REKLAMAMLEKOVITA - Święta Śmietanka - Baner Główny (14-19.12.2019)

(fot. Pixabay CC0)

Święta to czas wzmożonej aktywności cyberprzestępców. Coraz więcej prezentów kupujemy bowiem w sieci. Natężenie tego ruchu sprawia, że crackerzy mają większe możliwości, by zastawić swoje sidła. Według raportu firmy badawczej Carbon Black liczba cyberataków w grudniu 2017 r. wzrosła o ponad 57 proc. względem poprzednich miesięcy. Zdaniem analityków, w tym roku będzie podobnie. Uważać powinni wszyscy – zarówno sklepy internetowe, jak i sami klienci.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Raport Carbon Black wskazuje, że ten sezon świąteczny może być prawdziwym żniwem dla cyberprzestępców. W roku 2016 liczba cyberataków na konsumentów i sklepy online w okresie świątecznym wzrosła o 21,5 proc. względem poprzednich miesięcy. Rok temu był to wzrost już na poziomie 57 proc. Analitycy prognozują, że w tym roku wynik ten będzie zbliżony, a nawet większy, szczególnie że coraz więcej osób świąteczne zakupy robi online. Deloitte prognozuje, że w grudniu br. ponad 60 proc. zakupów zostanie zrobionych w Internecie.

– Według analityków Black Carbon za wzrost liczby cyberataków odpowiadać będą przede wszystkim braki kadrowe w zespołach IT. Te bowiem, mając ograniczone zasoby, będą się skupiać na podtrzymaniu działania systemów sprzedażowych, a nie na bezpieczeństwie transakcji czy danych klientów. Cyberprzestępcy skorzystają więc z okazji i będą wyjątkowo intensywnie szukać luk w firmowych procedurach bezpieczeństwa – komentuje Adam Dzielnicki, kierownik produktu z Atmana, lidera polskiego rynku data center.

Konsument słabym ogniwem bezpieczeństwa

Carbon Black w swoim raporcie zwraca uwagę także na cyberhigienę samych konsumentów, którzy często stanowią najsłabsze ogniwo bezpieczeństwa IT. Wielu z nich, choć zdaje sobie sprawę z zagrożeń, podejmuje ryzyko, żeby wykorzystać dobrą okazję zakupową. Trend potwierdzają badania DomainTools „Cyber Monday Consumer Survey”, według których ponad 62 proc. globalnych konsumentów chętnie zrobiłoby zakupy w e-sklepie, który już kiedyś padł ofiarą cyberataku, o ile ten zaoferowałby wyjątkowe promocje. Szukając atrakcyjnych ofert w sieci, wielu klientów bezrefleksyjnie otwiera również zainfekowane maile czy wiadomości w social mediach. Popularną formą ataku staje się tzw. spear phishing.

– Podobnie jak w przypadku standardowego ataku phishingowego, ofiary otrzymują wiadomość e-mail, która wydaje się pochodzić od zaufanej osoby lub organizacji. Jednak w spear phishingu cyberprzestępcy nie rozsyłają takich samych zainfekowanych e-maili do milionów przypadkowych użytkowników, lecz wybierają swoje ofiary indywidualnie i w oparciu o zebrane o nich dane wzmacniają iluzję autentyczności – tłumaczy Adam Dzielnicki z Atmana. – Zbierają informacje m.in. w portalach społecznościowych, a następnie wysyłają odpowiednio przygotowane wiadomości, zawierające np. fałszywy link do interesującej daną osobę oferty zakupowej. Użytkownik, który otworzy taki e-mail i kliknie w odnośnik, musi liczyć się z tym, że przestępca może zdobyć dostęp do poufnych informacji, np. hasła dostępowego do konta bankowego – dodaje Dzielnicki.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony