REKLAMAHELIO - Baner Główny - Bakaliowe Kieszonkowe (18-29.09.2019)

(fot. Stokrotka, za: YouTube)

Przychody ze sprzedaży w należącej do Maxima Grupe spółce Stokrotka sięgnęły w ubiegłym roku 2,86 mld zł wobec 2,53 mld zł rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 12,8 proc. - podała spółka. Jednocześnie Stokrotka zakończyła miniony rok ze stratą netto rzędu 18,4 mln zł, czyli nieco mniejszą niż przed rokiem, gdy strata sięgała 19,9 mln zł. Dodatkowo spółka Aldik Nova wykazała w ub.r. stratę rzędu 9,7 mln zł.

REKLAMAProxi Cloud Belka w artykułach_wrzesien

Istotny wpływ na dwucyfrowy wzrost przychodów Stokrotki miało zdynamizowanie procesu otwarć nowych placówek, których udział w ogólnej sprzedaży towarów w 2018 r. wyniósł ponad 7,7 proc. Należy podkreślić, że Stokrotka w sierpniu ub.r. połączyła się ze spółką Aldik, a sklepy te wygenerowały 2,5 proc. łącznej sprzedaży towarów spółki.

Sprzedaż like-for-like Stokrotki uwzględniająca jedynie sklepy otwarte do 2016 r. wzrosła zaledwie o 0,9 proc. Zarząd Stokrotki pozytywnie ocenia natomiast wyniki sprzedażowe sklepów otwartych w 2017 r., które odpowiadają za ponad 8,3 proc. sprzedaży towarów ogółem w całej sieci.

Choć głównym wydarzeniem 2018 roku w Stokrotce było przejęcie przez Maxima Grupe i następnie integrowanie ze strukturami litewskiego inwestora, to jednocześnie sieć nie zwalniała z inwestycjami.
Stokrotka przeznaczyła w ubiegłym roku na wydatki inwestycyjne w samej spółce 102 mln zł. Dodatkowo wydała 66,8 mln zł na nabycie udziałów w spółce Sano. W roku 2019 r. Stokrotka zapowiada podniesienie nakładów inwestycyjnych do ponad 109,4 mln zł.

Zarząd Stokrotki podkreśla, że w 2018 r. w firmie podjęto "szereg działań optymalizacyjnych w obszarze kosztów operacyjnych". - Pozytywny wpływ tych działań widoczny jest w porównaniu rok do roku wskaźnika relacji kosztów sprzedaży do obrotu, który pozostał na poziomie 2017 roku, po wyłączeniu wyniku sklepów Aldik - tłumaczy spółka. Miniony rok przyniósł także przegląd portfolio sklepów, który poskutkował wyjściem z nierentownych i najmniej perspektywicznych lokalizacji.

Sieć Stokrotka na koniec 2018 r. liczyła łącznie 534 sklepy. Najwięcej z nich, bo 288, działało w formacie supermarketu. Placówek marketowych było 152, sklepów franczyzowych 72, a sklepów w formacie Stokrotka Express 22.

Spółka w ubiegłym roku przejęła lub otworzyła 50 supermarketów, 52 markety, 22 sklepy franczyzowe i 17 sklepów w formacie Express. Jednocześnie Stokrotka zamknęła 14 sklepów własnych, a 9 kolejnych przekształciła w format market. Zakończono także 21 umów franczyzowych.

Co ciekawe, niemal za 30 proc. przychodów ze sprzedaży Stokrotki odpowiadają sklepy działające w jednym województwie - lubelskim. Istotny udział w przychodach mają także placówki mieszczące się w woj. mazowieckim (10,8 proc.) i śląskim (10,4 proc.). Najmniejszy wpływ na sprzedaż Stokrotki mają natomiast sklepy z województwa lubuskiego, generujące zaledwie 0,5 proc. przychodów całej sieci.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 8

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Nn 6 miesiąc temu

    Zrobcie tak zeby ludzie nie odchodzili z pracy bo przemial jest taki ze nie nadazam masakra

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Talcia 5 miesiąc temu

    Czemu nie widza tego ze brakuje ludzi do pracy i ze placa grosze Super Market STOKROTKA z jedna kasjerka i jedna na miesie i kierownik na zmianie poracha jak h..

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~bronsky69 4 miesiąc temu

    Wszystko kupują ze zwrotem towaru potrafią zwrócić 80% zakupionego towaru , trudno nazwać to normalnym handlem

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~tołdi 3 2 miesiące temuocena: 100% 

    Jedna z niewielu sieci, która najgorzej opłaca swoich pracowników. Minimum i nic poza tym.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Dark 2 2 miesiące temuocena: 100% 

    Najdroższe sklepy w Polsce.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~byle do przodu 1 2 miesiące temuocena: 75% 

    kolejny rok ze stratą... ja nie rozumiem tej nowoczesnej ekonomi gdzie firma jedzie na stracie... mnie uczono że biznes ma zarabiać pieniądze nie tracić :> szkoda tylko że potem wzorem MarcPol Alma czy PiP to nie zarząd spłaca swoje długi tylko dostawcy....

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony