REKLAMAKORAL - Baner Główny - Rożek Duo (19-24.05.2019)
37% pracowników tymczasowych z Ukrainy rozważa wyjazd do innego kraju niż Polska

37% pracowników tymczasowych z Ukrainy rozważa wyjazd do innego kraju niż Polska (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Polski handel od ubiegłego roku mierzy się już nie tylko z deficytem kadrowym dotyczącym rodzimych pracowników, ale także z tym, że jest mniej chętnych do pracy zza wschodniej granicy. Lepiej nie będzie – gdy zostanie otwarty niemiecki rynek, wyjechać może nawet milion Ukraińców.

REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2019)

Na rynku pracy obecnie brakuje pracowników, ten problem nie omija również handlu. Jak zauważa Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu, przyczyn tej sytuacji jest kilka: emigracja, brak kształcenia zawodowego, dynamiczny wzrost liczby placówek handlowych w Polsce w ostatnich latach, zwłaszcza w segmencie dyskontów, supermarketów i sklepów convenience, oraz ogólny wzrost gospodarczy generujący nowe miejsca pracy. Andrzej Faliński, prezes Forum Dialogu Gospodarczego, dodaje do tego także skutki zakazu handlu w niedziele i presji ze strony związków zawodowych. Jego zdaniem to one w dużym stopniu przełożyły się na wzrost zarobków w handlu, a w konsekwencji na problemy z kadrą. – Pracowników przejmują te firmy, które na to stać – puentuje Faliński.

Trudne sprawy

Bez wątpienia dużym odciążeniem na rynku pracy byli i nadal są pracownicy z zagranicy, głównie z Ukrainy. – W niektórych sieciach handlowych odsetek zatrudnionych obcokrajowców wynosi nawet około 20%. Możliwy odpływ pracowników z Ukrainy może być bardzo dużym problemem dla polskiej gospodarki. Gdyby tak się stało, nie byłoby kim ich zastąpić – wskazuje Ptaszyński. Zaznacza przy tym, że oczywiście zależy to od regionu – najwięcej pracowników z zagranicy spotkamy w dużych miastach. W mniejszych ośrodkach i na wsiach jest ich niewielu – niemniej jednak obecnie trudno sobie wyobrazić efektywne funkcjonowanie naszego handlu bez pracowników z zagranicy, zwłaszcza z Ukrainy.

Z najnowszego raportu ManpowerGroup na temat perspektyw zatrudnienia wynika, że w drugim kwartale bieżącego roku w sektorze handlu spodziewany jest wzrost zatrudnienia na poziomie 12%. Jednak w opinii Ptaszyńskiego oczekiwanie wzrostu popytu na pracowników na poziomie powyżej 10% wydaje się być zawyżone. Zwraca on uwagę, że ostatnio pojawiają się dane mówiące o tym, że w zeszłym roku zlikwidowano około 90 000 etatów w handlu i firmach naprawiających samochody (Główny Urząd Statystyczny nie rozgranicza tych sektorów). – Według niektórych ekspertów może to być związane ze zmniejszoną liczbą dni roboczych. Jesteśmy także poza szczytem koniunktury, zatem raczej nie należy oczekiwać dalszych dynamicznych wzrostów zapotrzebowania na miejsca pracy – drąży ekspert.

Faliński zwraca z kolei uwagę, że spodziewany kilkunastoprocentowy wzrost zatrudnienia dotyczy niemal wyłącznie firm dużych, czyli liderów rynku. – W dłuższej perspektywie najbardziej prawdopodobny jest spadek dynamiki zatrudnienia w handlu. Natomiast po nadejściu dekoniunktury widoczny stanie się spadek liczby zatrudnionych, nawet o około 20%. W największym stopniu dotknie to małe firmy handlowe, niezależne i franczyzowe – przewiduje ekspert. – Nadto dojdzie do rozwarstwienia wśród pracowników. Powstanie swego rodzaju stabilna arystokracja pracownicza w dużych, dobrze płacących firmach i gwałtownie rotujące masy pracowników opłacanych po prostu źle. Mam tu na myśli przede wszystkim pracę dorywczą, imigrantów i cząstkowe etaty – dodaje. Wydaje się prawdopodobne, że bogate firmy, hamując wzrost wynagrodzeń, zainwestują też w różnorodne technologie automatyzujące sprzedaż.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 11

  • 7
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ad 4 27 dni temuocena: 0% 

    Wszyscy nie wyjadą, część zostanie bo przyjechała tu w innych celach, coraz głośniej mówi się o destabilizacji wewnętrznej sytuacji Polski przez zewnętrzne środowiska antypolskie, nic się nie dzieje bez przyczyny, to bardzo skrzętnie przemyślana i zaplanowana inżynieria

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~hyui 3 27 dni temuocena: 0% 

    NIE CHCEMY SIEPACZY FUHRERA W POLSCE!!!

    oceń komentarz
  • ~janek 2 27 dni temuocena: 67% 

    na razie to zwieksza się ilość drobnych incydentów bezpieczeństwa w miejscu w którym owi imigranci zarobkowi zamieszkują np. raszyn/janki/pruszków/piaseczno

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~greto 1 29 dni temuocena: 67% 

    Ukraińcy wolą pracować w Polsce, bo podobna kultura i zrozumienie. Tutaj czują się bezpieczniej , łatwiej porozumiewać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony