REKLAMAPRIM - KABANOS - BANER GŁÓWNY - (05.07 - 06.08.2019)
Dwa pokolenia w jednej firmie - od prawej założyciel firmy Marek Kubara z córką Karoliną i jej mężem, Michałem Poznarem

Dwa pokolenia w jednej firmie - od prawej założyciel firmy Marek Kubara z córką Karoliną i jej mężem, Michałem Poznarem (fot. materiały prasowe)

Rozmowa z Karoliną Kubarą, współwłaścicielką firmy Kubara, oferującej produkty pod marką Dobra Kaloria

REKLAMAKongres Alkohole i Napoje - Belka w artykułach (lipiec 2019)

Dobra Kaloria to marka kojarząca się przede wszystkim z batonami?

Batony są z pewnością naszym najbardziej znanym produktem, ale marka zaczęła funkcjonowanie od produktów śniadaniowych oraz amarantusków. Nadal są one dostępne w ofercie. Batony wprowadziliśmy trzy lata temu i zapoczątkowaliśmy wtedy trend na batony daktylowe. Później dodaliśmy warianty z superfoods, a także batony oparte na miąższu kokosowym.

Klienci postrzegają Dobrą Kalorię jako markę bardzo wiarygodną, ponieważ od początku jej istnienia jesteśmy wierni tej samej filozofii. W naszych produktach nigdy nie było białego cukru, sztucznych dodatków i polepszaczy. Składy zawsze są proste, bogate w wartości odżywcze i w 100% naturalne. Udało nam się zbudować na tyle pozytywny wizerunek, że część klientów mówi nam o tym, że nawet nie czyta naszych etykiet, bo wiedzą, że stosujemy tylko naturalne składniki.

Co jeszcze znajduje się w portfolio tej marki?

Oprócz wspomnianych batonów i ciasteczek mamy także owsianki, zboża ekspandowane czy gotowe do spożycia jaglanki. Niedawno weszliśmy również w kategorię przekąskową i wprowadziliśmy kuleczki z komosy ryżowej w 3 smakach. To ciekawe rozwiązanie dla osób, które chcą zdrowo zjeść w biegu.

Teraz zdecydowaliście się rozbudować asortyment o gotowe dania wegańskie – roślinne burgery i klopsiki. Skąd pomysł na wejście do tej kategorii?

Dla nas to swego rodzaju powrót do tego, z czym zaczynała firma Kubara. Naszą pierwszą przygodę z produktami wegańskimi mieliśmy w 1996 roku. Stworzyliśmy wtedy trzy produkty: flaki, fasolkę po bretońsku i leczo – wszystkie z soi. Wtedy wyprzedziły one nieco swoją epokę. Gdy wystawialiśmy się na różnego rodzaju targach część osób nie chciała nam wierzyć, że nie zawierają mięsa. Teraz mentalność społeczeństwa zmieniła się. Nieustannie przyglądamy się zarówno polskiemu, jak i zagranicznemu rynkowi i kilka lat temu postanowiliśmy, że wrócimy do tej produkcji. Intensywnie pracowaliśmy nad produktami roślinnymi przez trzy lata i teraz wchodzimy z nimi na półki.

Czym charakteryzują się Wasze nowe produkty?

Największy nacisk położyliśmy na smak. Chcieliśmy, aby przekonał on osoby jedzące mięso, że żywność roślinna może być bardzo smaczna i nie trzeba rezygnować z ulubionych burgerów czy klopsów. Opinie, które do nas docierają potwierdzają, że udało nam się osiągnąć smak mięsa bez mięsa. Poza tym ważne było, aby nasze nowości były pożywne, w związku z tym jest w nich sporo białka – 27% w przypadku burgerów i 25% w przypadku klopsów. Nasze produkty są w 100% naturalne, a ich głównym składnikiem są kiełki słonecznika, a także białko pszenicy i grochu oraz przyprawy. Warto zaznaczyć, że do produkcji nie użyliśmy soi. Z naszych badań rynku wynika, że dotychczas nikt nie stworzył zamienników mięsa opartych na kiełkach, więc można powiedzieć, że stworzyliśmy innowację na skalę światową.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony