REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)

Firma Grand Thornton Polska przeprowadziła symulację korzyści, jakie przynosi gospodarce patriotyzm konsumencki. Z wyliczeń wynika, że każde przesunięcie o 1 proc. zakupów z towarów zagranicznych na krajowe oznaczałoby pozostanie w Polsce dodatkowo prawie 6,6 mld zł.

REKLAMAPurella - SuperMusli - Belka w artykułach (16-31.12.2019)

(mat. prasowe)

Firma audytorsko doradcza Grant Thornton Polska – w 100 proc. z polskim kapitałem, założona 26 lat temu w Poznaniu – w ramach akcji „Wybieram 590” sprawdziła, jak ewentualne zmiany codziennych nawyków polskich konsumentów mogłyby wpłynąć na polską gospodarkę. Przeprowadzono w tym celu analizę tego, jaka część pieniędzy wydawanych przez polskich konsumentów w sklepach pozostaje w Polsce, a jaka trafia do podmiotów zagranicznych. Im większa część tych wydatków jest zatrzymana w Polsce, tym lepiej dla naszej gospodarki rosną oszczędności krajowe, zmniejsza się zadłużenie, poprawia się bilans płatniczy czy rosną wpływy budżetowe.

– Oczywiście nie uważamy, że polscy konsumenci powinni zupełnie wstrzymać się z zakupami produktów zagranicznych, zwłaszcza jeśli w skuteczny sposób konkurują one ceną czy jakością z polskimi odpowiednikami. Zdrowa konkurencja z zagranicznymi produktami motywuje rodzimych producentów do innowacyjności, rozumianej zarówno jako podnoszenie wydajności, jak i nadawanie swoim produktom i usługom unikalnych cech. Jednak jak pokazujemy w niniejszej analizie już drobne zmiany w zachowaniach konsumentów w kierunku „produktów 590” – choćby przy wyborze między produktami podobnymi pod względem jakości i ceny – mogą spowodować istotny wzrost możliwości inwestycyjnych polskich firm oraz zwiększać zamożność polskich gospodarstw domowych. Dlatego warto nie tylko promować polskie produkty, ale też tworzyć rodzimym przedsiębiorcom na tyle dobre warunki prawne i instytucjonalne w Polsce, by nie przenosili oni produkcji za granicę – przekonuje Tomasz Wróblewski, Partner zarządzający Grant Thornton

Aby móc ustalić, jak duża część wydatku poniesionego przez konsumenta na dany produkt pozostanie w Polsce, należało w pierwszej kolejności stworzyć opierając się głównie na danych GUS uproszczoną strukturę ceny przeciętnego dobra i usługi sprzedawanych w Polsce.

Następnie podzielono produkty i usługi sprzedawane w Polsce na cztery grupy w zależności od tego, z jakiego kraju pochodzi producent i w jakim kraju produkuje swoje wyroby. Dwie z nich powstają w Polsce i mogą posługiwać się przede wszystkim kodem 590, pozostałe dwie są produkowane za granicą, a więc powinny używać innego kodu. Należy jednak mieć na uwadze, że prefiks kodu kreskowego przyznawany przez GS1 nie zawsze jest w 100 proc. potwierdzeniem kraju pochodzenia produktu.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony