REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (11-17.11.2019)
Szybkie tempo wzrostu płac może mieć negatywny wpływa na funkcjonowanie małych biznesów

Szybkie tempo wzrostu płac może mieć negatywny wpływa na funkcjonowanie małych biznesów (fot. Konrad Kaszuba)

Podczas sobotniej konwencji wyborczej władze partii rządzącej zapowiedziały podniesienie płacy minimalnej do 3000 zł brutto w ciągu dwóch lat i nawet do 4000 zł w ciągu czterech lat. Zdaniem ekspertów, to niepokojący sygnał dla małych firm handlowych. Sami detaliści – właściciele małych i średnich sklepów – także nie kryją niepokoju. Zwracają też uwagę, że zbyt szybkie tempo wzrostu płac wcale nie musi przynieść oczekiwanych korzyści pracobiorcom-konsumentom.

REKLAMA

Kondycja wielu małych i średnich sieci handlowych oraz sklepów niezależnych nie jest najlepsza. Rentowność ich działalności jest niska – sięga na ogół 1-2 proc. Zdaniem ekspertów i przedsiębiorców, zachodzą uzasadnione obawy, że wprowadzenie tak drastycznych podwyżek, jak zapowiedziane przez obecnie rządzących, może mieć negatywny wpływa na funkcjonowanie małych, często rodzinnych biznesów.

Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu, zastrzega, że PIH co do zasady nie komentuje obietnic wyborczych żadnego ugrupowania, ani żadnych zapowiedzi, jeśli nie mają charakteru konkretnych projektów czy propozycji. Odnosząc się jednak do ogólnej kwestii wpływu wzrostu wynagrodzeń minimalnych na funkcjonowanie małych i średnich firm handlowych przyznaje, że przy niskiej rentowności tych biznesów każdy znaczący wzrost kosztów może powodować ogromne problemy.

– W przypadku detalu dwie największe składowe to koszty pracy i energii elektrycznej. Prąd prawdopodobnie będzie wkrótce znacznie drożał, co samo w sobie jest niepokojące. Szybki wzrost kosztów pracy – a taki byłby skutek podwyżek płacy minimalnej dla małych i średnich detalistów – mógłby zachwiać rentownością ich biznesów. Tym bardziej że system płacowy w Polsce charakteryzuje ogromny klin podatkowy, więc koszty przedsiębiorców są znacznie wyższe niż zarobki netto pracowników. Wielkie sieci handlowe mają z reguły o wiele wyższą rentowność i są w stanie płacić pracownikom więcej, do czego zmusza ich rynek pracownika. One sobie poradzą ze wzrostem kosztów pracy. Małe sklepy będą z tym miały duży problem – prognozuje Maciej Ptaszyński.

Podobną opinię wyraża Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów. Jego zdaniem, zapowiedzi rządu o rosnących kosztach wynagrodzeń minimalnych powodują niepewność wśród przedsiębiorców.

– W branży spożywczej marża netto jest już obecnie bardzo niska – średnio 1-2 proc. – a przy przymusowych podwyżkach płac może okazać się, iż prowadzenie firmy zbliża się do granicy opłacalności. To zły sygnał dla małych, rodzinnych firm – przedsiębiorców, którzy tworzą znaczną część branży handlu spożywczego. Wzrost stawki płacy minimalnej oraz świadczeń pracowniczych może w konsekwencji prowadzić do ograniczenia zatrudnienia – czyli odwrotnego skutku… . Co bardziej niepokojące, to potencjalny wzrost cen usług i towarów, jako konsekwencja wyższych płac. Przedsiębiorcy muszą przenieść ponoszone koszty. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w branży finansowej przed rokiem – przypomina prezes PGS.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (5)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Genio 5 2 miesiące temuocena: 67% 

    panie Tas...otóż trudno być hurraoptymistą - zakaz handlu w niedzielę przyczynił się do zamknięcia w 2018 roku 11 000 małych i placówek a tylko 19% Polaków popiera ten pomysł (wg.Rzeczpospolita z 19.02.2019, nie danych CBOS, czy tygodnika wSieci) Czy chce Pan powiedzieć, że zgodnie z teorią wodza sklepiki nie potrafiły się "przystosować"? Polityka dotyka nas, czy tego chcemy czy nie. Panie ~`olo - wina Tuska? :)))

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~olo 4 2 miesiące temuocena: 25% 

    Już od 4 lat słysze że ma być arrmagedon i koniec świata bankructwa i inne pierdy...ludzie ogarnijcie się kroili ten kraj przez 8lat...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~przedsiębiorca 3 2 miesiące temuocena: 83% 

    @Tas - Dla Ciebie ograniczenie handlu może i nie jest tragedią. Dla małych handlowców jest... Wysoka pensja?? Czyim kosztem? Rząd będzie miał z tego tytułu wyższe wpłaty z podatków i ZUS ale tylko w krótkim okresie. Ilu małych przedsiębiorców upadnie? Jedno pytanie jeszcze: Co obecny rząd zrobił dobrego dla przedsiębiorczości? Rozdawnictwo nie swoim kosztem i nic więcej...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~pragmatyczna 2 2 miesiące temuocena: 92% 

    łatwo kupić wyborców nie swoim kosztem - ale od nowego roku to raczej grozi nam fala bankructw :( szczególnie w małych miejscowościach...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Tas 1 2 miesiące temuocena: 15% 

    Typowe polskie narzekanie. Płace w dół źle, płace w górę jeszcze gorzej. Sami „eksperci” od krytykowania. Ograniczenia handlu w niedziele tez miały być tragedią a okazało się coś zupełnie odwrotnego. Ten portal staje się coraz bardziej polityczny i coraz mniej profesjonalny...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony