REKLAMAProxi.cloud 11-25.10.2019
Tesco Extra, Łódź, ul. Pojezierska

Tesco Extra, Łódź, ul. Pojezierska (fot. Konrad Kaszuba)

Tesco zapowiada potężną redukcję oferty asortymentowej w polskich marketach sieci. Producenci mogą być zmuszeni do ograniczania dostaw do najlepiej rotujących SKU. Powinni też postawić na innowacje i uwzględnić ważne trendy.

REKLAMATOTA - belka w artykule (17-27.10.2019)

Dave Lewis, prezes Grupy Tesco, zapowiedział kontynuację programu restrukturyzacji sieci marketów w Polsce. Biznes ma się skurczyć o połowę, ale ma odzyskać rentowność. Z ok. 700 tys. mkw łącznej powierzchni sprzedaży firma zostawi sobie ok. 360 tys. mkw, czyli niewiele ponad połowę. Struktura zostanie zredukowana do modelu dwuformatowego.

Drugim krokiem o kluczowym znaczeniu dla odzyskania rentowności ma być drastyczna redukcja asortymentu.

– Po całkowitej rezygnacji z prowadzenia dużych hipermarketów przystąpimy do daleko idącej racjonalizacji asortymentu w hipermarketach kompaktowych. Z obecnych 41 tys. SKU pozostawimy w ofercie od 11 do 13 tys. SKU. Z kolei w sieci standardowych supermarketów ograniczymy asortyment o połowę, z ok. 8 do 4 tys. SKU. To potężna zmiana, która jest reakcją na zmieniające się oczekiwania konsumentów w całej Europie Środkowej – zapowiedział Dave Lewis.

Producenci nie mogą spać spokojnie

W skali globalnej Tesco racjonalizuje mix asortymentowy, przede wszystkim rezygnując lub znacznie ograniczając ofertę nierentownych kategorii artykułów przemysłowych. Na Wyspach Brytyjskich sieć uzyskała w minionym półroczu finansowym wzrost sprzedaży artykułów spożywczych o 0,3 proc., przy jednoczesnym spadku sprzedaży artykułów przemysłowych (general merchandise) o -4,6 proc. – to dane na bazie porównywalnej.

W Europie Centralnej sprzedaż żywności spadła o -2,1 proc., natomiast sprzedaż artykułów przemysłowych aż o -13,2 proc. W Azji sieć zwiększyła sprzedaż art. spożywczych o 0,3 proc. i zmniejszyła sprzedaż produktów przemysłowych o -9,0 proc.

Przykład rynku brytyjskiego przynosi też dokładniejsze informacje o strategii asortymentowej Tesco w przypadku artykułów przemysłowych. Przede wszystkim sieć wycofuje z oferty te kategorie, których niska rentowność „rozmywa” marże, np. urządzeń elektrycznych i elektroniki użytkowej – sprzedaż tej kategorii zmniejszyła się o -12 proc. Rośnie za to sprzedaż artykułów gospodarstwa domowego, szczególnie kategorii związanych z jedzeniem – garnków, naczyń, akcesoriów kuchennych itp. W tym wypadku sprzedaż LfL wzrosła na Wyspach o 8,8 proc.

Drugi trend, obserwowany w Tesco UK, to rozwój oferty artykułów przemysłowych marki własnej. Powód jest prosty – są znacznie bardziej rentowne od produktów markowych. Sieć prowadzi dwie linie produktowe. Pierwsza to artykuły „do pokoju” marki własnej Fox&Ivy, których rentowność jest o 12,5 pp. wyższa od średniej rentowności markowych artykułów przemysłowych. Druga to artykuły „do kuchni” marki własnej Go Cook, o 18,8 pp. bardziej rentowne od średniej.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 23

  • 11
    BARDZO PRZYDATNY
  • 4
    PRZYDATNY
  • 4
    OBOJĘTNY
  • 4
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Ella 2 14 dni temuocena: 0% 

    Tesco od jakiegoś czasu robi sobie jaja zamyka poszczególne działy zwalnia ludzi.orawda jest taka że wychodzą z unii q to jest sieć Brytyjska a nie że nie ma handlowych niedzielę.pieprzebue i szipenue.kazdy cgof,ile i robił zakupy a tym bardziej gdzie były duże. Tesco i byli wszystko ciuchy AGD zabawki itp wychodzą z unii i spieprzają.ake nie nikt nie wie o co chodzi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~KK&D 1 15 dni temuocena: 100% 

    A moim zdaniem to nagroda za lata wspierania polityki predatory pricingu m.in. JMD i miłości producentów do krótkich list ok 1500sku. Mogą mówić co chcą ale warunki handlowe pokazują jasno w kogo od lat pompują kasę. Ot zwyczajnie panowie i panie dostawcy wysoki koszt niskich cen.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony