REKLAMAHELIO - Główny - natura, orzechy (jesień)

Rosnące spożycie kawy na świecie oraz zmiany klimatyczne to najważniejsze powody, dla których kawa drożeje nieprzerwanie od początku wieku. Na wiosennych podwyżkach prawdopodobnie się nie zakończy, zwłaszcza że w Europie za kawę mniej od Polaków w sklepach płacą tylko Francuzi.

 

REKLAMATARGI KIELCE (FPL) - belka w artykułach

(Fot. Pixabay)

Za dwa lata kawa na światowych giełdach będzie o blisko 20 proc. droższa – szacują Aleksander Piński i Przemysław Remin z Centrum im. Adama Smitha, autorzy raportu „Ile zapłacimy za kawę? Dynamika i perspektywy cen kawy”. Takie szacunki są wiarygodne, bo ich podstawę stanowi obserwacja cen tzw. kontraktów terminowych, gwarantujących dostawę kawy w przyszłości po z góry ustalonej cenie. Ceny w sklepach zależą od światowych rynków, gdzie surowiec sprzedawany jest w funtach. W styczniu br. funt kosztował 1,5 dol., podczas gdy w grudniu 2019 roku będzie to już 1,76 dol. Od 2001 roku, gdy kawa kosztowała zaledwie 42 centy, cały czas drożeje, a w ciągu ostatnich 15 lat jej cena zwiększyła się o prawie 300 proc.
Kłopotem coraz mniejsze zbiory
Ceny kawy rosną, bo systematycznie zwiększa się jej światowa konsumpcja. Według Międzynarodowej Organizacji Kawy (International Coffee Organization) w ciągu ostatnich 50 lat ten wzrost wynosił średnio 1,9 proc. rocznie, a od 1990 roku przyspieszył do 2,1 proc. Zdaniem ekspertów z Centrum im. Adama Smitha nic nie wskazuje, by ten długoterminowy trend wzrostowy miał się zmienić. Rosnącemu popytowi nie sprzyja podaż, uzależniona od warunków pogodowych. 70 proc. kawy spożywanej na świecie to arabika, która jest bardzo wrażliwa na zmiany klimatyczne, spowodowane globalnym ociepleniem. Jeśli temperatura przekracza 23 stopnie, kawa ta rośnie zbyt szybko, a jej owoce pojawiają się zbyt wcześnie, co odbija się na jakości ziarna. Każdy wzrost minimalnej temperatury na farmach o 1 stopień Celsjusza powoduje zmniejszenia wydajności hektara plantacji kawy o 137 kg. Z powodu zmian pogodowych w Tanzanii wydajność plantacji arabiki spadła przez ostatnie 50 lat o 46 proc. Z podobnymi problemami borykają się rolnicy m.in. w Brazylii, Kolumbii, Kenii czy Etiopii. W Meksyku, Gwatemali i Hondurasie od lat 80. XX wieku średnia temperatura wzrosła o 1 stopień, a opady zmniejszyły się o 15 proc., przekładając się na coraz mniejsze zbiory. Co więcej, naukowcy z australijskiego Instytutu Klimatycznego szacują, że do 2050 roku wskutek globalnego ocieplenia połowa światowych terenów, gdzie obecnie uprawia się kawę, nie będzie już do tego zdatna. „Nawet trudno przewidywać, jak droga musiałaby być kawa, gdyby ten scenariusz się zrealizował” – podkreślają eksperci z Centrum im. Adama Smitha. Światowi producenci, wiedząc o tym zagrożeniu, od lat prowadzą zakrojone na szeroką skalę działania mające poprawić wydajność procesów produkcyjnych. Nie ma jednak pewności, że miliony dolarów, które są wydawane na edukację rolników i modernizację ich farm, wystarczą.
Gdy w Wietnamie przestanie padać
Oprócz długoterminowych czynników przekładających się na wyższe ceny kawy, na jej bieżącą cenę wpływają także aktualne zawirowania pogodowe. Z powodu ubiegłorocznych susz w Brazylii cena robusty w listopadzie 2016 roku była po raz pierwszy w historii wyższa w tym kraju od ceny arabiki. W przeszłości w podobnych sytuacjach ceny stabilizowały dostawy kawy z Wietnamu. Jednak tamtejsi rolnicy musieli w 2016 roku zmagać się z największą suszą od blisko stu lat. W efekcie w styczniu br. ceny robusty z Wietnamu były najwyższe od sześciu lat. Ponieważ blisko dwie piąte importowanej do Polski kawy pochodzi z Wietnamu, tamtejsze zaburzenia klimatyczne mają silne przełożenie na nasz rynek. Co ciekawe, Wietnam jest pod względem wielkości dopiero 15. producentem kawy na świecie, ale to potentat w produkcji robusty, tańszego gatunku kawy używanego jako podstawa większości mieszanek dostępnych w Polsce.
Włosi piją dużo i płacą najwięcej
Oprócz susz w Wietnamie polskich kawoszy może również martwić to, że dolar jest w stosunku do złotego prawie najdroższy w historii. W 2008 roku 1 dolar kosztował niewiele ponad 2 zł, a obecnie to około 4 zł. Nasi producenci, kupując kawę na światowych rynkach, muszą płacić za nią o ponad 100 proc. więcej niż niespełna dekadę temu. – Pewnym pocieszeniem jest fakt, że kawa w Polsce jest dużo tańsza niż w innych krajach Europy. Dotyczy to zarówno produktów na półkach sklepowych, jak i kawy pitej w kawiarniach. Dlatego pierwsza tegoroczna zmiana cen nie spowoduje obniżenia jej spożycia, dotychczas kształtującego się na poziomie 2,3 kg na osobę rocznie. Tym bardziej że ilość pitej kawy w Polsce do tej pory regularnie i systematycznie rosła – zauważa Przemysław Remin. W Europie tylko Francuzi, wydający na kilogram 7,23 dol., czyli 28,92 zł, płacą za kawę mniej niż Polacy. Co ciekawe, u naszych najbliższych sąsiadów ceny detaliczne są znacznie wyższe. Czesi płacą za kilogram 12,68 dol. (50,72 zł), a Litwini 13,36 dol. (53, 44 zł). Najdroższa kawa w Europie jest we Włoszech (16,5 dol., czyli 66 zł). Eksperci mówią wprost, że trzeba pogodzić się z tym, że kawa tańsza już była, a najbliższa przyszłość przyniesie tylko podwyżki cen.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"