REKLAMAKongres Alkohole i Napoje 2018 - Baner Główny

(fot. wiadomoscihandlowe.pl/ŁR)

Sytuacja związana ze sprzedażą sieci Piotr i Paweł nieco się skomplikowała. Lipcowy termin na ogłoszenie transakcji, deklarowany wcześniej przez przedstawicieli firmy, nie został dotrzymany. Zawirowania związane ze sprzedażą sieci komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Mikołaj Lipiński, członek zarządu firmy doradczej Blackpartners.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

- Moim zdaniem informacje o zakończeniu procesu pozyskania inwestora do końca lipca były z góry skazane na porażkę. Okres wakacyjny nie sprzyja podejmowaniu decyzji strategicznych, a zarząd Piotra i Pawła oczywiście zapewniał, że finalizacja zostanie zakończona, gdyż zwyczajnie musiał uspokoić rynek i wywrzeć presję na oferentów - uważa Mikołaj Lipiński.

W jego ocenie również oferenci, tacy jak Jeronimo Martins (Biedronka) i Carrefour grają na czas, bo wiedzą, że im dłużej będzie trwał proces sprzedaży Piotra i Pawła, tym bardziej uda im się zbić cenę.

Ekspert przyznaje, że jest nieco zdziwiony faktem, że o Piotra i Pawła walczy Biedronka, która ma zupełnie inny format i styl działania niż Piotr i Paweł. - Najlepiej pasuje tutaj Carrefour i wydaje mi się, że to on jest najbardziej zainteresowany - zaznacza.

Lipiński podkreśla, że trudno jest spekulować, czy Piotr i Paweł zostanie sprzedany w całości, czy we fragmentach. Jednak przedłużający się proces poszukiwania inwestora sprawia, iż warto zastanowić się, czy przeszkodą dla zainteresowanych kupnem Piotra i Pawła nie jest fakt, że połowa sklepów supermarketowej sieci prowadzona jest przez franczyzobiorców.

- Jeżeli nie ma chętnych na całość, a są chętni na wybrane segmenty, to oczywiście taką transakcję należy zrealizować.  Z pewnością sprzedający byliby w takiej sytuacji stratni na wycenie firmy, bo zostaną również z aktywami, których nie będą w stanie upłynnić, takimi jak magazyny, biurowiec, czy back-office - komentuje Mikołaj Lipiński.

Odnosząc się do ujawnionych na naszym portalu informacji o tym, że kilku małych dostawców pozwało w ostatnich tygodniach Piotra i Pawła w związku z nieopłaconymi, przeterminowanymi fakturami, Lipiński tłumaczy, że "nie do końca wiadomo, na ile sytuacja jest poważna". Zarazem zaznacza jednak, że "doniesienia, że Piotr i Paweł nie może spłacić 50 tys. długu i płacą po 500 zł nie napawają optymizmem".

Jak zauważa Lipiński, Piotr i Paweł jest ostatnią w Polsce dużą siecią spożywczą z segmentu premium. Koniec tej marki będzie historycznym wydarzeniem dla polskiego handlu. Ekspert podkreśla, że przyczyną trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się sieci nastawione na zamożniejszego klienta, są w głównej mierze Biedronka i Lidl, które "tak zmieniły swoją ofertę, że odpowiadają zarówno klientom dyskontowym, jak i premium".

- Polski rynek jest również w fazie dużych zmian i sporej niepewności. Obecnie konsumpcja jest rekordowa, chociaż pojawiają się już jaskółki spowolnienia. Upadek Almy, problemy Tesco, problemy Piotra i Pawła.... Wszystko to sprawia, że nikt nie jest zbytnio chętny do przejęć - tłumaczy Lipiński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 35

  • 28
    BARDZO PRZYDATNY
  • 3
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~zainteresowany 4 2 dni temu 15:05

    Już są wnioski do sądu skierowane . Piotr i Paweł przestali spłacać ponownie swoje zobowiązania od kilku tygodni

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gość 3 6 dni temuocena: 0% 

    Ostatnio w sklepie PiP w Warszawie brakuje niemieckich jogurtów Landliebe. Ciekawe kiedy powrócą? Brak tyczy także wody Muszynianka.

    oceń komentarz
  • ~BeataG 2 6 dni temuocena: 33% 

    nie wiem skąd taka dziwna opinia o Carrefourze. Piotr i Pawel świetna marka polska oferująca produkty dobrej jakości za wyższą cenę ma się sprzedawać Carrefourowi, którego dział mięsno-wędliniarski przypomina śmierdzącą koakę. W Carrefourze towarów jest nadżgane jak na straganie, sery żółte np. edamski od 4 producentów, a po co? Carrefour nie wiadomo co ma dobrego. Chyba nic. Biedra powinna kupić Piotra i Pawła i skanalizować klientów, którzy mają zasobniejszy portfel, zapłacą więcej za dobre produkty i nie będą się wstydzili torby zakupowej Piotr i Pawel,

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Sławomir 1 7 dni temuocena: 70% 

    No w końcu jakiś rozsądny komentarz. Sieć szuka inwestora już 3 kwartały i nic. Oczywiście muszą opowiadać, że już są tuż tuż bo inaczej dawno by dostawcy wystąpili z wnioskiem o upadłość. Biedronka to kupi? - tak na pewno dostanie zgodę UOKIK - po co jej zresztą wynajmowane magazyny gdzie efektywność jest sporo niższa niż u nich. Fraanczyzobiorcy też niespecjlalnie chcą dla niej pracować - część nie ma wyjścia bo mają pozyczki na zakup firmy, ale resztę może ktoś inny przejąć. Nie widzę tego a dostawcy umoczą dość dużo.

    oceń komentarz
do góry strony