REKLAMARC Foods - baner główny - grudzień 2018
Patryk Filipiak

Patryk Filipiak (fot. mat. prasowe)

- Rozumiem sytuację wierzycieli, ale prawda jest taka, że odkąd dostawcy zaczęli drastycznie ograniczać współpracę i swoje zaangażowanie we współpracę, a do sądu w Poznaniu zaczęły spływać wnioski o ogłoszenie upadłości, to sytuacja Piotra i Pawła stała się ekstremalnie trudna - mówi w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Patryk Filipiak, prezes zarządu spółki Zimmerman FIlipiak Restrukturyzacja - zarządcy sądowego Piotra i Pawła.

REKLAMAPszczółka - Belka w artykułach - Sympatie (13-16.12.2018)

Rozmawiamy z dostawcami Piotra i Pawła i słyszymy praktycznie za każdym razem taką samą historię. Są faktury, dziesiątki, setki tysięcy złotych. Przychodzi 12 września i cięcie… Sanacja to wielka szansa dla Piotra i Pawła, ale poważny problem dla dostawców.

Dostawcy mają prawo czuć się pokrzywdzeni. Nie dostali zapłaty w terminie. Jest mi bardzo przykro, kiedy dostawcy opisują swoją trudną sytuację spowodowaną kryzysem Grupy. To są realne dramaty ludzkie.
Moim zadaniem jako zarządcy jest wyjaśnienie zainteresowanym, jak wygląda sytuacja. Fakt jest jeden – sanacja jako taka nie krzywdzi wierzycieli. Przecież oni nie dostaliby zapłaty od spółki w upadłości. Sanacja daje szansę, że pieniądze do nich powrócą w określonym czasie. Przyczyną problemów nie jest proces sanacyjny, ale to, że Piotr i Paweł utracił płynność, co z kolei było spowodowane wieloma okolicznościami, w tym przez utratę zaufania ubezpieczycieli kredytów kupieckich i dostawców spowodowaną oceną wyników podejmowanych decyzji zarządczych, również o charakterze strategicznym. Jedynym ratunkiem dla firmy przed upadłością była właśnie sanacja. Ona nie oznacza umorzenia wierzytelności, tylko ich czasowe zamrożenie. Spółka ma teraz czas na restrukturyzację i przygotowanie programu spłat. Gdyby tej sanacji nie było, zapewne dostawcy nie mogliby liczyć na zwrot pieniędzy ze względu na wysoce prawdopodobną upadłość. Rozumiem sytuację wierzycieli, ale prawda jest taka, że odkąd dostawcy zaczęli drastycznie ograniczać współpracę i swoje zaangażowanie we współpracę, a do sądu w Poznaniu zaczęły spływać wnioski o ogłoszenie upadłości, to sytuacja Piotra i Pawła stała się ekstremalnie trudna. Gdyby nie sanacja, z dużą dozą prawdopodobieństwa mówilibyśmy o upadku spółki. 

Na co mogą liczyć dostawcy? Jak będzie przebiegała dalsza procedura?

Po pierwsze, dostawcy mogą liczyć na kontynuację współpracy, czyli na wypracowywaną marżę. Zarząd Piotra i Pawła zamierza ograniczyć liczbę partnerów handlowych i skupić się na dbaniu o relację z nimi. Po drugie, mogą liczyć na dużą dbałość o terminowe płatności. Zarząd zrobi wszystko, aby każde zobowiązanie było zapłacone w terminie. Takie są warunki, które stawia prawo restrukturyzacyjne. Po trzecie, dostawcy jako wierzyciele i partnerzy handlowi oczekują uzdrowienia finansów Grupy i braku niespodzianek w przyszłości. Tym zajmować się będziemy przygotowując sądowy plan restrukturyzacyjny, na podstawie którego wdrożymy środki sanacyjne. Po czwarte, zarząd zaproponuje wysokość i harmonogram spłat zaległości powstałych przed otwarciem sanacji. to będzie zwieńczenie procesu, który przybierze postać układu restrukturyzującego długi. Spodziewam się, że w tak dużym i kompleksowym postępowaniu układ będzie poddany głosowaniu co najmniej za około 12 miesięcy.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 25

  • 17
    BARDZO PRZYDATNY
  • 6
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (18)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Bob 18 2 miesiące temuocena: 100% 

    Czyli szykuje się afera która jasno przedstawi jak były wprowadzane pieniądze i kto doprowadził do takiej sytuacji jeśli ktoś ma jeszcze info na ten temat proszę pisać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~JarosławPolskęZbaw 17 2 miesiące temuocena: 100% 

    I jeszcze jedna spraw - z zestawienia zmian w kapitałach jasno widać, że wypłacono w 2017 roku dywidendę na 1,8mln zł - sprawozdanie za rok 2016 było zatwierdzone w okolicach czerwca 2017, więc wypłata najwcześniej mogła nastąpić w czerwcu 2017 - czyli w okresie w którym były już problemy. Jak to nazwać? pozostawię to bez komentarza. W każdym razie dostawcy powinni się raczej zastanowić czy warto ryzykować - raz już oszukani zostali.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~JarosławPolskęZbaw 16 2 miesiące temu

    ZObowiązania z tytułu obligacji na koniec 2017 roku wyniosły 5,5 mln zł (dane z bilansu). Pytanie jak to wygląda na dzień złożenia wniosku o sanację. Szczegółów na te 5.5 mln zł nie ma w sprawozdaniu - to jest rola dla nadzorcy i innych organów, które powinny sprawdzić, czy część wierzycieli nie była zaspokajana kosztem innych - podobne kwestie są przecież w GetBack - tam już wiadomo, ze niektóre obligacje zarząd wykupił - czy tutaj tak było? Tego nie wiem - ale na pewno warto by to sprawdzić ruchy na tych obligacjach począwszy od stycznia 2017 do września 2018. Dlaczego od stycznia 2017 - bo już wtedy były pierwsze przesłanki świadczące o tym, że jest źle, bardzo źle. Z tego co na rynku krążyło info to obligacje te były oprocentowane na jakieś 5-6 procent - czyli całkiem przyzwoicie jak na osobę, która chce zainwestować wolne środki a jednocześnie wciąż do udźwignięcia przez spółkę.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Pracownik Centrali 15 2 miesiące temu

    ~JarosławPolskęZbaw Gdzie można sprawdzić czyje to obligacje?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Janek 14 2 miesiące temuocena: 100% 

    Czy zarząd, który doprowadził do tej sytuacji został lub zostanie jakoś ukarany? Pracowników karano finansowo, gdy była jeszcze premia uznaniowa (gdy miał mniej punktów z tzw. tajemniczego klienta).

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~JarosławPolskęZbaw 13 2 miesiące temuocena: 100% 

    Czyli sytuacja jest bardzo prosta - ponieważ sieć ma zastawione praktycznie wszystkie aktywa takie jak budynek biurowy, zapasy w magazynie i na sklepach oraz wyposażenie to jakąkolwiek kasę ze sprzedaży aktywów dostaną banki - dostawcy dostaną absolutne 0 . W takim wypadku tylko idiota mógłby się zgodzić aby sprzedawać dalej na kredyt (nawet krótszy niż dotychczas) do PIP. Pytanie do Pana Zimmermana - jak można zaufać zarządowi, który doprowadził do takiej sytuacji i on ma uzdrowić sytuację??? Pierwszą Pana decyzją powinno być zwolnienie wszystkich 3 członków zarządu i powołanie osób, które faktycznie znają się na restrukturyzacji tak aby zminimalizować straty u dostawców - to że będą jest poza dyskusją. Banki dostają pieniądze kosztem dostawców taka jest prawda - dziwnym trafem, zapewne, pieniądze z kontraktów menedżerskich dla członków zarządu (teraz i wcześniej) były wypłacane na czas? Może warto sprawdzić komu i kiedy spółka wykupiła obligacje (2717-201- bo ci ludzie nie stracili -

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gość 12 2 miesiące temuocena: 100% 

    Cokolwiek tutaj napiszemy nie zmieni tego co przeżywają pracownicy, którzy są firmie wierni do końca. "góra" sobie planuje, "góra" sobie wymyśla, ale to wszystko robione jest naszymi rękoma. Decyzje zmieniane są trzy razy dziennie, podejmowane działania to jeden wielki chaos, który nie wiadomo dokąd nas zaprowadzi. Pan komisarz bardzo ładnie i rzeczowo pisze o naszej sytuacji, ale z naszego punktu widzenia nie odpowiada to absolutnie panującej w firmie rzeczywistości. Wszyscy z całego serca życzą firmie jak najlepiej tylko czy mamy szansę jeśli tak niewiele zmienia się w zarządzaniu. Firmę tworzą ludzie i to oni są jej sercem. Bez ludzi firma zadłużona, czy nie i tak umrze , może trzeba się z nimi liczyć i ich doceniać. Złe zarządzanie , złe decyzje "góry" doprowadziły nas do tego miejsca w którym jesteśmy. Szkoda polskiej firmy, szkoda ludzi ale najważniejsze, że "góra " ma się dobrze i szampan się leje tylko czy jest co opijać?????

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jacek 11 2 miesiące temuocena: 33% 

    Nigdy przedstawiciele handlowi nie dawali pełnych bagażników sklepy PiP dostawali tyle inne sklepy ,bo dziś p.h. mają bardzo małe budżety a czy lepszy i większy producent tym mniej gratisów daje.Wręcz sklepy za dużo żądały opłat za tzw.półkę i zazwyczaj dostawcy-producenci rezygnowali z opłat -górę brał rozsądek.SIEĆ OTWIERAŁA ZA DUŻO SKLEPÓW JEDNOCZEŚNIE robiąc to z kredytów bankowych zamiast wypracowač zysk .Czyli kilka sklepów nowych jak wypracuje zysk otwiera się kolejny sklep.NIGDY ŻYCIE NA KREDYT NIE WYCHODZIŁO NA DOBRE .biedaku nie powinni brać kredytu ,na kredyt musi być stać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~fan Mazgaja 10 2 miesiące temuocena: 100% 

    Panowie Woś sprytnie unikną odpowiedzialności. Banki dostają kasę. Wydymani to dostawcy, frwnczyzobiorcy i pracownicy. Tu będzie finalnie upadłość bo nikt PiP już nic nie da.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Poznaniak 9 2 miesiące temuocena: 100% 

    Prawda jest taka ze firmę za złotówkę kulił fundusz Capital partners który w lutym włożył 20mln złotych i swoimi głupimi decyzjami w ciągu 4 miesięcy te pieniądze przejadł.Spolki które są w Sanacji przynoszą w tej chwili kilka milionów straty miesięcznie a ich zyski ze sprzedaży również są na minusie.Wiec finał może być tylko jeden!!!Chyba ze ktoś to kupi i doinwestuje minimum 300+

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~analityk 8 2 miesiące temuocena: 67% 

    Bankructwo jest nieuniknione ! Dostawcy kasy nigdy nie dostaną bo PiP nie ma szans przetrwać .Koszty stałe dobijają a wyniki sprzedaży grubo pod kreską - wyjścia z tego nie będzie . Jedyna szansa sprzedać się za 1pln .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~usługodawca 7 2 miesiące temuocena: 100% 

    Ludzie o czym wy piszecie . Za towar i usługi które zostały zamówione należy zapłacić . Co PiP przez te lata nic nie zarabiał tylko dawał wystawiać się producentom za darmo . Gdzieś po drodze ktoś zapomniał że w tej sytuacji przegrają najmniejsze rodzinne firmy .Grube koty nie odczują . Mali upadną . Pamiętajmy ze ci którzy za to zapłacą nie są winni złemu zarządzaniu tylko decydenci z Pip .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Magda111111 6 2 miesiące temuocena: 79% 

    Dobrze ze jest Szansa. Jestem bardzo zadowolona póki co najbardziej że świeżego ok sushi w Trójmieście z firmy ok foods ona zawsze przetrwało nawet gdy półki w sklepie były puste

    oceń komentarz
  • ~Logos 5 2 miesiące temuocena: 57% 

    Racja ile firm i marek zaistniało dzięki PIP przedstawiciele sami proponowali opłaty za półki auta pełne gratisów gdyby nie to pewnie nie które firmy nie miałyby prawa bytu na rynku bo pokazanie sìę tam oznaczało wejście na rynek A teraz jak są problemy to najgorsze co mogło się trafić stuknijcie się teraz w głowy i zastanówcie się w którym momęcie wy popełniliście błędy cyfry zakryły wam oczy

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~obiektywnie 4 2 miesiące temuocena: 53% 

    widziały gały co brały, ile firm wysyłało tam swoich przedstawicieli handlowych żeby wykupywali ekspozycje i wstawiali towar w ilości, który nie miał możliwości odsprzedać w terminie przydatności? Później może wymieniali towar 1:1 ale koszt wymiany odbijał się na ofercie cenowej każdego dnia pojedynczy sklep piotra i pawła odwiedzało kilkudziesięciu! przedstawicieli handlowych. Ile razy firmy uzależniały ofertę cenową od szerokości listy asortymentowej wpychając na półki PiP towary, które nie miały szansy się odsprzedać w terminie? Piotr i Paweł był praktycznie wypełniony materiałami reklamowymi i ekspozytorami stałymi dostawców Piotr i Paweł wiele wiele lat świadomie bądź nie po prostu realizował strategie DOSTAWCÓW taki jest tego efekt końcowy Panowie i Pani DOSTAWCY realizowania przecież waszej strategii?! Mylę się? nie sądzę

    oceń komentarz
  • ~Pracownik 3 2 miesiące temuocena: 100% 

    Proszę pomyśleć jeszcze o pracownikach. Jak ich zatrzymacie w działających sklepach?Czym zachęcicie?Tym bardziej że wielu kończy wkrótce umowy, które daliście na krótki okres. Ukraińcy też już odchodzą.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~PracownikCentrali 2 2 miesiące temuocena: 75% 

    Zarząd Piotra i Pawła nie działa tak jak Pan to przedstawia ale Pan najwyraźniej tego nie wie.Nie traktuje równo swoich kontrahentów i cały czas pogrąża firmę kosztem dostawców , franczyzobiorców , pracowników.Proszę podać wyniki finansowe , sprzedaży lfl za ostatnie 8 miesięcy w spółkach własnych będzie grubo na minusie bardzo grubo.A środki ze sprzedaży do Biedronki dostały Banki i nie było to 20-30% z transakcji tylko 90.Ale dostawcy w te bajki nie wierzą.

    oceń komentarz
  • ~Dostawca 1 2 miesiące temuocena: 100% 

    Czyli rozumiem ze majątek jest wyprzedawany a środki trafiają do banków bo miały zastawy.To My dostawcy dostaniemy równe zero

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony