REKLAMAROS-SWEET - Moreso Świąteczne Wypieki_Baner Główny(18-24.11.2019)

(fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Ministerstwo Środowiska 18-krotnie przeszacowało dochody budżetowe z opłaty recyklingowej za torebki foliowe wydane w 2018 r. - wynika z doniesień "Gazety Wyborczej". Klęska daniny, którą z łatwością ominęło wiele sieci handlowych, może doprowadzić do nowelizacji przepisów i objęcia opłatami również najcieńszych oraz najgrubszych reklamówek, które aktualnie są z nich wyłączone.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", która oszacowała wpływy z opłaty recyklingowej na podstawie zdeponowanych kwot na kontach w poszczególnych województwach, dochody z tego tytułu wyniosły w ub.r. jedynie 64 mln zł. Dla porównania, Ministerstwo Środowiska zakładało w tym okresie wpływy rzędu... 1,15 mld zł.

Termin wnoszenia opłat za wydane w ub.r. torebki foliowe minął 15 marca br. Rząd dane na temat wpływów poda po 30 kwietnia, gdy wpłynie do niego 99 proc. wpłaconych kwot (pozostały 1 proc. pozostanie w województwach na obsługę egzekucji i administracji). "GW", nie posiadając informacji od rządu, zsumowało kwoty zdeponowane na kontach poszczególnych województw.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2018 r. sprzedawcy detaliczni i hurtowi muszą pobierać od klientów, a następnie odprowadzać opłatę recyklingową w wysokości 20 groszy od każdej wydanej torebki foliowej, której grubość wynosi od 15 do 50 mikrometrów. Razem z VAT, jest to już 25 groszy. Jednocześnie nowa, obowiązkowa opłata nie miała zastąpić cen, po jakich sklepy sprzedawały wcześniej foliówki - miała natomiast być do nich doliczona. Tym samym klient za torebkę płacić miał więcej, a niekiedy wręcz znacznie więcej, niż 25 groszy.

Jednak szereg dużych sieci handlowych, na czele z liderem rynku, Biedronką, łatwo "poradził sobie" z wprowadzonym prawem. Nowym standardem w sklepach stanie się sprzedaż foliówek o grubości przekraczającej 50 mikrometrów, od których opłaty recyklingowej odprowadzać nie trzeba. Koszt produkcji takiej torebki jest oczywiście nieco większy, a zatem i cena reklamówki w sklepie została podwyższona - choć niekiedy podejrzanie wysoko.

W marcu br. minister środowiska Henryk Kowalczyk  odpowiedzi na pytanie portalu Money.pl potwierdził, że trwają prace nad rozszerzeniem opłaty recyklingowej, tak aby obejmowała wszystkie torby foliowe, bez względu na grubość. Nowe przepisy miałyby obowiązywać od początku 2020 r.

Resort środowiska analizuje ponadto możliwość nałożenia dodatkowej opłaty na producentów opakowań, przewidzianej w przepisach zmienionej unijnej dyrektywy o odpadach, w myśl których powinni oni ponosić przynajmniej 80 proc. kosztów recyklingu odpadów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~aaaa 2 7 miesięcy temu

    Nie tylko klienci chodzą z własnymi reklamówki czy torbami, ale sklepy zaczęły też sprzedawać reklamówki grubsze, które nie są obciążone opłatą.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~hanys 1 7 miesięcy temu

    Część sklepów zrezygnowała z bezpłatnych ep. Co spowodowało, że klienci zaczęli nosić swoje np. szmaciane. I teraz zamiast wynosić śmieci mieszane np. z reklamówkach z oszołoma, klienci kupują worki na śmieci. A te nie są obciążone dodatkową daniną.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony