REKLAMAPartner Logistic - baner główny (14-29.02.2020 r.)

(Fot. Redakcja)

Utarg w naszym najsłabszym lokalu działającym na terenie centrum handlowego, który w ostatnią niedzielę bez handlu był otwarty, nie przekroczył 134 zł. Nie ma szans, by zakaz handlu w niedziele nie odbił się negatywnie na działalności firmy. Straty są nieuniknione – stwierdził Zbigniew Grycan, prezes firmy Grycan – Lody od Pokoleń.

REKLAMANutrend - Belka w artykułach - Baner nr 1 (28.01 - 29.02.2020)

Rodzinna firma Grycan Lody od Pokoleń prowadzi około 150 lodziarni, z czego przytłaczająca większość (około 140 placówek) funkcjonuje na terenie centrów handlowych, które są objęte zakazem niedzielnego handlu. Jak stwierdził w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Marcin Snopkowski, dyrektor generalny firmy, w pierwsze dwie niedziele objęte zakazem dwie trzecie zarządców centrów handlowych zdecydowało się otworzyć obiekty pod działalność rozrywkową i gastronomiczną.

 Zbigniew Grycan, współwłaściciel firmy, przyznał podczas corocznej konferencji towarzyszącej otwarciu sezonu na lody, że całodniowy utarg najsłabszej lodziarni nie przekroczył w niedziele objęte zakazem handlu 134 zł. – Straty są nie do odrobienia. Niedziela to tradycyjnie dzień rodzinnych wyjść na lody, konsumenci nie przeniosą tego zwyczaju na inne dni tygodnia. Przyglądamy się sytuacji, na razie za wcześnie na decyzję, czy opłaca nam się w ogóle otwierać w niedzielę te lokale – uważa Zbigniew Grycan.

– To duży problem nie tylko w kontekście przychodów firmy, ale i pracowników. Co prawda niektórzy są zadowoleni, że mają wolny dzień, ale np. dla studentów, którzy są w stanie pogodzić pracę z uczelnią pracując tylko w weekendy to duży problem – mówi Zbigniew Grycan. - Obawiamy się, że ci ludzie będą rezygnować z pracy na rzecz innych sektorów gastronomii, których zakaz nie ogranicza. A wiadomo, że o pracowników jest coraz trudniej. Są już problemy z zatrudnianiem Ukraińców  – dzieli się obawami Marcin Snopkowski, dyrektor generalny firmy Grycan – Lody od Pokoleń.

W tym roku firma uruchomi kilka lokali na terenie centrów handlowych, m.in. wczoraj ruszył lokal w CH Gemini. Przedstawiciele Grycan tłumaczą, że umowy z zarządcami tych obiektów były podpisane kilka lat wcześniej oraz są tak skonstruowane, że nie można się wycofać. W przypadku funkcjonujących lokali równie trudno jest zamknąć lokal przed wygaśnięciem umowy najmu. Wiązałoby się to z dużymi kosztami, nie tylko z tytułu kar za zerwanie umowy, ale również odpraw dla pracowników. Ponadto najemcy tacy jak Grycan zwykle nie negocjują umów bezpośrednio z właścicielami obiektów, a z zarządcami.

- Umowy najmu są podpisywane na 5-10 lat. Bardzo źle się stało, że zabrakło okresu przejściowego, firmy takie jak nasza nie miały czasu dostosować działalności do nowych warunków – stwierdza dyrektor Snopkowski. – W obecnej sytuacji naszym priorytetem jest utrzymanie rozsądnej rentowności lodziarnio-kawiarni. Nie inwestujemy już w marketing tego konceptu, marżowość też się zmieniła – mówi Marcin Snopkowski.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 28

  • 16
    BARDZO PRZYDATNY
  • 4
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 6
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Mario dyrektor 7 ponad rok temuocena: 0% 

    Proponuję zrobić zbiórkę na "Grycan-Lody od Pokoleń" bo bida aż piszczy. Szanowny panie dyrektorze tu na nic płacze i użalanie, trza się wziąć za zmianę modelu biznesowego firmy. Założenia były : galerie handlowe bo to zielone pastwiska pełne zabłąkanych owieczek -szczególnie w niedzielę a tu klops -zamknięte . Proszę napisać o ile zwiększył się obrót w tygodniu a nie pisać o stratach i biednych studentach bo to słabe jest. Lody od Pokoleń czyli jak sobie radziły przed 1990 wtedy galerii nie było a jakoś Grycan się rozwijał. Wierzę że da pan radę. Mogę podrzucić pomysł : teraz na bulwarach wiślanych dużo ludzi jest - mobilne budki z lodami i odrobi pan straty z niedzieli . Pozdrawiam

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~panda 6 ponad rok temuocena: 33% 

    Szanowni Państwo ja osobiście wydając zakaz handlu w niedzielę odniósłbym się do wszystkich łącznie z właścicielami sklepów sam prowadzę taki i chciałbym też odpocząć a nie czekać na klienta który zapomniał kupić w sobotę papierosów lub butelki piwa w markecie ,a nas traktuje jak koło zapasowe, zakaz nie powinien obowiązywać barów, lokali gastronomicznych typowych lodziarni, ciastkarni stacji paliw z wyłączeniem sklepów na stacjach paliw i.t.p. reszta niech ma wolne

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~smutny 5 ponad rok temu

    Uważam, że wszyscy przesiębiorcy, którzy będą zmuszeni do ograniczenia zatrudnienia z powodu konieczności zamknięcia lokali w niedzielę powinni masowo składać wnioski o refundację kosztów odpraw dla zwalnianych pracowników itp. do państwa, a w ostateczności wnosić sprawy do sądów. Wiem - zapłacimy za to wszyscy, ale może tak trzeba, żeby ludzie naprawdę odczuli jakie są konsekwencje wprowadzania takich durnych regulacji prawnych. A może nie tyle samych regulacji ile sposobu ich wdrożenia.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~dyzio 4 ponad rok temuocena: 100% 

    do Jacek w całości popieram, wstyd to mało powiedziane, kręcić lody od pokoleń to jest to, 1 gałka niebawem 3,80 i 4,0. I jakie straty? Chyba tylko brak zysku 100%!! BTW a komu służą takie wywiady?coś się zmieniło, ktoś się czegoś ciekawego dowiedział???wiadomości handlowe??

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Emeryt 3 ponad rok temuocena: 0% 

    Stratę to my klienci ponosimy uszczuplając budżet domowy często kupując przedmioty które później zawalają kąty,bo po całym dniu łażenia po sklepach nie wypadało wracać do domu z pustymi rękoma. Pan straty nie poniósł ,pan tylko mniej zarobił.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~MANY 2 ponad rok temuocena: 100% 

    To trzeba zmienić.lokalizację lodziarni i przenieść je lub otwierać nowe poza galeriami handlowymi, w dobrej lokalizacji tak jak to kiedyś bywało ;-) Ludzie spacerowali w niedzielę i spacerują na dal, a że nie po galerii. Lokalizacja w tego typu biznesie jest kluczowa.

    oceń komentarz
  • ~Jacek 1 ponad rok temuocena: 55% 

    Pan tak serio? Byłem w zeszłą niedzielę w centrum Awenida w Poznaniu (odbierałem znajomą z PKP) i poszliśmy na kawe i ciastko właśnie do kawiarni Grycan. Otóż drogi panie, wszystkie stoliki zajęte, kolejka na jakieś 15-20 minut stania a do obsługi tylko dwie dziewczyny, studentki, które nie wiedziały gdzie najpierw włożyć ręcę. Do tego upierdliwi klienci, nie mający racji, dziewczyny były na skraju wytrzymałości. Dlaczego? Bo ktoś chciał zaoszczędzić na personelu i kawiarnię, gdzie normalnie obsługują 4 osoby, chciał ogarnąć dwoma dziewczynami. Wstyd. A do tego niesłuszne płacze.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony