REKLAMATZMO - Bella - Baner Główny (28.05- 11.06.2020)

(mat. prasowe)

Godziny dla seniorów miały umożliwić osobom po 65. roku życia dokonanie zakupów w spokoju i bez kontaktu z młodymi klientami. O ile w dyskontach i większych sklepach faktycznie między 10 a 12 nie brakuje starszych klientów, okazuje się, że w małych osiedlowych sklepach czas dla seniorów paraliżuje działalność sklepów.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

O konsekwencjach nowych przepisów wypowiedziała się PIH. Do Izby docierają skargi małych sklepów, które w czasie godzin dla seniorów cierpią na brak klientów. Nie ma się co dziwić, właściciel 3 warszawskich Żabek mówi wprost: - W ubiegłym tygodniu wszystkie 3 sklepy w godzinach dla seniorów odwiedziły 3 osoby. Dosłownie: trzy osoby… Kolega, który ma sklep w centrum miasta boryka się z kontrolami policji i straży miejskiej. Kto ma sprawdzać, czy klienci, którzy wchodzą do sklepu mają 65 lat? – pyta.

Nic dziwnego. Godziny dla seniorów to czas, kiedy do sklepów wstęp mają jedynie osoby po 65. roku życia. W mniejszych, osiedlowych sklepach nie ma wtedy klientów. Osiedlowe Żabki czy sklepy Odido nie należą do najtańszych, a typ sklepów convenience nie jest ulubioną formą zakupów dla seniorów. O ile w Lidlu czy Biedronce faktycznie ustawiają się kolejki a starsze osoby wdzięczne są za możliwość zakupów w spokoju, w pobliskim Rossmannie błąkają się pojedynczy klienci, a w Żabce czy Odido nie ma ich wcale.

Właściciele mniejszych sklepów mówią wprost: to katastrofa. Przez te dwie godziny towarujemy sklep, sprzątamy, wietrzymy, pracownicy – najczęściej jedna osoba – jedzą lunch. Nic się nie dzieje. Kolejnym problemem jest to, jak legitymować klientów i skąd wiadomo, czy ktoś ma te 65 lat, czy 60? Bardzo często klienci nie chcą pokazywać dokumentów lub ich nie mają. Co w takiej sytuacji ma zrobić personel sklepów - pyta jeden z nich. Za sprzedaż czegokolwiek osobie poniżej 65. roku życia grożą spore kary, ale klienci nie zawsze chcą się przepisom podporządkować. – Nie wiem, czy powinniśmy dzwonić po policję, czy wyrzucać klientów, którzy wyglądają na młodszych? – mówi właściciel kilku Żabek w Warszawie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~zyziek 4 miesiąc temu

    mnie zastanawia czemu zabka taka droga jest. zamiast ceny obinizyc beda wiecej mieli klientow i zyskow to wala ceny z kosmosu i traca na tym duzo

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jarek67 3 miesiąc temu

    Mateusz jak masz pisać takie bzdury to lepiej idż oddać kał , ulży ci i może poukłada w głowie .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Megii 2 miesiąc temuocena: 0% 

    Na, Najlepiej żeby żabki były otwarte 24 godziny na dobę w tym zrobić 4 godzinną wejście dla osób z kwarantanna nocą Żabka to żabka po trupie a do celu nie liczy się personel nie liczy się nic tylko liczą się pieniądze dla Żabki

    oceń komentarz
  • ~Mateusz 1 miesiąc temuocena: 75% 

    Bo godziny dla seniora to kolejny pomysł aby pogrążyć gospodarkę w zapaści.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony