REKLAMAROS-SWEET - Baner Główny (23.04. - 05.05.2019)
Naprawa dróg i związane z nią objazdy potrafią być poważnym zagrożeniem dla rentowności sklepów. Ciąć koszty, dostosować się do nowego profilu klientów czy może korzystając z okazji, jednak zamknąć w tym czasie biznes i zrobić remont?
REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Gdy modernizowany jest ciąg komunikacyjny, przy którym działa sklep, zazwyczaj są gorsze obroty, bo jest mniej klientów, którzy z logistycznych względów wolą robić zakupy gdzie indziej. Spada również średnia wartość paragonu, bo osoby, które przyjeżdżają autem na większe zakupy, teraz przychodzą na piechotę i zadowalają się tylko niezbędnymi artykułami. – Zamknięcie drogi dojazdowej oznacza pogorszenie rentowności biznesu, ryzyko wystąpienia problemów finansowych i utraty płynności, a także straty wynikające z przeterminowania towarów – mówi jeden z pracowników centrali sieci franczyzowej, liczącej ponad 1000 placówek. Prawdopodobieństwo wystąpienia tych zagrożeń – jak wynika z jego szacunków – jest nawet o połowę mniejsze w przypadku zamknięcia bocznego dojazdu niż drogi głównej, przy której znajduje się sklep. Niezależnie od rodzaju drogi jej przebudowa w dłuższym terminie osłabia pozycję placówki, może ona stracić część stałych klientów, którzy w tym czasie mogą przyzwyczaić się do robienia zakupów u konkurencji.

Nowy szlak i ulotki z mapkami

Zamknięcie dojazdu nie oznacza jednak dla sklepu finansowej katastrofy. Pierwszą i najważniejszą rzeczą, jaką można wtedy zrobić, jest dobre oznakowanie alternatywnej drogi do punktu handlowego. Powinna o to zadbać firma prowadząca remont, ale jeśli z jakichś powodów nie wywiązała się ze swojego obowiązku, trzeba jak najszybciej zrobić to we własnym zakresie. W zmniejszeniu odpływu klientów pomoże organizacja atrakcyjnych promocji. Nie musi być ich wiele, ale trzy­‑cztery artykuły w supercenach z pewnością zachęcą część klientów do zadania sobie trudu i odwiedzenia placówki. O takiej ekstra promocji najlepiej poinformować za pośrednictwem specjalnych ulotek promocyjnych, które powinny trafić do okolicznych mieszkańców. Dobrze, gdy na ulotkach znajdują się dodatkowo mapki z lokalizacją sklepu. – Podczas remontu głównej drogi do sklepu postanowiliśmy zwiększyć zasięg naszych działań marketingowych. Wcześniej klient spoza osiedla nie był brany pod uwagę przy kampanii promocyjnej, ponieważ i tak do nas docierał z racji korzystnego usytuowania sklepu przy drodze wjazdowej do miasta. Ale w momencie, gdy takie osoby przestały przyjeżdżać, postanowiliśmy przypomnieć im, że wciąż jesteśmy, działamy i mamy dobre ceny – opowiada Renata Rycak, kierowniczka Stokrotki w Chełmie.

Kanapki dla robotników

Innym sposobem na przyciągnięcie konsumentów jest zorganizowanie dla nich konkursu z nagrodami, rozdawanie drobnych gratisów do zakupów powyżej konkretnej, wyższej kwoty lub organizacja degustacji. W takiej sytuacji warto zwrócić się do przedstawicieli handlowych z prośbą o pomoc. Inną strategią jest przystosowanie się do nowych okoliczności. Jeśli remont będzie trwał dłużej, warto pozyskać jako klientów pracujących przy drodze robotników. – Jeśli w ofercie sklepu nie ma jeszcze gotowych kanapek, trzeba je wprowadzić – opisuje Joanna Biernacka, doradczyni z zespołu sieci Odido. Gotowych kanapek nie trzeba zamawiać u żadnego producenta – można je samemu robić w sklepie. Projektujący sklepy Krzysztof Kaźmierczak wyliczył, że składniki potrzebne do przygotowania kanapki można mieć za około 1 zł, podczas gdy gotowy produkt można sprzedawać za 3 zł. – Przy takim przebiciu, sprzedając 20 kanapek dziennie, miesięcznie zarobimy na nich tyle, co na sprzedaży blisko 2800 paczek papierosów albo 8 ton cukru! – zauważa nasz rozmówca. W ramach oferty dla robotników warto zaopatrzyć się w więcej konserw, wszelkich dań gotowych, a także napojów i piwa. To ostatnie musi być koniecznie z lodówki. – Można pójść jeszcze o krok dalej, pojechać do kierownika budowy, zostawić numer telefonu i zaproponować, że będzie się dowoziło na budowę zakupy w ramach codziennych zamówień. Dzięki takim działaniom może się okazać, że podczas remontu drogi sklep nie stracił zbyt wielu klientów, a wartość paragonu wcale mocno się nie obniżyła – dodaje Joanna Biernacka.

Renegocjacja umów

Niezależnie od pomysłowości detalisty zamknięcie drogi dojazdowej wymaga jednak szczególnej inicjatywy, która pozwoli obniżyć koszty. Specjaliści od zarządzania sklepami doradzają, by w pierwszej kolejności zadbać o optymalizację płac – w tym dostosowanie liczby osób zatrudnionych do obrotu sklepu. To dobry moment, by wysłać pracowników na urlopy. Inną możliwością jest zredukowanie zatrudnienia i zakontraktowanie uczniów lub stażystów. Jeśli wcześniej się tego nie robiło, to najwyższa pora, by zacząć oszczędzać energię elektryczną, np. przez odzyskiwanie energii z agregatów chłodniczych lub wymianę żarówek na energooszczędne. Zamknięcie drogi dojazdowej na dłużej to okazja do renegocjowania części umów, m.in. usług deratyzacyjnych, księgowości czy wywozu śmieci. To również moment, w którym trzeba dostosować zapasy do nowych, zmniejszonych obrotów sklepu oraz przeprowadzić rozmowy z dostawcami na temat wydłużenia terminów płatności.

Czas na zmiany

– Remont drogi to cios dla każdego sklepu. U nas trwał od sierpnia do listopada, klienci poszli do konkurencji i część już do nas nie wróciła – opowiada Renata Rycak z Chełma. Dlatego okres modernizacji drogi dojazdowej można wykorzystać, by zmienić sklep i zaproponować klientom coś nowego. – To dobry moment na zmiany, w tym remodeling sklepu. Wówczas straty wynikające z jego zamknięcia będą najmniejsze – podkreśla Joanna Biernacka. Czasem jednak nie warto tego robić, bo inwestycja się nie zwróci. – Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli np. sklep utrzymujący się z klientów, którzy tylko tamtędy przejeżdżają, jest przy drodze, która po remoncie stanie się obwodnicą otoczoną ekranami akustycznymi, biznes podupadnie niezależnie od tego, co zrobimy. Dlatego, gdy droga dojazdowa do sklepu zostanie zamknięta, powinniśmy od razu dowiedzieć się, jak długo potrwa remont i czy w jego wyniku nie zmieni się np. organizacja ruchu. Dopiero mając takie informacje, można zacząć myśleć o podejmowaniu konkretnych działań – kończy Joanna Biernacka.
Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 9  (148), Wrzesień 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony