REKLAMANaturio_banner główny_styczeń 2020
Szukająca nowych sposobów na zwiększenie marż Grupa Jeronimo Martins planuje wejście w produkcję rolną. Portugalski inwestor rozważa też wprowadzenie w swoich sklepach płatności mobilnych bez wykorzystania terminali.
REKLAMA

Nasze przewidywania, dotyczące zaangażowania się Jeronimo Martins w produkcję rolną, właśnie stają się faktem. Jak ujawnił Pedro Soares dos Santos, dyrektor zarządzający grupy JM, portugalski detalista zamierza na ojczystym rynku wchodzić w kooperację z producentami rolnymi. Rozwój nowego projektu ma nastąpić w ciągu najbliższych trzech lat. – Celem jest zapewnienie dostaw produktów rolnych do naszych sieci handlowych – powiedział Soares dos Santos w Radio Antena Minho.

Kierownictwo właściciela Biedronki póki co nie chce rozwijać tematu. Sara Miranda, dyrektor komunikacji w centrali JM, potwierdziła nam jednak, że grupa planuje inwestycje w sektorze rolnym, lecz zastrzegła, że o szczegółach firma poinformuje dopiero w przyszłości.

Tymczasem planowana uprawa warzyw i owoców doskonale wpisuje się w prowadzoną w polskich dyskontach politykę koncentrowania się na sprzedaży produktów świeżych. Portugalczykom tak bardzo zależy na zarabianiu na tej ofercie, że od 2011 roku sukcesywnie przestawiają sale sprzedaży w kolejnych Biedronkach, eksponując warzywa i owoce w kluczowym miejscu, przy wejściu. Tylko w minionym roku nowy layout pojawił się w ponad 1700 dyskontów.

Wyeliminują pośredników?

Taka strategia pozwoli zapewne Portugalczykom wyeliminować z rynku jeszcze więcej tradycyjnych sklepów, dla których produkty świeże były dotąd kluczowym asortymentem. Nie brak także opinii, że JM może z czasem wykluczyć z gry pośredników w łańcuchu dostaw, zwiększając tym samym własne marże. – Biedronka zyska dzięki produkcji rolnej także ogromną autonomię, uniezależniając się od wytwórców żywności, którzy nie zawsze byli w stanie sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu ponad 2130 dyskontów. Na bazie nowego projektu JM będzie mógł zastąpić ich ofertę własnymi produktami, wytwarzanymi taniej, bo na masową skalę – twierdzi Roman Siewierski, prezes Grupy Producentów Owoców i Warzyw Siewierski z Jarantowic.

Zdaniem analityków wejście detalisty w produkcję rolną może być docelowo niezbyt korzystne dla wytwórców niektórych sprzedawanych w Biedronce marek własnych. Z przewagą własnej bazy surowcowej Portugalczycy będą mogli bowiem w przyszłości przymierzać się też do produkcji spożywczej określonych kategorii towarowych. – Koncern JM posiada już własne spółki produkcyjne w Portugalii i rodzimy know­‑how mógłby z powodzeniem wykorzystać na polskim rynku w przypadku wybranej gamy towarów owocowo­‑warzywnych – przewiduje Kamil Szlaga, analityk finansowy KBC Securities.

Jedzie pociąg z daleka...

Biedronka może w niedługiej przyszłości podążyć szlakiem wyznaczonym przez sieć SPAR, rozwijaną przez Bać­‑Pol, która zamierza eksportować polską żywność pod marką własną na zagraniczne rynki, głównie do Rosji i na Ukrainę. W przypadku Jeronimo Martins kierunek będzie zapewne odwrotny, a do polskich jogurtów, serów, piwa i wędlin mogłyby dołączyć niebawem warzywa i owoce. Wraz z trwającą rozbudową kolejowej linii towarowej o identycznym rozstawie szyn pomiędzy Hiszpanią a Francją rośnie bowiem opłacalność dostarczania z Półwyspu Iberyjskiego towarów pociągami do Europy Środkowo­‑Wschodniej i z powrotem. Zdaniem ekspertów wejście grupy JM w produkcję rolną może posłużyć dywersyfikacji dostaw asortymentu spożywczego.

Przesłanką do zaangażowania się Jeronimo Martins w produkcję rolną jest dobra pozycja logistyczna portugalskiej grupy, właściciela bazy magazynowej w Poceirao, w pobliżu nadatlantyckiego portu Sines. To tam ma niebawem ruszyć budowa szybkiej linii przewozów towarowych, która połączy Portugalię z resztą Europy. Realizacja projektu pomiędzy Sines a hiszpańskim Badajoz mogłaby nastąpić już w 2014 roku. Dzięki niemu możliwe będzie swobodne przesyłanie transportów kolejowych z Portugalii przez Hiszpanię i Francję do Europy Środkowej, w tym do Polski. Kolej ma być konkurencyjna wobec przewoźników kołowych, zmuszonych do kilkudziesięciogodzinnych postojów na niedrożnej granicy francusko­‑hiszpańskiej.

Uniknąć opłaty interchange

Podnoszeniu marż przez JM w Polsce służyć może w najbliższych latach nie tylko wejście w produkcję rolną, czy tańszy transport żywności, ale również unikanie opłat za obsługę płatności kartami. Wprawdzie w żadnym z dyskontów grupy nie można płacić w ten sposób, ale transakcje bezgotówkowe są już możliwe w drogeriach Hebe za pośrednictwem First Data Polska, właściciela marki Polcard. Według informacji, jakie uzyskaliśmy od spółki Jeronimo Martins Polska, detalista może wprowadzić ponadto usługę zakupów bezgotówkowych w swoich dyskontach – poprzez płatności mobilne bez wykorzystania terminali (we współpracy z firmą ICP Polska). Za zakupy można byłoby tam płacić dzięki aplikacji na smartfony, które łączyć się będą z Internetem za pośrednictwem działających w Biedronkach małych sieci Wi­‑Fi. Transakcja następowałaby każdorazowo po przekazaniu pracownikowi kasy uzyskanego z telefonu kodu. – Prowadzimy konsultacje z różnymi działającymi na tym rynku podmiotami, ale nie oznaczają one na tym etapie wiążących deklaracji co do dalszej współpracy – usłyszeliśmy w biurze prasowym Jeronimo Martins Polska. Jak jednak dowiedziała się nasza redakcja, rozmowy z ICP Polska są zaawansowane i jeszcze w tym roku powinny zostać sfinalizowane podpisaniem umowy o zerowym koszcie transakcji. Mogłyby na tym zyskać nie tylko Biedronki, ale również drogerie Hebe.

Oszczędności z tytułu kosztów obsługi kart płatniczych w polskich drogeriach mogą być niebagatelne. Świadczą o tym wyniki JM z rodzimego podwórka, gdzie we wrześniu ub.r. detalista wprowadził zakaz płatności kartami w supermarketach przy zakupach poniżej 20 euro. Portugalska firma tylko w ciągu trzech miesięcy zaoszczędziła na prowizjach dla organizacji kartowych 700 000 euro.

Nie zwalniają tempa

W ciągu najbliższych trzech lat do Polski trafi 70 proc. wszystkich środków inwestycyjnych Jeronimo Martins. Do 2015 roku koncern wyda u nas 1,75 mld euro (około 7,3 mld zł). – Polski rynek w dalszym ciągu będzie naszym priorytetem – podkreśla Alexandre Soares dos Santos, prezes grupy JM.

Biedronka, która w minionym roku zwiększyła obroty o 18 proc. – do 27,5 mld zł – będzie jeszcze intensywniej rozbudowywana. Do 2015 roku powstać ma 900 nowych dyskontów. Średnio po 13 proc. rocznie powiększać ma się również powierzchnia handlowa, a po 10 proc. sprzedaż. W ciągu najbliższych trzech lat JM uruchomi też nad Wisłą pięć nowych centrów dystrybucyjnych, zwiększając swoją sieć logistyczną do 15 obiektów. Dwa z nich otworzą swoje podwoje już w bieżącym roku.
Marcin Zatyka

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony