REKLAMAROS-SWEET - MORESO - baner glówny (wrzesień 2018)

(fot. Pixabay CC0)

80 proc. firm nie straciło kontraktów po tym, jak upomniały się o pieniądze, ale przedsiębiorcy i tak boją się odezwać. W razie kłopotów z płatnością od kontrahenta, tylko jedna na dziewięć firm decyduje się na reakcję. Pozostałe, w imię dobrych relacji, biernie czekają na przelew, mimo że przysparza im to wielu trudności.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień 2018

Przedsiębiorcy boją się upomnieć o zapłatę, bo kontrahent się obrazi i więcej u nich nic nie zamówi. Te obawy nie są do końca słuszne. Zdecydowana większość zachowała relacje po tym, jak domagała się należności – wynika z badania Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Jedynie co piąty przedsiębiorca, który domagał się swoich należności przyznaje, że skończyło się to utratą znaczących kontraktów. O takich konsekwencjach dochodzenia opóźnionych płatności, informują przede wszystkim mikro podmioty, zatrudniające do 9 osób. Jednak większość windykujących przedsiębiorstw, bo aż 78 proc., na takim twardym działaniu nie straciło przyszłych transakcji - wynika z najnowszego badania, przeprowadzonego przez Instytut Keralla Research na zlecenie BIG InfoMonitor wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

– Najlepszą puentą jest tu stwierdzenie, że do odważnych świat należy – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. – Szkoda tylko, że za jedną dobrą wiadomością wynikającą z naszych badań, od razu idzie druga zła. Niewielu ma szansę się przekonać, że warto być twardym i konsekwentnym w kontaktach z wierzycielami, bowiem przedsiębiorcy w większości sparaliżowani obawami wolą biernie czekać. Wydłużają termin płatności w imię utrzymania dobrej relacji z klientem – dodaje.

Tylko co 9. (10,8 proc.) ankietowany podaje, że działania związane z odzyskaniem należności podejmuje od razu, nawet jeśli miałoby to popsuć kontakty.

– Tymczasem czekanie kosztuje – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak. – Opóźnienia skutkują trudnościami dla połowy firm, a wynikające z tego problemy dotyczą wielu obszarów funkcjonowania przedsiębiorstwa. Większości przeterminowane faktury uniemożliwiają regulowanie swoich zobowiązań, ale mają też wpływ na obniżanie zysków, ograniczenie inwestycji i generalnie utrudniają rozwój.

Trudności w regulowaniu opłat typu ZUS i podatki, z powodu opóźnionych płatności, najczęściej zdarzają się przedsiębiorstwom usługowym i handlowym. Problemy te mają swoje uzasadnienie – to właśnie wśród przedstawicieli tych branż największy jest odsetek tych, które deklarują, że w imię dobrej relacji są skłonni biernie czekać na opóźnioną płatność. Przy czym firmy handlowe taką praktykę stosują zazwyczaj wobec niektórych kontrahentów, a usługowe wobec większości.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony