REKLAMAKORAL - Baner Główny - Rożek Duo (18-24.03.2019)
Martin Brańka, International Client Relations Director w Blue Media

Martin Brańka, International Client Relations Director w Blue Media (mat. prasowe)

Wielka Brytania to największy rynek e-commerce w Europie. 86 proc. Brytyjczyków, mających dostęp do internetu, robi zakupy w sieci, według danych Eurostatu. Na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej z niepokojem patrzą polscy e-sprzedawcy. Co oznacza brexit dla dalszego rozwoju sprzedaży transgranicznej w Polsce – komentuje Martin Brańka, International Client Relations Director w Blue Media.

REKLAMAPURELLA - Batony BeRAW - Belka w artykułach (marzec 2019)

Polskie firmy działające na rynku e-commerce obawiają się Brexitu z wielu powodów. Oczywistą konsekwencją będzie zmniejszenie sprzedaży na Wyspy. Brytyjczycy, którzy do tej pory kupowali w polskich sklepach internetowych, po 29 marca prawdopodobnie będą musieli dodatkowo opłacić cło i podatek importowy. Skończy się swobodny obrót towarowy, a co za tym idzie, zakupy mogą stać się nieopłacalne dla klientów.

W przypadku twardego Brexitu problemy brać się będą z faktu wygaśnięcia przepisów unijnych 29 marca. W przypadku sporów prawnych między podmiotami z Polski i Zjednoczonego Królestwa, mogą się pojawić się trudności w relacjach dwustronnych.

– Co dokładnie stanie się po pod koniec miesiąca? Wielka Brytania stanie się “państwem trzecim”. Polscy sprzedawcy nie będą już realizować wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów, ale staną się eksporterami. W związku z tym będą zobowiązani do zgłaszania wysyłanych towarów do stosownych procedur celnych. Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, średnia ważona stawka celna osiągnie poziom ponad 8 proc. W niektórych branżach może ona wynieść nawet 28 proc. – wyjaśnia Martin Brańka.

Brytyjski minister handlu międzynarodowego Liam Fox zaproponował kilka tygodni temu obniżenie stawek celnych dla towarów zagranicznych. To rozwiązanie miałoby zapobiec szybkiemu wzrostowi cen w UK po wyjściu z UE. Pomysł, który zmniejszyłby straty zagranicznych firm e-commercowych sprzedających do Wielkiej Brytanii, wzbudził jednak zaniepokojenie lokalnych przedstawicieli biznesu i związków zawodowych. W ich ocenie takie rozwiązanie wpłynęłoby negatywnie na kondycję rodzimych producentów i osłabiłoby pozycję negocjacyjną z władzami Unii.

– Jest niemal pewne, że w efekcie Brexitu – i to niezależnie czy twardego, czy na wynegocjowanych warunkach – wydłuży się czas transportu towarów, co może zniechęcić do zakupu wielu konsumentów – zauważa ekspert Blue Media.

Kolejną kwestią są same transakcje płatnicze. O ile technologicznie nic się nie zmieni – najpopularniejsze w handlu transgranicznym płatności kartą czy mobilne wyglądają wszędzie tak samo – o tyle zarówno sprzedawcy jak i klienci mogą spotkać się ze zjawiskiem fluktuacji cen z uwagi na np. częste wahania kursu funta. Oznacza to, że polscy sprzedawcy będą musieli częściej zmieniać politykę cenową, aby nadal móc być konkurencyjnym dla konsumentów na rynku brytyjskim.

– Nie jest wciąż jasne, ile przez Brexit straci polski e-commerce. Wiadomo, że w sklepach internetowych zbudowanych w oparciu o platformę Shoper – już co dwudziesta transakcja jest dokonywana przez klientów zagranicznych – podsumowuje Martin Brańka.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony