REKLAMAKongres Alkohole i Napoje 2018 - Baner Główny

Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele może spowodować zmniejszenie obrotów handlu detalicznego w Polsce. Najbardziej zagrożone są centra handlowe z ograniczoną ofertą oraz centra wyprzedażowe. Ogromne szkody może ponieść gastronomia – przekonuje Małgorzata Dziubińska z firmy Cushman&Wakefield

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)
Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale Doradztwa i Badań Rynkowych, Cushman&Wakefield

Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale Doradztwa i Badań Rynkowych, Cushman&Wakefield (mat. prasowe)

Wartość sprzedaży detalicznej wzrosła w 2017 roku o 8 proc. – z tego względu prognozowany krótkotrwały spadek obrotów, wywołany zakazem handlu w niektóre niedziele, może zostać zamortyzowany w wartościach bezwzględnych w okresie od 6 do 9 miesięcy.

– Część obrotów w handlu detalicznym może się wprawdzie rozłożyć na pozostałe dni tygodnia, jednak w związku ze zjawiskiem zakupów kompulsywnych, czyli nieplanowanych, ogólne obroty w handlu z pewnością spadną, przynajmniej początkowo. Odczują to zarówno sklepy odzieżowe, będące kluczowymi najemcami centrów handlowych, jak i lokale handlowe prowadzące sprzedaż sprzętu elektronicznego i AGD oraz innych produktów, przy zakupie których klienci potrzebują czasu na podjęcie decyzji, a także artykułów nabywanych w ramach zakupów kompulsywnych – wyjaśnia Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale Doradztwa i Badań Rynkowych, Cushman&Wakefield. – Największe szkody może ponieść branża gastronomiczna w centrach handlowych, ponieważ nie ma ona możliwości przeniesienia sprzedaży na inne dni tygodnia – dodaje.

W niedziele supermarkety i hipermarkety odnotowują średnio niższą wartość sprzedaży niż w inne dni tygodnia. Z tego względu większość niedzielnych obrotów prawdopodobnie rozłoży się na pozostałe dni i utracona zostanie tylko część obrotów związana z zakupami kompulsywnymi.

Zdaniem ekspertki, największe straty mogą ponieść centra handlowe z ograniczoną ofertą i zlokalizowane na przedmieściach. Centra handlowe znajdujące się w pobliżu kompleksów biurowych i osiedli mieszkaniowych mogą liczyć na wzrost odwiedzalności w czwartki i poniedziałki w godzinach popołudniowych i wieczornych. Duże i bardzo duże centra handlowe będą prawdopodobnie zmuszone wydłużyć godziny otwarcia w piątki i soboty, a także w czwartki i/lub poniedziałki.

– Wskutek przewidywanego spadku obrotów najemcy centrów handlowych mogą zacząć wywierać presję na obniżenie stawek czynszu. Jednak przy rosnącej sprzedaży detalicznej, czynsze zasadniczo nie uległy zmianie bądź nieznacznie się zmniejszyły. Z tego względu prognozowany spadek obrotów nie powinien przełożyć się na obniżki czynszów – uspokaja Małgorzata Dziubińska, zauważając jednak, że znaczny spadek obrotów może dotyczyć centrów wyprzedażowych, które w weekendy przyciągają najwięcej klientów i generują ok. 80 proc. wolumenu odwiedzalności i obrotów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jar 1 6 miesięcy temu

    Gastronomia nie poniesie strat jeśłi przeniesie swoje punkty poza galerie . Tak jak było kiedys , że kawiarnie , cukiernie i restauracje funkcjonowały w mieście poza galeriami co tworzyło klimat i sprawiało , że miasto żyło . Tak naprawdę stracą tylko właściciele samych galerri , bo najemcy tego typu uciekną do lokali w mieście

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony