REKLAMAHELIO - Baner Główny - Masy (25-31.03.2019)
Market sieci Dino w Dłutowie, źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych

Market sieci Dino w Dłutowie, źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych (fot. Konrad Kaszuba)

W 2018 roku Dino podniosło przychody o ponad 30 proc., przy czym sam wzrost sprzedaży według wskaźnika LfL wynosi 11,6 proc. Szymon Piduch podczas konferencji prasowej zapytany przez portal wiadomoscihandlowe.pl stwierdził, że nawet najsłabsze sklepy w sieci zwiększyły w 2018 roku sprzedaż LfL na dwucyfrowym poziomie.

REKLAMATargi w Krakowie - Belka w artykułach (marzec)

Przypomnijmy, w 2018 r. Dino Polska otworzyło 202 nowe markety i na koniec roku miała ich łącznie 977. Powierzchnia sali sprzedaży zwiększyła się o ponad 27 proc. do 375,7 tys. mkw. Jednocześnie wzrost sprzedaży LfL wyniósł 11,6 proc., pomimo zakazu handlu w niedziele.

Szymon Piduch podczas prezentacji wyników stwierdził, że Dino z sukcesem realizuje przyjętą strategię rozwoju. - Rośniemy zarówno, jeśli chodzi o sprzedaż w sklepach, jak i według liczby sklepów - powiedział.

Strategia przyjęta kilka lat temu jest niezagrożona. Dino do 2020 roku chciało posiadać 1200 sklepów. Tymczasem mocny rozwój sprawił, że tę liczbę uda się osiągnąć już na przełomie 2019 i 2020 roku. Przedstawiciele Dino nie chcą podawać konkretnej daty, ale to, że cel zostanie zrealizowany w wyznaczonym terminie, jest pewne.

W 2019 roku ekspansja liczby sklepów ma jeszcze mocniej przyspieszyć. - Chcemy także utrzymać wysoki wzrost EBITDA - zadeklarował Szymon Piduch.

Prezes firmy stwierdził, że oprócz dobrej koniunktury rynkowej i skutecznych działań sieci wzrost sprzedaży był możliwy również pomimo zakazu handlu w niedziele. - Format sklepu Dino sprawdza się doskonale, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wpływ ograniczeń w handlu na rynek detaliczny - powiedział. Jak zadeklarował, sklepy Dino przed niedzielami z zakazem handlu notują znacznie lepsze wyniki. Firma nie dzieli się jednak szczegółowymi danymi na temat sprzedaży w pojedyncze dni tygodnia.

Dino w 2019 roku na inwestycje zamierza wydać 850 mln złotych. Jak zadeklarował Michał Krauze, członek zarządu Dino, około 80 proc. tej kwoty zostanie wydanych na rozbudowę sieci sklepów. Pozostałe środki przeznaczone zostaną na inwestycje w centrali, na modernizacje sklepów oraz przede wszystkim na rozbudowę centrów logistycznych. W tym momencie Dino ma 4 centra w całej Polsce. Kolejne są na etapie przygotowania. Dino nie zdradza potencjalnych lokalizacji (zarząd sieci stwierdził, że informacje o nowych projektach będą podane w momencie uzyskania pozwolenia na budowę), ale wiadomo już, że w 2020 roku wystartuje centrum w Wolbórzu, w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.

W 2018 Dino na inwestycje wydało 634 mln zł. To o 58 proc. więcej niż rok wcześniej. Za potężnym programem (przychody Dino w 2018 roku wyniosły 5,84 mld złotych) nie idzie jednak w parze wzrost zadłużenia. W 2018 roku zadłużenie netto wyniosło 549 mln złotych, w tym 100 mln złotych to obligacje (w 2017 roku było to 485 mln), co oznacza, że relacja długu netto do EBITDA wyniosło 1,0x. Jednocześnie jak pochwaliła się sieć, przepływy operacyjne pokrywają w ponad 90 proc. CAPEX.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 6

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~@ 1 9 dni temuocena: 75% 

    duzy znak zapytania jezeli chodzi o rentownsc niektorych sklepow DINO. Biedronka tez kiedys rosla w ilosc ..............

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony