REKLAMAAthlon Car Lease - baner główny (25.11.-13.12.2019 r.)
Rozmowa z Januszem Madejem, wiceprezesem ZM Madej & Wróbel
REKLAMAIteCom -  Przepisomat (Święta) - Belka w artykułach (01-10.12.2019)
Janusz Madej,  wiceprezes ZM Madej & Wróbel

Janusz Madej, wiceprezes ZM Madej & Wróbel

Czy to prawda, że nagłaśniane przez prasę problemy największych polskich wytwórców, związane z jakością mięsa, są wodą na młyn dla małych producentów? Konsumenci rzekomo uważają, że w tych małych zakładach jest lepsza kontrola i firmy lepiej dbają o higienę.

To niesłuszna diagnoza. Jeśli są jakieś niedociągnięcia, to nie ze względu na wielkość produkcji i liczbę pracowników. To, czy firma ma problemy z jakością, zależy od procedur i standardów. Negatywne opinie, które czasem przetaczają się przez media, szkodzą całej branży. Każda taka informacja godzi w zaufanie do produktu – obojętnie, z którego zakładu on pochodzi. Te doniesienia są zniekształcane przez dziennikarzy, bo mają podbić słupki oglądalności. A rzetelne informacje nie docierają do konsumentów. Niepokojące zjawisko.

Jesteście w trakcie zmiany wizerunku. Skąd taka potrzeba?

Jesteśmy dużym zakładem o rocznych przychodach rzędu 450 mln zł, ale do tej pory nie byliśmy rozpoznawani na rynku adekwatnie do skali produkcji. Dlatego zdecydowaliśmy się na inwestycję w kompleksową budowę wizerunku. Zmieniamy logo, receptury i ofertę. Chcemy się wyspecjalizować. W Polsce 90 proc. zakładów produkuje wszystko, w niczym się nie specjalizując, a to przekłada się na niską rentowność branży. Mamy zadowalający wolumen sprzedaży, ale chcemy wprowadzić do portfolio więcej produktów markowych. Obecnie oferta zakładu obejmuje ponad 150 pozycji. Chcemy, by ta liczba była stopniowo ograniczana, co przełoży się na obniżenie kosztów. Na razie za wcześnie, by podać docelową liczbę asortymentu.

W czym chcecie się specjalizować?

Na podstawie badań i analizy rynku, postanowiliśmy skupić się na wędlinach zawierających szynkę, bo jest to mięso najlepiej oceniane i najbardziej lubiane przez konsumentów w Polsce. W ramach wędlin chcemy być z kolei znani głównie z produkcji kiełbas. Jesteśmy na początku drogi i zdajemy sobie sprawę, że ten proces potrwa kilka lat.

Czy to oznacza, że przestaniecie produkować niektóre wędliny?

Zgadza się. Z niektórych pewnie zrezygnujemy w ramach naszego brandu, ale nie zmienia to faktu, że być może będą one produkowane na potrzeby marek własnych sieci detalicznych i hurtowych. Choć tu także chcielibyśmy się docelowo wyspecjalizować.

Dla kogo produkujecie pod marką własną?

Dla większości sieci z kanału nowoczesnego, wśród naszych klientów są m.in. Lidl, Tesco i Carrefour.

A dostarczacie do Biedronki?
Nie.

Dlaczego?

Sieci dyskontowe uważnie obserwują się nawzajem i porównują. Nie zawsze jest mile widziana obecność produktów tego samego producenta u konkurencji.

Czy łatwo współpracuje się z dyskontami?

Każdy z naszych partnerów handlowych ma swoją specyfikę. W sieciach dyskontowych, gdzie półka nie jest tak szeroka jak w hipermarkecie, trudniej wprowadza się produkty. Z drugiej strony w hipermarketach częściej dochodzi do wymiany asortymentu. Rozpoczęcie współpracy z silnym dyskonterem jest  czasem trudniejsze, ale dzięki wąskiej półce, współpraca ta bywa bardziej ustabilizowana i długofalowa.

W jakich formatach jesteście obecni?

Wędliny to powszechne artykuły spożywcze. Według przeprowadzanych przez nas badań, 90 proc. Polaków deklaruje ich regularne spożywanie, stąd staramy się być dostępni we wszystkich formatach sklepów, by być jak najbliżej konsumentów. Na każdym kanale dystrybucji zależy nam niemalże w jednakowym stopniu. Dodatkowo zdajemy sobie sprawę, że inwestycja w reklamę telewizyjną przekłada się na sprzedaż tylko wówczas, kiedy produkt jest obecny w jak największej liczbie punktów sprzedaży – bez względu na ich format.

W jakim regionie Polski jesteście najbardziej popularni?

Na Śląsku, gdzie mamy największą sieć sklepów firmowych. W promieniu 100 km od zakładu docieramy do placówek bezpośrednio, bez dystrybutora czy hurtowni. Nasze produkty są oferowane w całej Polsce, ale stale pracujemy nad wzrostem dystrybucji, szczególnie w największych aglomeracjach.

Gdzie eksportujecie?

Skala eksportu jest na razie niewielka, wynosi 5­‑6 proc. całej produkcji. Główny kierunkiem bezpośredniego eksportu są Niemcy, ale często nasze produkty trafiają za granicę za pośrednictwem niektórych sieci handlowych, które doceniły jakość i smak naszych wyrobów.

Te same produkty trafiają za granicę i do Polski?

Czasem tak, czasem nie. Wynika to z rozmaitych uwarunkowań, ale przede wszystkim z różniącego się często prawa żywnościowego lub odmiennych wymagań konsumentów.

A czy pod marką marketów jest oferowany ten sam towar, co pod znakiem Madej & Wróbel?

Marki własne mają swoje specyficzne wymagania, więc produkty te muszą je spełniać. Stąd bywają różne. W tym kontekście jakość to raczej powtarzalność tego, co się obiecało klientowi zgodnie z przygotowaną i ustaloną specyfikacją.

Jak rozwijają się sklepy firmowe?

Obserwujemy silną konkurencję pomiędzy różnymi sieciami handlowymi, dlatego znalezienie miejsca na rynku detalicznym jest sporym wyzwaniem. Pracujemy nad nową formułą tych sklepów. Ich oferta będzie stopniowo zmieniana i dostosowywana do nowej strategii marki. Mamy 50 sklepów firmowych. Nie będziemy tej sieci znacząco powiększać, nie planujemy także franczyzy. W trosce o jakość zależy nam na bezpośrednim zarządzaniu placówkami.

W którą stronę idzie rynek wędlin?

Obserwujemy dwie skrajne tendencje – z jednej strony część konsumentów, starając się oszczędzać, dłużej zastanawia się nad zakupem. Takie osoby zwracają większą uwagę na skład produktów, zawartość mięsa i wyróżniki. Często wolą nawet kupić mniej produktu, ale dobrego jakościowo. Z drugiej strony tych konsumentów, których było wcześniej stać na najwyższą jakość, stać na nią i teraz, stąd segment premium utrzymuje się na takim samym poziomie. Myślę, że w ciągu następnych kilku lat te tendencje się utrzymają, co oznacza, że dużą popularnością będą się cieszyć zarówno produkty ze średniej półki, jak i z tej najwyższej.

Zaczynał Pan od handlu mięsem w kiosku, teraz kieruje wielkim zakładem. Czy w rozwoju firmy był taki moment, który uważa Pan za przełomowy?

20 lat temu za oszczędności kupiliśmy z żoną kiosk o powierzchni 10 mkw. Zaczęło się od handlu detalicznego, później były dostawy hurtowe, a następnie produkcja własnych wyrobów. Przełomem było postanowienie budowy nowego zakładu, spełniającego wymogi unijne. Było to w 2003 roku, ale to właśnie ta inwestycja w ogromnej mierze zdeterminowała to, co osiągnęliśmy do dziś. Sporo ryzykowaliśmy, ale w podjęciu decyzji pomógł nam fakt, że mamy wspaniałych ludzi na stanowiskach menadżerskich. Większość z nich jest z nami od początku, rotacja na tych stanowiskach jest mała. Ci ludzie są bardzo lojalni. Wiemy, że mamy świetny zespół i produkty.
Dziękuję za rozmowę.

Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 8 (127) Sierpień 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jacek 2 ponad rok temu

    Wykorzystują osoby z niepełnosprawnością , ukrainców . Coraz mniej normalnych pracowników . Minimalna krajowa , albo 1750 zł na rękę to według Ciebie to dobre zarobki ? ! Dodam że wygląda to tak że już nie jadam wędlin . Spadnie kiełbasa na ziemie , to się ja dalej pakuje . Bardzo dobry smak całego mnóstwa wzmacniaczy smaku , konserwantów i innej zaawansowanej chemii . pracowałem tam i nie jestem dziennikarzem , któremu miało by zależeć na słupkach oglądalności , tylko pisze to co zastałem . Dno totalne .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~wera 1 ponad rok temuocena: 0% 

    baaardzo dobre wędliny, w ogóle cały asortyment. Praca podobno ciężka, ale zarobki w porządku

    oceń komentarz
do góry strony