REKLAMAMLEKOVITA - Baner główny (kwiecień 2018)

(materiały prasowe)

Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju zapowiada w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl, że stare kasy fiskalne będą wymieniane stopniowo według daty homologacji. Całkowite przejście do nowego systemu na poziomie administracji państwowej szacuje na okres około trzech lat.

REKLAMAKONGRES RYNKU FMCG 2018 - Belka w artykułach

Jak dodaje Tadeusz Kościński przedsiębiorcy będą mogli wymienić urządzenia fiskalne szybciej we własnym zakresie, za to z rządową dopłatą do kas elektronicznych wynoszącą maksymalnie 90% ich wartości. - Przy czym kwota dofinansowania nie może przekroczyć 700 złotych - dodaje wiceminister.

W Polsce do wymiany jest łącznie 1,5 mln urządzeń. Mówimy tu zarówno o kasach fiskalnych jak i drukarkach, bileterkach i innych wyspecjalizowanych narzędziach handlowych. Dodatkowo na rynku jest jeszcze 600 tys. nieaktywnych terminali, które przedsiębiorcy trzymają u siebie „na zapas”.

- Szacunkowa cena nowej e-kasy wyniesie ok. 1 700 zł, przy czym posiadamy pisemną deklarację ze strony KIGEiT, iż maksymalne odchylenie od tej wartości - przy wszystkich nadprogramowych funkcjach danego urządzenia - nie przekroczy 20 proc. - dodaje Tadeusz Kościński.

Kliknij i przeczytaj pełny wywiad na temat projektów e-paragonów i systemu kas fiskalnych on-line z Tadeuszem Kościńskim, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Andrzej 1 11 miesięcy temu

    Zadajmy sobie pytanie kto na tym najbardziej zyska? Na pewno producenci urządzeń fiskalnych i ich serwisy, którzy zarobią dużo, ale raczej jednorazowo. Moim zdaniem najbardziej skorzystają banki, które ochoczo podłączą się pod centralny system w celu inwigilacji naszej ścieżki zakupowej i dostosowywania produktów kredytowych. Zarobek banków będzie też polegał na coraz szerszym propagowaniu transakcji bezgotówkowych, które łączą się z prowizją. Zarobią też dostawcy internetu, ponieważ w każdym sklepiku będzie trzeba wysyłać paragony online. W mniejszym stopniu zarobią zapewne dostawcy oprogramowania, którzy na fali zmian sprzedadzą kilka nowszych wersji swoich systemów. Jeżeli chodzi o Państwo i budżet to moim zdaniem nie będzie tak różowo. Ilość podmiotów, które zamkną działalność może być duża, chyba, że wraz z tą zmianą zostaną obniżone koszty prow. działalności, a szczególnie koszty pracy. Najważniejsze pytanie czy lud oprzytomnieje i zaprotestuje przed coraz szerszą inwigilacją?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"