REKLAMAVOG - baner główny 2018
Wicepremier i minister finansów Czech Andrej Babiš

Wicepremier i minister finansów Czech Andrej Babiš (fot. Bundesministerium für Europa, Integration und Äusseres/Wikimedia Commons, na lic. CC BY-2.0)

Czechy mają własną aferę podsłuchową, której negatywnym bohaterem jest wicepremier i minister finansów Andrej Babiš, w Polsce znany głównie jako głośny krytyk polskiej żywności, którą publicznie nazwał „gównem”. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Babiš jest jednocześnie właścicielem firmy Agrofert, która zajmuje się między innymi … importem polskiej żywności.

REKLAMAMAURENT (EVEROAD) - belka w artykułach - I etap - (10-25.12.2018)

Wicepremier i minister finansów w rządzie Czech Andrej Babiš kontroluje największą w Czechach grupę medialną, w tym m.in. popularne tytuły prasowe „Lidové noviny” i „Mladá Fronta Dnes”. Wielokrotnie zarzucano mu wykorzystywanie mediów w działalności politycznej. W środę 3 maja w internecie pojawiły się nagrania rozmów, z których wynika, że Babiš nakłaniał dziennikarzy, aby pisali pozytywnie o partii Ano 2011, której jest założycielem i szefem, a także by niszczyli jego politycznych oponentów.

Rozpętała się potworna awantura polityczna, która może poważnie zachwiać pozycją prominentnego polityka. Prezydent Miloš Zeman w rozmowie z reporterką Radia Czechy stwierdził, że nie słyszał nagrań. Zdaniem premiera Bohuslava Sobotki nagrania dowodzą, że Babiš wielokrotnie publicznie kłamał, gdy przekonywał, że nie wywiera wpływu na swoje media. Premier zachęcił też Czechów, aby sami posłuchali nagrań w sieci i wyrobili sobie własne zdanie na ich temat.

Sam zainteresowany twierdzi, że nagrań co prawda nie słyszał, ale to bardzo dziwne, gdy ktoś podgląda wicepremiera i najwyraźniej nagrywa jego rozmowy. Andrej Babiš dodał też, że to jest brudna sprawa i element kampanii politycznej.

Zapewne w najbliższych dniach afera na szczytach czeskiej polityki rozkręci się z całą mocą. Ważniejsze jednak wydaje się pytanie, czy ewentualna kompromitacja Andreja Babiša może oznaczać zmniejszenie kłopotów polskich eksporterów żywności, którzy od lat skarżą się, że są na czeskim rynku szykanowani?

Do najzagorzalszych wrogów polskiej żywności w Czechach należy właśnie Andrej Babiš. Podajmy tylko jeden, bodaj najbardziej drastyczny przykład: w połowie 2013 r. podczas dyskusji o jakości polskiego jedzenia, prowadzonej w czeskim programie telewizyjnym „Máte slovo”, Andrej Babiš odmówił spróbowania polskiej kiełbasy, stwierdzając na antenie: „Ja nie jem tego waszego gówna!”

Niechęć Babiša do polskich produktów spożywczych z pewnością nie jest bezinteresowna. Biznesmen w 1994 r. założył prywatny koncern Agrofert, specjalizujący się w branży żywnościowej, rolnej i handlowej. Na drodze przejęć i zakupów firma przekształciła się w holding obejmujący ponad 250 podmiotów gospodarczych. Sam Babiš znalazł się zaś w 2013 r. na liście najbogatszych ludzi Forbesa, z majątkiem szacowanym na 2 miliardy dolarów, co dało mu 736. miejsce na świecie i 2. w Czechach.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~happy 1 ponad rok temu

    tango down

    oceń komentarz
do góry strony