REKLAMASegafredo Selezione - banner główny (30.03-05.04)

Poseł Jan Mosiński, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, spotkał się we wtorek 25 kwietnia we Wrocławiu z członkami Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" - m.in. Piotrem Dudą i Alfredem Bujarą. Celem spotkania było "ustalenie ram kompromisu" w sprawie procedowanego w Sejmie projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Na portalu wiadomoscihandlowe.pl ujawniamy kulisy tych rozmów.

REKLAMA
Na zdj. poseł Jan Mosiński (PiS), przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rynku pracy

Na zdj. poseł Jan Mosiński (PiS), przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rynku pracy (fot. materiały prasowe)

Jak zdradza w rozmowie z naszym portalem Mosiński - wieloletni działacz związkowy, a dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości - w trakcie spotkania doszło do omówienia wątpliwości natury legislacyjnej dotyczących projektu ustawy, dyskutowano o zgodności projektu z konstytucją i o potencjalnych zmianach niektórych zapisów, a także rozmawiano na temat daty ewentualnego wejścia w życie planowanych przepisów.

Jedną z najbardziej istotnych kwestii, jakie poruszono we wtorek, było to, ilu niedziel powinien dotyczyć zakaz handlu. Rozmawiano m.in. na temat "kompromisowej" propozycji wprowadzenia zakazu w dwie niedziele w miesiącu, popieranej przez szerokie grono posłów Prawa i Sprawiedliwości, m.in. przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. - Niektórzy zabierający głos w dyskusji wskazali, że może trzeba zrobić to progresywnie, krok po kroku, na spokojnie. Wprowadzić np. dwie niedziele i ocenić po roku, czy to się sprawdza, czy nie i być może zrobić następny krok - relacjonuje Mosiński.

Dyskusja na temat wariantu polegającego na sukcesywnym poszerzaniu zakazu handlu w niedziele trwała dobrych kilka minut. Zastanawiano się nad tym, jak owa progresja mogłaby wyglądać od strony technicznej. Jedna z możliwości to zapisanie od razu, że np. po roku zakaz zostanie rozszerzony na trzecią niedzielę, a po dwóch latach na czwartą. Mosiński dał jednak do zrozumienia związkowcom, że ważna byłaby coroczna ewaluacja skutków wprowadzonego zakazu. Dlatego też, z jego punktu widzenia, lepiej byłoby ewentualnie rozszerzać zakaz w przyszłości, poprzez kolejne nowelizacje ustawy.

- Po roku czy dwóch latach działania ustawy trzeba by ocenić, czy nie burzy ona porządku gospodarczego, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływy do budżetu, m.in. z VAT - uzasadnia Mosiński. Zaznacza przy tym, że jedna ze stron sporu twierdzi, że zakaz handlu w niedziele zmniejszyłby wpływy do budżetu państwa, podczas gdy druga strona przekonuje, że nic takiego nie nastąpi, gdyż fala zakupów przesunie się na piątek i sobotę. Stopniowe wdrażanie zakazu miałoby pozwolić na sprawdzenie, kto ma rację.

Żadne jednoznaczne deklaracje w temacie "ile niedziel" we wtorek nie zapadły. Wiele wskazuje na to, że "Solidarność" do samego końca zamierza bronić swojego oryginalnego pomysłu, czyli będzie naciskać na to, by zakazać handlu we wszystkie niedziele w roku za wyjątkiem siedmiu (przedświątecznych i handlowych). Związkowcy nie zamierzają wychodzić z nowymi propozycjami w tym zakresie, a jedynie czekać na to, co wymyślą posłowie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 17

  • 17
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~tom 6 ponad rok temu

    Franczyza to nie wielkie markety, to małe sklepy prowadzone przez Polaków, więc też powinny mieć prawo do handlu w niedziele!! https://secure.avaaz.org/pl/pe...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kubas 5 ponad rok temu

    Rząd powinien wspierać małe polskie sklepy, a nie zakazywać im handlu w niedziele i doprowadzać je tym do upadku

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~miły 4 ponad rok temu

    Kasjerki niech mają wolne, należy im się i nikt ich do pracy zmuszał nie będzie. Ale już właściciel, który chce stanąć za kasą własnego sklepu, powinien móc handlować w niedziele - a jeśli ma sklep z franczyzy, to nie będzie mógł. Bez sensu.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~jn 3 ponad rok temu

    Nie jest tak, że w pisie wszyscy stoją murem za zakazem handlu, tam też są ludzie, którzy mają jakieś pojęcie o gospodarce i wiedzą, że to po prostu zagrozi polskim drobnym przedsiębiorcom

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Właściciel sklepu 2 ponad rok temuocena: 50% 

    Mogliby w końcu uchwalić tę ustawę... Nasza firma prowadzi sklep o wielkości 1000m2 i nigdy nie handlowaliśmy w niedzielę i nie będziemy [nawet w te "handlowe"]. Tuż obok jest biedronka, która największe obroty ma w niedzielę chyba. Jak myślicie czy jeśli będzie zakaz wszędzie to czy handel straci czy zyska? Oczywiście że generalnie zyska bo obroty przełożą się na pozostałe dni tygodnia i w pozostałych tygodniach będzie potrzeba więcej pracowników. Stracą najwięcej zagraniczne sieci, które nie borykają się z problemami przychodów i nie wpłynie to w żaden sposób na pensje czy ilość pracowników - bo pracownicy będą potrzebni w pozostałe dni tygodnia.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Pracownik handlu 1 ponad rok temuocena: 50% 

    Jak pracownicy handlu mają dobrze zarabiać gdy zaraz pracodawcy będą mieć niższe przychody?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA 25% - Half Page (kwiecień - maj 2020)
do góry strony