REKLAMAHELIO - Główny - natura, orzechy (jesień)

(materiały prasowe)

Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju zapowiada w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl, że stare kasy fiskalne będą wymieniane stopniowo według daty homologacji. Całkowite przejście do nowego systemu na poziomie administracji państwowej szacuje na okres około trzech lat.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach

Jak dodaje Tadeusz Kościński przedsiębiorcy będą mogli wymienić urządzenia fiskalne szybciej we własnym zakresie, za to z rządową dopłatą do kas elektronicznych wynoszącą maksymalnie 90% ich wartości. - Przy czym kwota dofinansowania nie może przekroczyć 700 złotych - dodaje wiceminister.

W Polsce do wymiany jest łącznie 1,5 mln urządzeń. Mówimy tu zarówno o kasach fiskalnych jak i drukarkach, bileterkach i innych wyspecjalizowanych narzędziach handlowych. Dodatkowo na rynku jest jeszcze 600 tys. nieaktywnych terminali, które przedsiębiorcy trzymają u siebie „na zapas”.

- Szacunkowa cena nowej e-kasy wyniesie ok. 1 700 zł, przy czym posiadamy pisemną deklarację ze strony KIGEiT, iż maksymalne odchylenie od tej wartości - przy wszystkich nadprogramowych funkcjach danego urządzenia - nie przekroczy 20 proc. - dodaje Tadeusz Kościński.

Kliknij i przeczytaj pełny wywiad na temat projektów e-paragonów i systemu kas fiskalnych on-line z Tadeuszem Kościńskim, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Andrzej 1 4 miesiące temu

    Zadajmy sobie pytanie kto na tym najbardziej zyska? Na pewno producenci urządzeń fiskalnych i ich serwisy, którzy zarobią dużo, ale raczej jednorazowo. Moim zdaniem najbardziej skorzystają banki, które ochoczo podłączą się pod centralny system w celu inwigilacji naszej ścieżki zakupowej i dostosowywania produktów kredytowych. Zarobek banków będzie też polegał na coraz szerszym propagowaniu transakcji bezgotówkowych, które łączą się z prowizją. Zarobią też dostawcy internetu, ponieważ w każdym sklepiku będzie trzeba wysyłać paragony online. W mniejszym stopniu zarobią zapewne dostawcy oprogramowania, którzy na fali zmian sprzedadzą kilka nowszych wersji swoich systemów. Jeżeli chodzi o Państwo i budżet to moim zdaniem nie będzie tak różowo. Ilość podmiotów, które zamkną działalność może być duża, chyba, że wraz z tą zmianą zostaną obniżone koszty prow. działalności, a szczególnie koszty pracy. Najważniejsze pytanie czy lud oprzytomnieje i zaprotestuje przed coraz szerszą inwigilacją?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"