REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-30.06.2020)

(mat. prasowe)

Podczas dwutygodniowej „kwarantanny narodowej” ruch w sklepach stacjonarnych średnio zmniejszył się o blisko 50 proc., porównując tydzień do tygodnia. Najbardziej spadł w hipermarketach, w sieciach cash&carry i w sklepach convenience – wszędzie o ponad połowę. Poniżej 50 proc. mniej wizyt odnotowały też dyskonty i supermarkety. Z kolei na stacjach paliw ruch obniżył się o nieco ponad 40 proc., a w aptekach – o prawie 50 proc.. Tak wynika z analizy firmy technologicznej Proxi.cloud oraz UCE RESEARCH, przeprowadzonej na podstawie obserwacji blisko 900 tys. dorosłych Polaków i ponad 21 tys. obiektów.

REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA 25% - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2020)

Raport wskazuje, że liczba wizyt w największych sieciach handlowych średnio spadła o 48,5 proc. w okresie od 16 do 22 marca w porównaniu z tygodniem od 9 do 15 marca br. Jak podkreśla dr Andrzej Maria Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, to bardzo duża i uzasadniona zmiana. Konsumenci szybko nasycili się towarami, które pospiesznie kupowali w związku z epidemią. Przyzwyczaili się do anormalnej sytuacji i przestali obawiać się zamknięcia sklepów.

– Obniżony ruch klientów w przypadku handlu art. spożywczymi nie musi świadczyć o mniejszych obrotach. Zachowania zmieniły się w związku z akcją „Zostań w domu”. Klienci raczej rzadziej wychodzą do sklepów, ale w trakcie jednej wizyty robią na ogół większe zakupy. Należy oczekiwać zatem, że średnia wartość koszyka może być wyższa niż przed epidemią. Niemniej jest jeszcze za wcześnie, żeby oceniać wszystkie skutki pandemii dla handlu. Wstępną wiedzę będziemy mieć około połowy kwietnia, kiedy poznamy dane z marca – zaznacza Maciej Ptaszyński, Wiceprezes Zarządu Polskiej Izby Handlu (PIH).

Z kolei w opinii Andrzeja Wojciechowicza, eksperta Komisji Europejskiej, społeczeństwo zrozumiało, że podstawą bezpieczeństwa jest izolacja. Konsumenci korzystają ze swoich zapasów i wybierają się do sklepów głównie po produkty świeże. W FMCG przedsiębiorcy mają teraz niższe obroty od regularnych. Jednak ich sumaryczna wielkość za kwartał powinna utrzymać się w normie. Polacy nie będą mniej jedli. Może nawet zaczną spożywać więcej, np. z nudów. Straty implikować mogą zwiększone koszty prowadzenia handlu. Gorzej jest w branżach, w których nastąpiło spowolnienie, funkcjonuje tylko sprzedaż online. Dotyczy to np. branży modowej, obuwniczej, dekoracji wnętrz etc. Dlatego cały handel jako taki mocno zubożeje.

– W dobie pandemii handel przenosi się do Internetu. W Polsce wzrost sprzedaży online niektórych produktów żywnościowych wynosi ponad 380 proc., a artykułów sanitarnych – nawet 2000 proc.. Następuje też podświadome samoograniczenie zakupowe przed nadchodzącymi w wielu rodzinach trudnymi czasami. Wiąże się to z lękiem o zdrowie, zatrudnienie i dochody. Jeszcze tego nie widać w statystykach, ale można już dostrzec, że klienci zaczynają kupować tylko to, co jest faktycznie niezbędne – mówi Janusz Piechociński, były wicepremier i minister gospodarki.

Analizując poszczególne formaty, widać, że największy średni spadek ruchu z tygodnia na tydzień nastąpił w hipermarketach – o 55,9 proc.. Dalej są placówki typu cash&carry – 53,4 proc., convenience – 50,7 proc., a potem dyskonty – 47,5 proc.. Najmniejsza zmiana dotknęła supermarkety – 46,7 proc.. Jak przekonuje dr Faliński, różnice między ww. kanałami sprzedaży nie są duże. Mieszczą się w granicach błędu pomiaru. Zdaniem eksperta, wynik hipermarketów nie powinien dziwić. Tam podczas jednej wizyty można kupić wiele towarów na trudne czasy. I w tego typu sklepach głównie zaopatrywali się konsumenci w chwili paniki. 

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~jaro.pl 1 miesiąc temu

    Rząd strzeli sobie w kolano. 1 bilion zł strat wg optymistycznych wyliczeń będzie kosztować Polską gospodarkę głupota i beztroska polityków... i ich akceptacja dyrektyw, które przyszły z zewnątrz. Amen.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAB-BIO lody - Half Page (21.05.-04.06.2020 r.)
do góry strony