REKLAMAFord - Banner Główny

Znacznie niższe ceny jaj w porównaniu do końcówki 2018 roku to wynik dużej nadpodaży, bo produkcja rośnie, a konsumpcja pozostaje na stabilnym poziomie. Jeśli zostaną wprowadzone zapowiedzi o wycofywaniu jaj z chowu klatkowego, to w najbliższych latach konsumenci muszą się liczyć z dużymi podwyżkami. Ten rodzaj jaj ze względu na cenę jest dziś najchętniej wybierany przez Polaków.

REKLAMA

(fot. Pixabay/CC0)

– Konsumenci są w szczęśliwym położeniu, dlatego że ceny jaj w ostatnim czasie spadły znacząco. W grudniu zeszłego roku za 10 średnich jaj klasy M płaciliśmy około 6 zł, a w tej chwili na promocjach jest to tylko 3 zł – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Choć większość Polaków kojarzy z jajkami Wielkanoc, to szczyt sprzedaży przypada na Boże Narodzenie.

– Początek roku do momentu, kiedy sklepy nie zaczną się zaopatrywać w jaja przed Wielkanocą, jest kiepski, później po świętach też mamy bardzo duże kłopoty, a cena spada znacząco. W okolicach początku wakacji sprzedaż zaczyna się znów odbudowywać, utrzymuje się na stabilnym poziomie, by osiągać właśnie roczne maksima przed świętami Bożego Narodzenia – wskazuje Mariusz Szymyślik.

Niskie ceny jaj to w dużej mierze wynik nadpodaży. Rocznie Polska produkuje ok. 9 mld sztuk jajek, z kolei spożycie krajowe jest na stosunkowo niskim poziomie – przeciętny Polak zjada ok. 160 jaj rocznie. W połączeniu z rekordową liczbą nowych kur nieśnych (36,5 mln w 2018 roku) oznacza to niższe ceny w sklepach.

– Na ceny jaj przede wszystkim wpływa podaż i popyt, czyli podstawowe prawo ekonomii. W tej chwili w Polsce mamy bardzo dużą produkcję jaj znajdującą się prawie na szczytach historycznych. I to jest główny powód tego, że jaja w ostatnim czasie nieco potaniały – tłumaczy dyrektor KIPDiP.

Obecnie 85 proc. jaj sprzedawanych w Polsce pochodzi od kur trzymanych w klatkach. Konsumenci coraz częściej jednak przyznają, że zamiast na cenę, uwagę zwracają na sposób hodowli kur. Z badań CBOS wynika, że od 2006 roku blisko trzykrotnie wzrosło znaczenie, czy jajka pochodzą z chowu klatkowego czy alternatywnego. Dodatkowo coraz więcej sklepów detalicznych, restauracji, producentów żywności chce w ciągu najbliższych lat zrezygnować w ogóle z wykorzystywania jaj z chowu klatkowego.

– Jeżeli utrzyma się trend, który doprowadzi do tego, że od roku 2025 czy 2026 zostaną wycofane jaja klatkowe, to może się okazać, że jaja będą znacząco droższe niż dzisiaj. Podwyżka o 100, 200, a może nawet 300 proc. nie powinna nikogo dziwić właśnie ze względu na to, że drastycznie zmniejszy się podaż jaj i koszty ich produkcji istotnie wzrosną – zaznacza Szymyślik.

Z raportu De Heus wynika, że Polacy chętnie kupują żywność źródła, czyli mięso od rzeźnika, warzywa u rolników, a jaja – np. na bazarkach. Choć takie jajka wydają nam się zdrowsze i lepsze niż te w supermarkecie, to zakup wiąże się z większym ryzykiem.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony