REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (marzec 2019)
Pedro Soares dos Santos, prezes zarządu i CEO Grupy Jeronimo Martins

Pedro Soares dos Santos, prezes zarządu i CEO Grupy Jeronimo Martins (fot. Jeronimo Martins)

Jeronimo Martins, właściciel m.in. sieci Biedronka i Hebe, jest w tak dobrej kondycji finansowej, że rozgląda się za akwizycjami. Jak zapowiedział Pedro Soares dos Santos, prezes JM, detalista chce "wykorzystać pojawiające się okazje do rozwoju nieorganicznego" - donosi portugalski "O Jornal Economico".

REKLAMAATLANTA - Bakal vintage - Belka w artykułach (marzec 2019)

Pedro Soares dos Santos nie doprecyzował, w jakim kraju chciałby przejmować konkurentów. To oznacza, że Jeronimo Martins może szukać akwizycji w Portugalii, Polsce, Kolumbii, albo nawet w krajach, w których firma jeszcze nie jest obecna.

W tym tygodniu szef JM zasugerował podczas konferencji połączonej z podsumowaniem rocznych wyników grupy, że rynkiem, na którym sprawdziłby się koncept Biedronki, byłaby Rumunia. Przypomnijmy, że - jak wynika z informacji portalu wiadomoscihandlowe.pl - JM próbowało już dokonać przejęcia w tym kraju. Jak pisaliśmy w 2016 r., Jeronimo Martins złożyło ofertę przejęcia sieci Profi, liczącej wówczas około 440 sklepów. Ostatecznie licytację w sprawie Profi wygrał fundusz Mid Europa Partners, do niedawna właściciel sieci Żabka.

Jak zauważa "O Jornal Economico", propozycja Jeronimo Martins dotycząca wypłaty dywidendy za ubiegły rok (204,2 mln euro) oznacza, że grupa pozostawi sobie na tyle dużą elastyczność finansową, iż byłaby w stanie sfinansować akwizycję. Podczas gdy JM w ostatnich latach przeznaczało całość swoich zysków netto na wypłatę dywidendy, tym razem zdecydowało się przeznaczyć na ten cel jedynie połowę zysku netto - pisze "O Jornal Economico".

Kondycja finansowa Jeronimo Martins pozwala na dokonanie nawet dużych akwizycji. Jak wynika z najnowszego raportu finansowego, wartość pożyczek i leasingów firmy wynosiła na koniec 2018 roku około 640 mln euro - przy rocznym zysku netto 430 mln euro i przychodach na poziomie 17,3 mld euro. Co więcej, zadłużenie netto, czyli po odliczeniu depozytów bankowych, na koniec 2018 roku wyniosło zaledwie 80 mln euro (w 2017 roku wskaźnik ten był ujemny - firma miała więcej pieniędzy w depozytach niż wynosiło jej zadłużenie).

Jeronimo Martins zaplanowało na 2019 rok wydatki inwestycyjne w wysokości od 700 do 750 mln euro. Pieniądze te zostaną przeznaczone na ekspansję sieci Biedronka, Hebe, Pingo Doce oraz Ara, modernizację istniejących sklepów i rozwój infrastruktury operacyjnej oraz logistycznej na trzech rynkach. W oficjalnym raporcie nie ma jednak ani słowa o przygotowaniu środków na akwizycje. Rada nadzorcza Jeronimo Martins przy rekomendacji dywidendy stwierdziła jednak, że jej wysokość (przypomnijmy, około połowy uzyskanych zysków w 2018 roku) pozwoli nie tylko na zachowanie pełnej płynności w celu przyspieszenia ekspansji firmy, ale także umożliwi wykorzystanie potencjału w zakresie rozwoju "nieorganicznego" przy zachowaniu niskiej ekspozycji na zadłużenie zewnętrzne.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~nie lubię biedronki 2 16 dni temuocena: 100% 

    Dobrze że z czasem ten głupi i zły świat ma przestać istnieć - chcąc nie chcąc tak mówią proroctwa biblijne które się spełniają pomimo tego że większość ludzi nie zwraca na to uwagi. Bardzo nie lubię Biedronki gdyż jest to najgorszy dyskont - zdecydowana większość tego co tam sprzedają nadaje się zaraz po zakupieniu do śmieci. Przekonałem się o tym wielokrotnie i nadal tak jest - zarazem jest tam też drożej niż w Lidlu lub Aldi. Kto pozwala istnieć takim śmieciowym tworom i rozwijać się - kary powinny być wielkie i kary pozbawienia wolności. Podam prosty przykład jak szkodliwa i zła jest Biedronka - sprawdzić można ich chipsy które są smażone na oleju palmowym, standardem jest że mają najgorszy skład, są śmieciowe i droższe od chipsów z Lidla, gdzie w Lidlu są tańsze, smażone na oleju słonecznikowym, mają mniej tego co może szkodzić. Zatem precz z Biedronką tym tworem śmieciowym najgorszym - ich priorytety to sprzedaż śmieci, ogłupianie ludzi, chciwość, pazerność...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~lukas 1 18 dni temuocena: 100% 

    Broń Panie Boże .Ludzie zróbcie coś z tym przecież to nie Meksyk?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony