REKLAMAFord - Banner Główny
Dziś określenie „dostawczak” jest zbyt ogólne. Marka, która chce się liczyć na rynku aut do pracy, musi mieć w ofercie modele z kilku segmentów – od zdolnych przewieźć jedną paletę mikrovanów, po furgonetki, wyposażone w pięć razy większą ładownię.
REKLAMA
Ford Connect zabiera na pokład dwie europalety, jego mniejszy brat tylko jedną

Ford Connect zabiera na pokład dwie europalety, jego mniejszy brat tylko jedną

Taką marką jest Ford ze swoją rodziną Transita, do której obok dwóch dużych aut – Transita i Transita Customa – należą również dwa mniejsze: Connect i Courier. Dostawcze „maluchy” Forda pozwalają przedsiębiorcy prowadzić mały biznes, np. kilka sklepów, bez konieczności inwestowania w duży samochód dostawczy.

Wygląda i jeździ jak osobówka

Bazujący na płycie podłogowej Fiesty Ford Courier wygląda jak osobówka. Przyglądając mu się z zewnątrz, trudno uwierzyć, że w środku mieści się europaleta. Przestrzeń ładunkowa – pomijając wymiary – pod względem funkcjonalności nie ustępuje większym modelom. Nie brak tu bowiem rozwiązań wspomagających przewożenie towarów. Na końcu ładowni o pojemności 2,3 m³ znajduje się składana przegroda z siatki oraz składany i chowany fotel pasażera (w wersji Trend), co umożliwia przewóz przedmiotów o długości prawie 2,6 m. Umieszczone w ścianach bocznych zaczepy do mocowania ładunku (standard) pozwalają utrzymać bagaż w stabilnej pozycji, natomiast diodowe oświetlenie (opcja) pomaga rozładowywać auto po zmroku.

Zajmując miejsce za kierownicą Couriera, trudno się zorientować, że to samochód dostawczy – jest estetycznie i funkcjonalnie, jak w osobówce, a konkretnie w Fieście, z której zapożyczono elementy wykończenia wnętrza. To zaleta małych aut do pracy, budowanych na bazie osobówek – w dużych dostawczakach przedział pasażerski jest zwykle zaprojektowany oszczędnie i surowo.

Wrażenia z jazdy najmniejszą furgonetką Forda nie różnią się zbytnio od tych z auta osobowego. Courier sprawnie pokonuje zakręty, dobrze trzyma się drogi, mógłby lepiej przyspieszać na dwójce i trójce. Fakt, że za plecami kierowcy znajduje się przestrzeń ładunkowa, nie wpływa negatywnie na komfort, jak to ma miejsce w dużych autach dostawczych, gdzie odgłosy z części towarowej wdzierają się do kabiny. Największym atutem Couriera są jednak jego zdolności manewrowe. Małe rozmiary pozwalają wjechać i zaparkować niemal w każdym miejscu.

Ceny Transita Couriera zaczynają się od 43 200 zł netto. Tyle kosztuje auto z benzyniakiem 1,0 EcoBoost (100 KM). Za diesla 1,5 (75 KM) trzeba zapłacić 46 700 zł netto.

Wciąż mały, ale pojemniejszy

Następny w rodzinie Forda jest Connect. Cena wersji z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1,6 l (75 KM) to 62 550 zł (netto). Przedsiębiorca, który rozważa zakup Couriera bądź Connecta, musi zdecydować, czy warto za pojemniejsze auto dopłacić 15 000 zł – mniej więcej o tyle droższy jest Connect w podobnej wersji silnikowej.
Podstawowa różnica tkwi w ładowni: Courier zabiera na pokład jedną paletę, a Connect dwie. Ponadto w tym pierwszym mogą podróżować tylko kierowca i pasażer, podczas gdy w drugim (w wersji najbardziej ciężarowej), dzięki podwójnemu fotelowi, oprócz kierowcy mieszczą się dwie osoby. Atutem Connecta jest również fakt, że występuje w dwóch rozstawach osi (w obu wersjach mieszczą się dwie palety).

W wyborze może pomóc również fakt, że Connect zbudowany jest na platformie podłogowej Forda Focusa – auta, które pod względem właściwości jezdnych jest w ścisłej czołówce swojej klasy. Samochód znakomicie trzyma się drogi i płynnie pokonuje nierówności, choć nie jest przesadnie miękki, co z kolei przekłada się na pewne i bezpieczne prowadzenie. Dlatego przedsiębiorca, który poza funkcjonalnością i gabarytami przywiązuje wagę do komfortu jazdy, więcej pożytku będzie miał z Connecta. Auto, choć większe niż Courier, też można zaliczyć do drogowych spryciarzy, którzy wjadą niemal wszędzie.

Naszym zdaniem wybór zależy w dużej mierze od tego, do czego pojazd ma służyć. Jeżeli będzie obsługiwał jeden niewielki sklep, pokonując wyłącznie trasę do i z hurtowni – Courier w zupełności wystarczy. Jeśli sklepów będzie kilka, a trasy dłuższe – lepiej postawić na Connecta.
50_WH141





Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (141), Styczeń 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony