REKLAMAeFRESH - SELENA nr 3 - Baner Główny (14-21.11.2018)
Tesco w ostatnich czterech latach aż 74 proc. wzrostu sprzedaży wygenerowało w kanale online

Tesco w ostatnich czterech latach aż 74 proc. wzrostu sprzedaży wygenerowało w kanale online (fot. materiały prasowe)

Jak wynika z danych LZ Retailytics, w następnych pięciu latach najwięksi europejscy detaliści operujący w e-commerce będą zwiększać sprzedaż przede wszystkim w kanale online. Dlatego sieci opierają swoje strategie na rozwoju tego kanału. Jednak operowanie jednocześnie w realu i wirtualu powoduje dodatkowe koszty. Wypracowanie modelu zrównoważonego rozwoju będzie dużym wyzwaniem.

Trend przenoszenia się sprzedaży do sieci dotyka najbardziej firmy operujące na dojrzałych rynkach, takich jak Wielka Brytania, Francja czy Holandia, ale z czasem będzie się on rozprzestrzeniał na pozostałe kraje europejskie. Sześć największych sieci operujących wielokanałowo w najbliższej pięciolatce będzie zawdzięczać aż 30 proc. wzrostu sprzedaży kanałowi online. W przypadku Sainsbury's i Casino będzie to nawet 50 proc.

– Strategie multichannel skłaniają konsumentów do zwiększania wydatków, wzmacniają ich lojalność i generują dodatkowy ruch w sklepach stacjonarnych. Jednak operowanie równocześnie offline i online generuje wyższe koszty, związane z kompletacją zamówień online i logistyką ostatniej mili. Wraz ze wzrostem przychodów z e-commerce detaliści zaczynają więc odczuwać zmniejszanie się marży – wyjaśnia Lisa Byfield-Green, starszy analityk detalu w LZ Retailytics.

Ekspertka przytacza przykłady z rynku brytyjskiego, gdzie takie sieci jak John Lewis i Sainsbury's generują odpowiednio 24 i 19 proc. sprzedaży w kanale online. Brytyjscy detaliści tkwią w kleszczach rosnących kosztów z jednej strony i presją cenową dyskontów z drugiej. W rezultacie zmuszani są do zamykania mniej rentownych placówek i redukcji zatrudnienia w kadrze zarządzającej.

– Sieci poszukują więc równowagi zapewniającej wzrost. Tesco w ostatnich czterech latach aż 74 proc. wzrostu sprzedaży wygenerowało w kanale online – fakt, że w trudnych dla siebie czasach. Po przejęciu Bookera, według naszych prognoz w następnych pięciu latach e-commerce będzie odpowiadać tylko za 29 proc. wzrostów sprzedaży Tesco, a reszta będzie pochodzić głównie z kanałów convenience i hurtowego – prognozuje Lisa Byfield-Green.

Oczekiwania konsumentów nadal będą kształtowane głównie przez amerykańskiego molocha online Amazona, co nie pozostawia innym detalistom zbyt wielkiej swobody ruchów. Co do producentów i dostawców – ci muszą oceniać, którzy detaliści multichannel dysponują największym potencjałem wzrostu, a następnie ściśle z nimi współpracować.

– Warto też pamiętać, że dla działających w skali kontynentu detalistów największy potencjał wzrostu sprzedaży online kryje się na takich rynkach, jak kraje skandynawskie, Włochy czy kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej – podsumowuje ekspertka LZ Retailytics.

Źródło: „Multichannel Retailers and the Online Dilemma, LZ Retailytics

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony