w wysokości 5 tys. zł. Co istotne, kary pieniężne będą ponawialne, co ma zachęcać ukaranych już raz przedsiębiorców do zmiany postępowania, czyli zawarcia umowy z organizacją pozarządową.

Z uchwalonej przez Sejm ustawy zadowolone są Banki Żywności. Według ich szacunków, wejście w życie nowych przepisów pozwoli na uratowanie nawet 100 tys. ton żywności więcej niż dotychczas. Sklepy mogą zawierać umowy z dowolną organizacją pomocową, która ma możliwość dystrybucji artykułów spożywczych swoim podopiecznym.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~stop eurokomunizmowi 2 miesiąc temuocena: 100% 

    1.Komunisci z bankow zywnosci nie rozumieja chyba ze kazdy pracodawca sam stara sie dbac o poziom strat generowanych przez sklepy i nie potrzebuje dodatkowej motywacji w postaci kar. 2. Czy koszty utylizacji przenosza sie na poziom cen? Kary, koszta logistyczne (dodatkowe lodowki, koszty magazynowania, wdrazanie nowych procedur, szkolenia dla pracownikow) wplyna w tym samym stopniu jak nie wiekszym. A koszty utylizacji zostana. 3.Jesli mowa o 2mln zyjacych w skrajnej biedzie to warto dodac jak interpretowac sa te statystyki, czyli jakie osoby sa do nich wliczane. Odejmijcie od tych 2mln osoby ktore dostaja roznego rodzaju zasilki, matki z dziecmi ktore zyja nieoficjalnie ze swoimi partnerami a pobieraja pieniadze dla samotnych matek. Odejmijcie ludzi z szarej strefy bo kazdy kombinuje zeby nie placic tak wysokich podatkow itd. Nagle z 2mln sie zrobi nieco mniej. Mamy stope bezrobocia na poziomie pow. 5% a tymczasem ciagle brakuje ludzi do pracy, trzeba ludzi z Ukrainy sciagac.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~HK 1 miesiąc temuocena: 50% 

    1. A co z VATem za tę nieodpłatnie przekazywaną żywność? Jeden już miał taki pomysł i bardzo źle się to dla niego skończyło. 2. Jak to bieda się zwiększa? Przecież żyjemy w kraju mlekiem i miodem płynącym. 3. Marnowanie żywności przez sklepy jest przyczyną wzrostu cen? Ha ha ha:) Z pewnością tak, w jakiejś bardzo drobnej części. 4. "W przeciągu ostatniego roku jest wzrost na poziomie aż 5%" - czego ? Udziału marnowania produktów czy cen? 5. Każdy nagle dba o zmiany klimatyczne. Obudzili się. Słowo wytrych, pięknie brzmi, wszystko sprzeda.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony