REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)
Dyskonty S, które zaczęły powstawać w połowie lat 90., miały być odpowiedzią spółdzielni „Społem” na pojawienie się w Polsce pierwszych sieci dyskontowych. I chociaż placówki pod tym logo przetrwały do dziś, PSS­‑y mają już całkiem inny pomysł na zachowanie konkurencyjności.
REKLAMA

W ramach różnych spółdzielni „Społem” do dziś funkcjonuje kilkadziesiąt Dyskontów S. W założeniach miały mieć one charakter typowo taniego sklepu: skromna oferta w niskich cenach, uproszczona sprzedaż z palet. Ryszard Jaśkowski, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców „Społem” (KZRSS), wspomina, że w połowie lat 90., gdy kierował PSS w Stalowej Woli, sam uruchomił trzy placówki pod nazwą Dyskont S. Jednak otwierane przez spółdzielców sklepy mało przypominały wzorcowe dyskonty, jakie klienci pamiętają z owych czasów, nie mówiąc o tym, jak wspomniany format wygląda obecnie. Bo czym jest dyskont? Sklepem z ograniczonym asortymentem, oferującym konkurencyjne ceny, głównie dzięki markom własnym. – W naszych Dyskontach S, dzięki sprzedaży prosto z palet, udawało się uzyskać konkurencyjne ceny produktów, jednak nie była to oferta wąska, licząca niespełna 1000 indeksów. Oczekiwania klientów sprawiły, że konieczne stało się zaoferowanie im o wiele szerszego asortymentu. I właśnie to, obok niskich cen, decydowało o konkurencyjności naszych placówek – wspomina Ryszard Jaśkowski.

Z dyskontów supermarkety

W efekcie Dyskonty S, które działają do dzisiaj, bardziej przypominają supermarkety. Przedstawiciele KZRSS, proszeni o wskazanie sklepu w tym formacie, który odniósł największy sukces, wymieniają placówkę zlokalizowaną w Bochni. Jednak punkt, uruchomiony we wrześniu 1998 roku i należący do miejscowej „Społem”, nosi nazwę Supermarket S – choć ma dyskontowy rodowód. Adaptacja pomieszczeń po byłej hurtowni pozwoliła na stworzenie marketu o powierzchni 1300 mkw. W ciągu piętnastu lat placówka rozrosła się do ponad 4300 mkw., a więc do rozmiarów hipermarketu. Można w nim kupić praktycznie wszystko, a dodatkowo – w porównaniu z podobnymi, konkurencyjnymi obiektami na terenie Bochni (a działają tu m.in. Biedronka, Tesco i Delikatesy Centrum) – spółdzielcy oferują produkty z własnej masarni, piekarni i ciastkarni.

Chcą konkurować również z Biedronką i Lidlem

Wciąż obecne na rynku Dyskonty S nie próbują nawet konkurować – ani koncepcyjnie, ani organizacyjnie – z największymi dyskonterami, czyli Biedronką i Lidlem. – Obecnie siłą sklepów „Społem” są przede wszystkim produkty świeże i to na ich wysokiej jakości koncentrujemy nasze wysiłki. Uznaliśmy jednocześnie, że warto uzupełnić asortyment o spółdzielcze marki własne, oferowane w cenach porównywalnych z dyskontowymi. To chyba lepsza droga niż budowanie własnej sieci dyskontów – przekonuje prezes Jaśkowski.

Funkcję dostawcy tego typu produktów przyjęła na siebie, powołana przez KZRSS „Społem”, Krajowa Platforma Handlowa. Obecnie w jej ofercie znaleźć można prawie 70 SKU, zaś do końca roku będzie to prawdopodobnie około 120 produktów w trzech liniach: Społem, Lux i Rooney’s. – Współpracuje z nami blisko 140 spółdzielni, reprezentujących około 1400 sklepów – mówi Ryszard Jaśkowski.

Witold Nartowski

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (126) Czerwiec - Lipiec 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony