REKLAMAKongres SŁODYCZE I PRZEKĄSKI 2017 - duży banner

(fot. archiwum)

 Według części ekspertów, za 5-10 lat znikną z rynku sklepy, które nie zdołają dostarczyć klientom żywności w ciągu 1-2 godzin. Polacy będą zamawiać produkty w drodze do pracy i odbierać je po powrocie do domu, tak jak robią to już Amerykanie. Realizację masowych, szybkich i tanich dostaw umożliwi ekonomia współpracy. Dzięki rozładowaniu tzw. peaków sprzedażowych, sieci handlowe obniżą koszty dystrybucji. E-klienci otrzymają swoje artykuły na czas, a odwiedzający placówki zarobią dodatkowe pieniądze.   

REKLAMATARGI KIELCE (FPL) - belka w artykułach

W opinii Sebastiana Starzyńskiego, prezesa platformy TakeTask i współautora raportu „Ekonomia Współpracy w Polsce 2016”, w tzw. uberyzacji handlu kluczowe jest wykorzystanie tego, że większość klientów przychodzi do sklepu po pracy. Właśnie wtedy jest największe zapotrzebowanie na dostawy zakupów z e-commerce. Zatem popyt i niewykorzystane dotąd możliwości logistyczne bardzo dobrze się uzupełnią. Oczywiście ekonomia współpracy nie zastąpi całkowicie tradycyjnych usług kurierskich, które wciąż będą potrzebne. Natomiast, na nowym rozwiązaniu skorzystają zarówno zamawiający, jak i klienci w sklepach stacjonarnych, którzy zyskają dodatkowe źródło dochodu, przy okazji własnych zakupów. Taka możliwość zapewne przyciągnie do marketów sporo młodych, przedsiębiorczych osób, np. studentów.   

– Współcześni konsumenci rzeczywiście oczekują dostaw w dogodnym dla siebie czasie. Dostęp do towaru stał się ważniejszy, niż samo jego posiadanie. Kiedyś dzielenie się lub wspólne korzystanie z produktu było ryzykowne. Obecnie, dzięki technologiom mobilnym i digitalizacji zaufania, jest to dużo prostsze. Opracowane systemy reputacji i zabezpieczenia płatności podniosły poziom łatwości porozumiewania się stron uczestniczących w ekonomii współpracy, czyli dostarczycieli i klientów – mówi Michał Malanowski, dyrektor Działu Informatyki w Carrefour Polska.

Jak stwierdza Andrzej Wojciechowicz, Ekspert Komisji Europejskiej w obszarze innowacyjnej gospodarki, obecnie sprzedaż detaliczna sektora FMCG, poprzez kanał e-commerce, to niespełna 5%, a jego efekt nie jest istotną pozycją w rachunku wyników sieci detalicznych. Rozwiązania tzw. uberyzacji będą trudne do zaaplikowania w przypadku artykułów spożywczych. Dotyczy to szczególnie mrożonej żywności, za którą odpowiada klient, pakujący towar przy kasie. Ponadto warzywa, owoce czy wędliny konsumenci sami lubią sobie wybierać. Zdaniem eksperta, dostawy do domu mogą sprawdzić się jedynie w przypadku towarów trwałych, jak na przykład zgrzewki wody mineralnej. Natomiast, sprzedaż poprzez platformy internetowe nadal będzie się rozwijać głównie w księgarniach czy sklepach modowych. 

– Amazon wprowadził m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Japonii usługę Prime, tzn. dostawy w 2 godziny, a w samym USA – także Amazon Prime Now, realizację zamówień w 60 minut. Gdy potentat e-handlu wejdzie z takimi ofertami do Polski, inni gracze będą musieli mu dorównać. Sklepy, które nie zaczną dostarczać zakupów spożywczych w ciągu 1-2 godzin, upadną za 5-10 lat. Amazon Prime działa już w Niemczech, a więc blisko nas. Warto też dodać, że kilka miesięcy temu gigant kupił Whole Foods Market, amerykańskie supermarkety ze zdrową żywnością. Tym samym zainwestował w fizyczne sklepy prawie 14 mld dolarów. A teraz, jak podejrzewa francuski biznes, Amazon stara się przejąć sieć Carrefour, aby zwiększyć swoje wpływy na naszym kontynencie – informuje Sebastian Starzyński. 

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 3
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Bury 1 6 dni temu

    Najciekawsza informacja byłaby taka ,że z rynku znikną wszystkie sklepy w ogóle. przynajmniej byłby spokój z tym stale jęczącym handlem detalicznym. Potem znikną hurtownie i będzie spokój z tymi jęczącymi hurtowniami. Potem zniknie cały rynek i będzie spokój . Co pewien czas potrzebna jest rewolucja .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"