REKLAMAROS-SWEET - MORESO - baner glówny (wrzesień 2018)
Czas pokaże, czy Polacy zaakceptują zakaz handlu w niedziele

Czas pokaże, czy Polacy zaakceptują zakaz handlu w niedziele (fot. Konrad Kaszuba)

Na Węgrzech zakaz handlu w niedziele przetrwał tylko 13 miesięcy. Miał poprawić konkurencyjność małych sklepów, ale nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, za to spotkał się z silnym oporem społecznym. W Polsce na konsekwencje wprowadzenia zakazu trzeba jeszcze jakiś czas poczekać. Wydaje się jednak, że nowe regulacje zostaną ewentualnie zniesione dopiero w przypadku zmiany rządu po następnych wyborach parlamentarnych i tylko wtedy, gdy taka będzie wola wyborców.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień 2018

Rząd w Budapeszcie wprowadził zakaz handlu w niedziele w marcu 2015 roku. Zezwolono jedynie na działalność sklepów o powierzchni do 200 mkw. pod warunkiem, że za ladą stanie właściciel lub członek jego rodziny. Bez problemu mogły działać apteki, restauracje, placówki na stacjach paliwowych, lotniskach i dworcach kolejowych. Wyjątek uczyniono dla okresów przedświątecznych, by rozładować kolejki. Głównym celem zmian było obniżenie konkurencyjności wielkich sieci handlowych, a także wsparcie małych sprzedawców. Przepisy przetrwały do końca marca 2016 roku, kiedy uchylono ustawę, ze względu na niechęć obywateli i planowane przez opozycję referendum w tej sprawie.

– Trudno porównywać tamtejsze regulacje z naszymi, nawet jeśli w pewnym zakresie są podobne. Przede wszystkim oba kraje różni struktura rynku. Węgry są zdominowane przez wielkie międzynarodowe sieci. W Polsce ich obecność też jest odczuwalna, jednak około 40 proc. sklepów to placówki niezależne. Zatem nie możemy przykładać tej samej miary do obu rozwiązań. Przykładowo, tam regulacje od razu objęły wszystkie niedziele, u nas początkowo dwie w miesiącu – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu (PIH).

Nad Balatonem zamiar wprowadzenia niedzielnych ograniczeń pojawił się już kilkanaście lat temu. W 2011 roku odrzucono gotowy projekt prawodawczy, ponieważ państwo borykało się z pokryzysowymi problemami gospodarczymi. Cztery lata później zrealizowano pomysł, choć ze statystyk wynikało, że obywatele w znacznej większości byli temu przeciwni. Badanie firmy Ipsos, przeprowadzone w czasie wdrażania zmian, wykazało, że 68 proc. Węgrów było nastawionych negatywnie. Z drugiej strony, ustawę poparło kilka sieci handlowych, zrzeszających małe sklepy. Niechętne były organizacje pracodawców, a związki zawodowe były podzielone.

– W Polsce badania opinii publicznej nie są tak jednoznaczne, chociaż pewne zjawiska są podobne. Jedna z dużych sieci handlowych – nazwę pominę – pozytywnie zareagowała na zablokowanie sprzedaży w niedziele. Jednak w odróżnieniu od węgierskich przedsiębiorstw, zrobiła to dopiero po wprowadzeniu w życie ustawy. Związki zawodowe też prezentowały odmienne postawy. NSZZ Solidarność uparcie dążyła do jak najbardziej restrykcyjnych rozwiązań i praktycznie zrealizowała niemal wszystkie postulaty. Z kolei Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wskazywało, że lepszym wyborem będą podwyżki płac za pracę w ostatnim dniu tygodnia – zwraca uwagę dyrektor Ptaszyński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~komuch 4 6 miesięcy temu

    zwiazki zawodowe solidarnosc wrogiem ludu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kamil 3 6 miesięcy temuocena: 67% 

    Totalna władza niszczy powoli Polskę i niweczy dorobek ciężkiej pracy poprzedników. Następne pokolenia będą odbudowywać Polskę z ruin rządów pisu. Najbardziej z głupot robionych przez totalny rzad pisowski to cieszy się Putin. A co do CBOSu i powoływaniu się na jego sondaże to nie ma to sensu bo to instytucja w pełni kontroowana przez pis i jej wiarygodność jest porównywalna z goebbelsowską TVP PIS Propaganda.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Piterro 2 6 miesięcy temuocena: 50% 

    zostanie na stale bedzie tylko nowelizowany. Po 1 w Polsce nie ma mimo wszystko jakiegos sprzeciwu spolecznego zdania sa podzielone raz w jedna raz w druga strone. Po 2 jest zbyt duzy wplyw Kosciola Katolickiego a wyobrazam co by sie dzialo jesli jakas partia chcialaby uchylic przepisy.. Wiec wedlug mnie nowelizacje pewnie jakies beda ale powrotu do tego co bylo przed 1 marca 2018 nie bedzie juz w nabjblizszej przyszlosci

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~qwweeeeert 1 6 miesięcy temuocena: 33% 

    Łopozycja i agresywne media pohałasują, powrzeszczą jeszcze 2 dni i skończy im się para, skończy im się temat. Temat już jest przegrzany i można napisać zamknięty (jak wczoraj sklepy ;) . A za rok większość dużych sklepów nawet w niedziele handlowe będzie pozamykana bo nie będzie im się opłacało trzymać ich otwartych przez cały dzień gdy ruch jest zerowy.... nikt tam z klientów nie będzie analizował, zastanawiał się czy akurat w daną niedziele sklepy są otwarte czy akurat zamknięte, po prostu Polacy się przyzwyczają i przestaną kupować w nd, robić duże zakupy przed weekendem.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony